Gareth Copley/Getty Images

Kibice “Czerwonych Diabłów” zapomnieli, jak cieszyć się po wygranych w pięknym stylu. Przed świętami Bożego Narodzenia, nasi ulubieńcy zafundowali nam jednak sporą radość z oglądania meczu z Fulham. Manchester United pokonał swoich rywali 4:1, prezentując przy tym atrakcyjny dla oka futbol, co podkreślił w wywiadzie z BBC – Jose Mourinho.

WYWIAD:

Pierwsza połowa otarła się o perfekcję, nieprawdaż?

– Tak. Ciężko zagrać lepiej, niż zrobiliśmy to w pierwszej połowie. Zagraliśmy bardzo dobrze w defensywie, trzymając ich z daleka od naszej bramki, wysoko zakładaliśmy pressing, szybko odzyskiwaliśmy piłkę, aby później równie szybko ją rozgrywać, na dużej intensywności. Obiektywnie mogę stwierdzić, że jestem bardzo szczęśliwy, widząc naszą grę w pierwszej połowie. Druga nie była tak dobra jak pierwsza, ale uważam, że to wina Ranieriego. Zmienił on swój zespół i to bardzo, co sprawiło, że grali po prostu lepiej. Paradoksalnie, naszym problemem była też pierwsza połowa – włożony w nią wysiłek. Rywale sprawili nam kłopoty, z jakimi nie mieliśmy wcześniej do czynienia. Jestem zadowolony ze zdobytych trzech punktów i fantastycznego występu w pierwszej połowie.

Po całkiem pozytywnym meczu z Arsenalem, chcieliście zaprezentować takie samo nastawienie od pierwszych minut w dzisiejszym spotkaniu?

– Tak, dokładnie. Dzisiaj zdobyliśmy gola jako pierwsi, kolejny przyszedł wkrótce. Ostatecznie zagraliśmy z dużą intensywnością aż do przerwy. Jestem zadowolony z takiego obrotu sprawy. Wydaje mi się, że piłkarze zrozumieli że dzięki trzymaniu się razem, współpracy całej jedenastki z piłką lub bez niej, jedności na boisku, możemy stać się lepszą drużyną.

Zagraliście fantastyczny mecz jako drużyna, ale wydaje mi się, że Diogo Dalot na prawej stronie zrobił piorunujące wrażenie. Czy ma potencjał do tego, aby stać się tym, kim chce?

– Nie jestem skautem. Nie mogę podróżować dookoła świata i znaleźć nieznanego piłkarza. Nie mogę tego robić ze względu na moją pracę. W jego przypadku była jednak taka możliwość, ponieważ jest Portugalczykiem i grał w moim kraju. Mogę całkiem nieźle kontrolować ten rynek. Zagrał 4-5 spotkań w lidze portugalskiej, nie więcej. To chłopak z wyśmienitym potencjałem. W grze do przodu ciężko go zatrzymać, dlatego że jest bardzo silny. W grze defensywnej, to wciąż dzieciak posiadający aspekty do poprawy.

Wiem, że w środku tygodnia czeka was mecz z Valencią, ale czy na Anfield również będziecie chcieli zachować ten styl gry?

– Piłkarze zrozumieli po meczu z Arsenalem, że po złym wyniku, wciąż można się cieszyć. Osiągając kiepski rezultat, możesz wrócić do domu, zachowując pozytywne odczucia. Z taką mentalnością chcieli wyjść dzisiaj na murawę. Myślę, że każdy dostrzegł, iż piłkarze dali z siebie wszystko. Pewnego dnia, przyjedzie tutaj drużyna, która będzie lepsza od nas i wygra – mimo takiego wysiłku. Zachowamy jednak pozytywne myślenie, bo to klucz. Profesjonaliści powinni dawać z siebie maksimum, dla klubu. Nie tak jak mówią niektórzy – dla menedżera lub kogokolwiek innego. Powinni to robić tylko i wyłącznie dla klubu. Dzięki temu staną się lepszym zespołem.

Dyskusja