Po wygranym meczu z Fulham, rozweselony Jose Mourinho stawił się pomeczowej konferencji prasowej. Już na samym wejściu do sali prasowej, portugalski szkoleniowiec błysnął żartem, rozbawiając dziennikarzy.

KONFERENCJA PRASOWA

– Nie ma wody? Oszczędzamy pieniądze? Na styczeń, tak?

Wyglądasz na zachwyconego występem swojej drużyny w pierwszej połowie.

– Tak. Pierwsza połowa była naprawdę, naprawdę dobra na każdej płaszczyźnie. Za drugą – tak jak powiedziałem w wywiadach – bierze odpowiedzialność Ranieri. Doświadczony facet dokonał analizy po pierwszej połowie, zrozumiał ją i zmienił poczynania swoich podopiecznych na lepsze. Sprawili nam trochę trudności. Dodatkowo doszło zmęczenie. Niektórzy piłkarze byli zmęczeni, co wydaje mi się zrozumiałe, gdy biegasz jak Matić i Herrera w meczu z Arsenalem i dzisiaj. To naturalna kolej rzeczy, że nasza intensywność trochę spadła. Zanotowaliśmy dobry występ, również indywidualnie – Lukaku, Rashford, którzy nie strzelali przez jakiś czas, ale dzisiaj im się to udało, co ma spore znaczenie. Jestem szczęśliwy.

Czy jesteś zaskoczony, że Dalot zachowuje tak dobry balans, biorąc pod uwagę mecz z Arsenalem i dzisiaj?

– Wypada współczuć Dalotowi, że w maju doznał kontuzji, grając w Porto. Myślę, że inne kluby prawdopodobnie by go nie zakontraktowały, biorąc pod uwagę operację kolana. My podjęliśmy takie ryzyko, ponieważ nie chcieliśmy go stracić. Wierzyliśmy, że ten uraz dobrze się zagoi. Mamy go, wciąż ma wiele do nadrobienia, bo takie jest życie 19-latka. Fizycznie jest mocny, dysponuje niezłą techniką, cieszy się grając w piłkę, ma parcie do przodu, i może pochwalić się niezłą jakością dośrodkowań. Jesteśmy z niego zadowoleni. Mamy grudzień, którzy przynosi wiele okazji do gry i zdobycia doświadczenia. To dla niego szansa, aby stał się taki, jakiego się spodziewaliśmy, sprowadzając go na Old Trafford. Może być prawym obrońcą w Manchesterze United przez 10 lat.

Powiedziałeś, że klub może osiągnąć więcej, jeżeli drużyna będzie trzymała się razem. Czy zatem zdarzały się takie momenty w tym sezonie, gdy tak nie było?

– Nie. Mówiąc “razem”, miałem na myśli boisko. Chodziło mi o zwarcie, jedność. Są takie drużyny, które w ustawieniu wyglądają dobrze, zawsze gotowe do pressingu, z zamiarem naciskania na rywala. Myślę, że Matić i Herrera zaprezentowali dzisiaj silną mentalność, grając na swoim optymalnym, najwyższym poziomie. Ludzie grający przed nimi także to pokazali. W przypadku Rashforda to normalne, ponieważ zawsze gra w taki sposób, ale w przypadku Romelu [Lukaku] mogliśmy ujrzeć poprawę w porównaniu do dwóch poprzednich meczów. Nie chodzi nawet o gola, chodzi o pressing i pracę dla drużyny. Funkcjonowało to świetnie głównie w pierwsze połowie. Smalling i Jones wykonywali świetne ruchy, wchodząc na połowę Fulham. Byliśmy zwarci i zjednoczeni, nie dając naszym rywalom szans na wykreowanie sytuacji.

Nie wymieniłeś Juana Maty…

– Tak, ale nie zamierzam wymieniać każdego po kolei. Mata z Lingardem znakomicie obsługiwali piłkę na jeden, dwa kontakty, podejmowali szybkie i dobre decyzje. Zaprezentowaliśmy wachlarz dobrej gry kombinacyjnej. Kapitan zagrał wielki mecz, nie tylko ze względu na gola, ale ducha, którym zainspirował zespół. Drużyna ewidentnie chciała wygrać, dając z siebie maksimum. Kiedy to robisz, nikt nie może się przyczepić, nawet jeśli rywal jest lepszy od ciebie i z tobą wygra. Taka jest piłka nożna i natura rywalizacji. Nie chcę, aby jakikolwiek fan United wytykał nas palcami, mówiąc, że brakuje nam zaangażowania. Dzisiaj oraz za mecz z Arsenalem – niezależnie od wyniku – ludzie powinni okazać nam szacunek.

Jose, co powinien zrobić Pogba, aby wrócić do pierwszego składu?

– Musi zacząć grać z taką samą mentalnością, z jaką gra drużyna.

Masz na myśli taką mentalność, jaką zaprezentowali Matić i Herrera?

– Paul potrafi być fantastycznym piłkarzem. Ma do tego niezbędny potencjał. Zacznie od pierwszej minuty w meczu z Valencią i da wam pokaz fantastycznego futbolu. Pokaże wszystkim, jaki jest dobry.

Czy znasz Normana Daviesa?

Nie.

Dyskusja