Getty Images

Tabela przed derbowymi pojedynkami może i nie mieć znaczenia, ale pewnego poziomu nie da się przeskoczyć. Zgodnie z przewidywaniami, Manchester United nie dał rady Liverpoolowi i uległ na Anfield 1:3.

Od początku spotkania gospodarze narzucili swoje tempo, a goście skupili się na defensywie. Na boisku było bardzo ciasno i zbyt wiele czasu na rozgrywanie akcji nie było, dlatego też wszelkie próby ofensywne “Czerwonych Diabłów” kończyły się na szarżach przy linii bocznej Marcusa Rashforda i długich piłkach w kierunku Romelu Lukaku, z których zazwyczaj Belg nic nie wskórał.

“The Reds” rozkruszyli mur zastawiony przez Jose Mourinho w 24. minucie, kiedy to fantastyczną piłkę zagrał w pole karne Fabinho. Świetnie zachował się Sadio Mane, który przyjął ją na klatkę piersiową i pokonał strzałem z powietrza Davida de Geę.

Hiszpan miał dziś ręce pełne roboty. Gospodarze mieli aż 34 sytuacje bramkowe w przekroju całego spotkania i 11 prób w światło bramki. Były zawodnik Atletico kilkakrotnie wykazał się znakomitymi interwencjami, ale na gole nic poradzić nie mógł.

Manchesterowi United dość szybko i jeszcze bardziej zaskakująco udało się doprowadzić do wyrównania. Romelu Lukaku dośrodkował z lewego skrzydła, a piłkę wydawało się bezpiecznie przechwyci Alisson Becker, ale golkiper wypuścił ją z rąk. Doskonale na ten błąd zareagował Jesse Lingard, który dopadł do futbolówki i wpakował ją do bramki.

I choć w kolejnych bramkach Liverpool miał dużo szczęścia, tak wynik w żaden sposób nie może zostać uznany za przypadkowy. Przewaga gospodarzy była znaczna i kwestią czasu był zwycięski gol.

Udało się w końcu w 73. minucie. Sadio Mane bez większych kłopotów przeszedł Andera Herrerę, wpadł pole karne i poszukał Mohameda Salaha w polu karnym. Odbite od obrońcy dośrodkowanie z lewej strony instyktownie wybił przed siebie David de Gea. Do futbolówki dopadł wprowadzony z ławki Xherdan Shaqiri i uderzył na bramkę. Piłka odbiła się od nogi Ashleya Younga i wpadła do siatki po drodze jeszcze odbijając się od poprzeczki.

Szwajcarowi dopisało szczęście również sześć minut później. Jego uderzenie na bramkę ponownie odbiło się od defensora – tym razem Erica Bailly’ego – i kompletnie zmyliło Davida de Geę, który nie był już w stanie sięgnąć piłki.

Liverpool FC – Manchester United 3:1 (1:1)
Bramki: Mane 24′, Shaqiri 73′, 79′ – Lingard 33′

Liverpool: Alisson – Clyne, Lovren, Van Dijk, Robertson, Wijnaldum, Keita, Fabinho, Mane, Salah, Firmino.
Rezerwa: Mignolet, Henderson, Sturridge, Moreno, Lallana, Shaqiri, Camacho.

Man Utd: De Gea – Dalot, Darmian, Lindelof, Smalling, Young, Herrera, Matic, Lingard, Rashford, Lukaku.
Rezerwa: Romero, Bailly, Valencia, Fellaini, Mata, Pogba, Martial.

Dyskusja