manutd.com

Przed piątym meczem Manchesteru United w grudniu, Marcus Rashford w wywiadzie dla MUTV opisał pozytywny wpływ, jaki na innych zawodników mają kibice. Ponadto w poniższym artykule można zobaczyć ciekawostkę dotyczącą sprintów wykonanych przez Anglika.

Statystyki jasno pokazują, że energia Rashforda podczas meczów wychodzi poza wszelkie wykresy. Choćby w meczu z Arsenalem na Old Trafford młody Anglik wykonał 31 sprintów – jest to najlepsze osiągnięcie w tym sezonie, biorąc pod uwagę wszystkich zawodników ManUtd. Niewątpliwie statystyka godna uwagi i pochwały, choć nie jest to najlepszy wynik w lidze. W tej kwestii bardziej pokaźnymi cyferkami może pochwalić się tylko jeden zawodnik, a jest to kolega Rashforda z reprezentacji – Raheem Sterling. Wspomniany Anglik w meczu Cardiff City wykonał 32 sprinty.

I choć dynamika przedstawień Rashforda w grudniu robi wrażenie, to warto zwrócić również uwagę na jego inne liczby. W obecnym miesiącu Anglik zanotował dwa gole i cztery asysty. Śmiało można stwierdzić, że młody snajper spłaca kredyt zaufania, którym obdarzył go Jose Mourinho oraz kibice.

– Uważam, że kibice są ludźmi, którzy dają ci energię do pracy w momentach, gdy prawie umierasz. – powiedział Rashford dla MUTV.

– Kiedy słyszysz ich, wspierających ciebie, to daje ci impuls, by znowu spróbować. To coś, co trudno wyjaśnić, ponieważ adrenalina przesłania to, co się dzieje i jakimś sposobem znajdujesz dodatkowy zastrzyk energii. Kibice muszą wiedzieć, że gdy jesteśmy zmęczeni, szczególnie pod koniec meczu, to wszystko przychodzi nam dziesięć razy trudniej, jeśli nie śpiewają czy skandują. Oni robią to, co sprawia, że nasza robota staje się łatwiejsza.

W ostatnich meczach Rashford zdobył dla United dwa gole. Jednym z nich było trafienie w 87 minucie przegranego spotkania z Valencią, natomiast druga bramka miała miejsce w zwycięskim starciu z Fulham.

– Musimy próbować utrzymać naszą intensywność, którą pokazaliśmy w ostatnich kilku meczach Premier League i starać się poprawiać. – powiedział Rashford o triumfie nad Fulham i wojnie z Arsenalem.

– To miłe uczucie, gdy widzisz piłkę w siatce, jednak w ostatnich meczach i tak byłem zadowolony. Byłem szczęśliwy z naszej formy w pierwszej połowie. Myślę, że na początku drugiej części gry tempo nieco spadło, co jest naturalne, gdy mamy kilka trudnych meczów, jednak staraliśmy się to poprawić, co było dla nas ważne.

– Chciałbym zwrócić uwagę na progres nas, jako drużyny, jak i indywidualnie. Staliśmy się bardziej spójni. To coś, czego nam brakowało i dlatego nie byliśmy wyżej w tabeli. Okres świąt jest zawsze zabiegany, dlatego ta spójność jest główną rzeczą. Spojrzenie na cały sezon może się zmienić w tym jednym miesiącu, dlatego ważne, żebyśmy łapali punkty i ciągle byli lepsi.

Dyskusja