Getty Images

Jose Mourinho w pomeczowym wywiadzie dla BT Sport podzielił się wrażeniami na temat meczu między Manchesterem United a Juventusem. 4. kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów okazała się dla “Czerwonych Diabłów” niezwykle szczęśliwa po tym jak w czterech ostatnich minutach meczu odrobili straty i pokonali ekipę “Starej Damy” 2:1. Menedżer nie ukrywał zadowolenia i entuzjazmu w trakcie rozmowy.

O awansie do fazy pucharowej:
– To dla nas świetny rezultat przeciwko fantastycznemu zespołowi. Myśleliśmy, że będziemy musieli stawić czoła dwóm finałom. Teraz wydaje mi się, że mamy tylko jeden, dodatkowo do rozegrania w domu. Jeżeli matematyka się nie myli, to gdy pokonamy Young Boys na Old Trafford, awansujemy dalej. Miejmy nadzieję, że przyjedziemy na czas. [Manchester United spóźnił się na spotkanie z Valencią ze względu na korki, za co został ukarany – wyj. red.]

O zwycięstwie z Juventusem:
– Juventus jest silny dzięki fenomenalnym piłkarzom, których posiada. Cristiano zdobył bramkę po przepięknym podaniu od środkowego obrońcy. To było podanie o wysokiej jakości od defensora – to świadczy o ich sile, poziomie w każdej formacji. Ponadto, mogą poszczycić się zadziwiającą ławką rezerwowych, umożliwiającą wykonanie fantastycznych zmian przez cały czas. To dla nas wielkie zwycięstwo, nie tylko ze względu na punkty, bo dokonaliśmy tego przeciwko kapitalnej drużynie z wyśmienitym bilansem na własnym stadionie. Taki właśnie jest Juventus.

O swoim zespole:
– Kilku chłopaków w pomeczowym wywiadzie na Old Trafford było wyraźnie podłamanych i rozumiem to. Pracowaliśmy nad tym, ponieważ nie chcieliśmy się tak czuć. Oczywiście nasz rywal dysponuje innym potencjałem niż my, każdy zna ich ambicje i wie, że różnią się od naszych. Byli w komfortowej sytuacji. My spodziewaliśmy się, że o awans będziemy walczyć w dwóch ostatnich spotkaniach, więc nie możemy porównywać naszych pozycji. Ale chłopcy rozpoczęli ten mecz naprawdę, naprawdę dobrze, kontrolując rywalizację. Mieli jedną szansę w pierwszej połowie, ale poza tym wszystko było pod kontrolą.

O geście po meczu:
– W piękny, włoski sposób, publiczność drwiła ze mnie przez 90 minut. Ja nie zadrwiłem z nich. Mój gest był drobnostką. Wiem, że miliony fanów Interu są teraz bardzo, bardzo szczęśliwi z tego powodu. Ale szanuję Juventus, szanuję zawodników, menedżera, wszystko czym dysponują, zwłaszcza jakość. Jestem naprawdę, naprawdę dumny ze swoich chłopaków, ponieważ ich występ był bardzo dobry.

O kolejnym “comebacku”:
– To spotkanie było naprawdę bardzo dobre i stało na wysokim poziomie. Końcówka się nie liczy. Mecz był topowy. Uważam, że zaprezentowaliśmy prawdziwą jakość. Po straconej bramce mieliśmy pięć minut, żeby się obudzić i zespół temu sprostał – od pierwszej do ostatniej minuty – zakończył.

Dyskusja