manutd.com

Po trzytygodniowej przerwie do gry powróciły także piłkarki Manchesteru United. Podopieczne Casey Stoney mimo dłuższego okresu bez gry nie straciły formy i w minioną niedzielę pewnie, bo w wymiarze 4:1, pokonały na Leigh Sports Village zawodniczki z Tottenhamu.

Należy jednak zwrócić uwagę, że przerwa w grze “Czerwonych Diablic” nie byłaby tak długa, gdyby nie ogromna tragedia, jaka spotkała w ostatnim czasie Leicester City po katastrofie śmigłowca, w której zginął właściciel “Lisów”. Z tego też powodu odwołano między innymi spotkanie ligowej sekcji żeńskiej pomiędzy oboma zespołami zaplanowane pierwotnie na 28 października bieżącego roku.

Piłkarki Manchesteru United w minioną niedzielę gościły nie byle kogo, bowiem zawodniczki Tottenhamu do tej pory nie straciły ani jednego punktu i liderowały w tabeli rozgrywek FA Women’s Championship. Podopieczne Casey Stoney nic sobie jednak z tego nie robiły i szybko wzięły się do pracy, bo już swój pierwszy strzał w 10 minucie spotkania zamieniły na bramkę. Jess Sigsworth ruszyła z piłką jeszcze z własnej połowy i dobrze dograła do Lauren James, 17-latka ograła jeszcze dwie zawodniczki przeciwnej drużyny i strzeliła obok bezradnej Chloe Morgan.

8 minut później James odwdzięczyła się koleżance i tym razem to jej niskie dośrodkowanie na bramkę zamieniła najlepsza strzelczyni w ekipie “Czerwonych Diablic”, Jess Sigsworth. Po zaledwie 18 minutach na tablicy świetlnej widniał więc wynik 2:0.

24-latka podwoiła swój dorobek bramkowy tuż przed przerwą. Rzut wolny pod bramką rywali wywalczyła rezerwowa Leah Galton, która zastąpiła po 32 minutach gry Kirsty Hanson. Do piłki podeszła Katie Zalem, która posłała futbolówkę w pole karne, gdzie dopadła do niej Sigsworth i podwyższyła wynik na 3:0. Tak też zakończyła się pierwsza połowa.

W drugiej połowie mimo wysokiego prowadzenia wciąż stroną przeważającą i częściej operującą piłką była ekipa “Czerwonych Diablic”, jednak na kolejną bramkę gospodarzy kibice musieli poczekać do 80 minuty. Wówczas to swojego pierwszego gola zdobyła rezerwowa Charlie Devlin, która 9 minut wcześniej zastąpiła Lauren James.

Bramka honorowa to jedyne, na co było stać w niedzielę piłkarki Tottenhamu. Zdobyła ją w 82 minucie Angela Addison. Była to jednocześnie…pierwsza bramka stracona w lidze przez podopieczne Casey Stoney, które wciąż mogą pochwalić się imponującym bilansem strzeleckim w dotychczasowych 6 meczach rozgrywek FA Women’s Championship – 27:1.

Tym samym piłkarki Manchesteru United wciąż sieją postrach i pozostają niepokonane w lidze. Po 6. kolejkach zajmują 2. pozycję w tabeli z 16 punktami na koncie, tracąc do swoich niedzielnych rywalek 2 punkty, ale mając przy tym do rozegrania o jeden mecz więcej.

Teraz podopieczne Casey Stoney czeka kolejne dwa tygodnie przerwy w grze, zanim ponownie 18 listopada br. wyjdą na boisko w spotkaniu ligowym przeciwko przedostatnim w tabeli zawodniczkom Crystal Palace. Mecz ten zostanie rozegrany w Londynie.

Manchester United Kobiety – Tottenham Hotspur Kobiety 4:1 (James 10′, Sigsworth 18′ i 41′, Devlin 80′ – Addison 82′)

Skład piłkarek Manchesteru United:Chamberlain – Harris, A. Turner, M. Turner, Greenwood – Palmer (Green 45′), Zelem, Toone – Hanson (Galton 32′), Sigsworth, James (Devlin 71′)

Niewykorzystane zmiany: Bentley, Smith, Hartley, Arnot

Dyskusja