Były napastnik United, Wayne Rooney, zjawił się na Wyspach Brytyjskich, by w czwartkowy wieczór rozegrać swoje ostatnie spotkanie w barwach reprezentacji Anglii. 33-letni piłkarz stwierdził, że chciałby zakończyć swoją karierą, grając w barwach United. Zarazem Rooney przyznał, że odszedł z klubu we właściwym momencie.

W czwartkowym spotkaniu przeciwko USA Rooney zostanie uhonorowany opaską kapitańską. Jeśli tylko wejdzie na boisko, założy koszulkę z numerem “10” i zostanie odznaczony członkiem gwardii honorowej przez innych zawodników reprezentacji Anglii.

W środę napastnik D.C. United wykluczył możliwość powrotu do swojego rodzimego kraju, by zakończyć karierę klubową, jednakże w wywiadzie dla MUTV zaznaczył, że bardziej preferowałby odejście na emeryturę, grając z diabełkiem na piersi.

– Oczywiście, że tęsknię. Granie dla United podkreśliło moją karierę, byłem tutaj przez długi czas. Pomimo tego, to był dobry moment na odejście.

– Przede wszystkim nie grałem. Zawsze byłem zawodnikiem, który chce grać. Oczywiście rozmawiałem z menedżerem, jednak nie zapowiadało się, bym miał zacząć występować. Dlatego to była dobra decyzja, to był dla mnie odpowiedni czas.

– Oczywiście życzysz sobie idealnej sytuacji, by zostać tutaj i zakończyć karierę, ale futbol wiele zmienia. Dzieją się różne rzeczy i wszystko jest z jakiegoś powodu. – kontynuował były napastnik United. – To byłoby świetne zakończyć karierę na Old Trafford. – dodał.

Ostatni występ Rooneya z diabełkiem na piersi to późna zmiana w zwycięskim spotkaniu z Ajaxem – meczu rozegranym w ramach Ligi Europy. Oznacza to, że popularny “Wazza” właściwie nie miał szansy, by pożegnać się ze swoim byłym domem.

– Byłem tutaj już kilka razy i w okresie najbliższych świąt znowu będę na meczu, by pooglądać chłopaków. Opuściłem United z dobrymi wspomnieniami. Miałem nową szansę, by pojechać i grać w Stanach. To był dobry czas w Manchesterze, dlatego ciągle oglądam się wstecz, by wrócić i zobaczyć kilku moich kolegów z drużyny i kilku znajomych ze sztabu, z którymi przy okazji pracowałem.

– Kibice byli dla mnie wspaniali, więc to będzie miłe spotkać kilka znajomych twarzy, gdy przyjdę tutaj na mecz w Boże Narodzenie.

 

Dyskusja