manutd.com

Manchester United w hicie 15. kolejki Premier League zremisował z Arsenalem 2:2 na Old Trafford. Mecz obfitował we wszystkie niezbędne elementy do stworzenia wspaniałego widowiska: gole, błędy, powroty, faule, emocje. Menedżer Manchesteru United mimo czwartego spotkania bez zwycięstwa, przyznał po meczu, że jest zadowolony z zaangażowania i poświęcenia swoich piłkarzy. Równocześnie jednak dodał, że są aspekty, których od swoich piłkarzy nie może wymagać.

O zaangażowaniu:
– To pozytywny znak, że piłkarze poświęcili samych siebie. Są jednak rzeczy, których nie mogę od nich wymagać, ale nie mogę powiedzieć nic więcej. Zostawili jednak na boisku duszę, każdy dał z siebie wszystko. Jestem z nich dumny, tego jestem pewien. Niestety, nic więcej nie mogę dodać. Wolę powiedzieć, że jestem zadowolony z ich walki, zaangażowania, waleczności. To mnie naprawdę uszczęśliwiło.

O rezultacie:
– Powinniśmy wygrać to spotkanie. Popełniliśmy dwa kluczowe błędy, po których zdobyli gole. Popełnialiśmy również inne błędy, które były katalizatorem ich kontrataków. Nie potrafiliśmy wykonać prostych podań, traciliśmy piłkę. Mając mecz pod kontrolą, pozwoliliśmy sobie na zbyt łatwe straty futbolówki. Nie powinniśmy ich popełniać na tak wysokim poziomie. Ponownie nasz występ został trochę zaburzony przez wzloty i upadki. Drugiego gola straciliśmy w okropnym momencie dla drużyny, ponieważ zaczynaliśmy dominować.

O pokonaniu swoich ograniczeń:
– W drugiej połowie – to było jasne – jedna drużyna czekała na to, co się wydarzy [Arsenal – wyj. red.], chcąc zdobyć jeden punkt, natomiast drugi zespół zwiększał intensywność i szybkość swojej gry – to byliśmy my. W tym sezonie, posuwaliśmy się do granic możliwości tak wiele, wiele razy, a teraz odczuwamy tego skutki. Piłkarze zostawili na boisku swoje serce. Mieliśmy fantastyczne nastawienie od pierwszej minuty.

– Wielu piłkarzy zmagało się z pewnymi trudnościami, wielu z nich zanotowało dobry występ. Diogo Dalot zaczynał po raz pierwszy w tym sezonie, Marcos Rojo zaliczył pierwsze minuty. Matteo Darmian zanotował trzeci start, a Eric Bailly nie grał przez kilka miesięcy. Chris Smalling – waleczny gość, który zagrał z ograniczeniami i dał radę! To było dla nas naprawdę ciężkie wyzwanie, ale chłopcy dali z siebie maksimum, zostawili na murawie wszystko, czym dysponowali tego dnia.

Dyskusja