Getty Images

Jose Mourinho dość niespodziewanie został dziś zwolniony z Manchesteru United. Zarząd w swoim oficjalnym komunikacie podał, że w ciągu 48 godzin klub ogłosi nazwisko tymczasowego menedżera, który poprowadzi drużynę do końca obecnego sezonu. W prasie pojawiło się mnóstwo nazwisk, które miałyby poprawić status “Czerwonych Diabłów”.

Laurent Blanc:

Bukmacherzy stawiają, że to właśnie Francuz jest największym faworytem do objęcia funkcji tymczasowego menedżera w Manchesterze United. Blanc nie pracował w żadnym klubie od zwolnienia w Paris Saint-Germain. Jego nazwisko jest łączone z Old Trafford głównie przez fakt, iż spędził on w tym klubie dwa sezony jako piłkarz, wygrywając Premier League w latach 2002/03.  Były menedżer PSG i Bordeaux niedawno stwierdził, że Paul Pogba może być lepszy niż Patrick Vieira. Takie komplementy znacznie ułatwiłyby mu pracę z buńczucznym piłkarzem “Czerwonych Diabłów”, który popadł w konflikt z Jose Mourinho. Laurent Blanc żyje również w przyjacielskich relacjach z sir Alexem Fergusonem, ale podobnie było z Davidem Moyesem. Jak wyszło? Wszyscy wiemy.

Zinedine Zidane:

Menedżer, który wygrał Ligę Mistrzów w pierwszym sezonie swojej pracy. Można wyobrazić sobie bardziej idealnego kandydata niż kogoś, kto wygrał w swojej karierze wszystko? Z Realem Madryt wygrywał najważniejsze europejskie rozgrywki trzy razy z rzędu. Jego przeciwnicy argumentują niechęć do zatrudnienia Zizou faktem, że objął on gotową drużynę do odniesienia sukcesu. Za Francuzem przemawiają jednak relacje w jakie wchodzi z piłkarzami. W kadrze “Królewskich” imponował zarządzaniem zawodnikami z wielkim ego. Z pewnością jako idol wielu piłkarzy, mógłby wydobyć z nich ukryty potencjał. Zidane znajduje się obecnie na bezrobociu, więc jak w przypadku Laurenta Blanca, Manchester United nie musiałby pokrywać kosztów transferu menedżera.

Mauricio Pochettino:

Argetyńczyk to najbardziej odpowiedni kandydat zdaniem Gary’ego Nevilla. Nikłe jednak szanse na to, że Pochettino poprowadzi klub z Old Trafford jeszcze w tym sezonie. Władze klubu musiałyby liczyć się z wydatkiem około 40 milionów funtów, jeżeli chcieliby wykupić menedżera Tottenhamu. Jest więc to raczej opcja na lato z pełnieniem pełnoetatowych obowiązków. Pochettino zasłynął z wprowadzenia Tottenhamu do czołowej czwórki Premier League przy bardzo ograniczonym budżecie. Jest to z pewnością szkoleniowiec, który lubi stawiać na młodzież, pała chęcią osiągnięcia sukcesu. Nie przemawiają jednak za nim pustki w gablotach Tottenhamu.

Ole Gunnar Solskjear:

Norweg to rzekomy faworyt kibiców. Były piłkarz zdobył w Manchesterze United 95 goli w 235 meczach. Jego karierę szkoleniowca można określić sinusoidalną. Solskjear prowadzi obecnie Molde FK, z którym dwukrotnie wygrywał ligę norweską. Wcześniej jednak, jako menedżer Cardiff City został zwolniony, po tym jak klub spadł z Premier League. Opcja na tymczasowego menedżera? Może tak. Ale czy szansa na dłuższy kontrakt? Wątpię.

Antonio Conte:

Złośliwcy mówią, że od jednego konfliktowego menedżera Chelsea do drugiego. Conte został zwolniony z Chelsea po tym, jak podpadł kilku zawodników “The Blues” w poprzednim sezonie. Włoch spędził na Stamford Bridge dwa lata, ale tylko pierwszy rok będzie zapamiętany przez kibiców Londyńczyków. Swoim entuzjazmem i szaleństwem przy linii bocznej porywał nie tylko najbardziej piknikowych fanów, ale również piłkarzy. Zmiana systemu na 3-4-3 pomogła Chelsea osiągnąć końcowy triumf w Premier League. W drugim sezonie, “The Blues” zajęli dopiero 5. miejsce w lidze, ale do swojej półki z trofeami mogli dorzucić Puchar Anglii, gdy w finale pokonali ekipę Jose Mourinho. Jeżeli Ed Woodward potrzebuje szybkiej naprawy, to Conte wydaje się do tego świetnym kandydatem. Warto dodać, że to właśnie były menedżer Juventusu wydobył z Paula Pogby większość potencjału, gdy ten reprezentował barwy “Starej Damy”. Odbudowanie formy mistrza świata wydaje się obecnie największą zagadką dla kolejnego menedżera.

Leonardo Jardim:

Wielki umysł światowego futbolu. Jardim poprowadził AS Monaco do pierwszego mistrzostwa Francji od blisko dwóch dekad. Zasłynął on z bardzo ofensywnego stylu gry, wystawiając do gry zazwyczaj bardzo młodych piłkarzy. Klub z księstwa swoją agresywną grą, wysokim pressingiem i efektownymi atakami doszedł do półfinału Ligi Mistrzów, chociaż na papierze nikt się tego nie spodziewał. Niestety, Leonardo Jardim został zwolniony w tym sezonie po długiej serii bez zwycięstwa. Po tym jak klub rozpoczął hurtową sprzedaż największych gwiazd, trudno było mu odbudować dawny blask swojego zespołu.

Eddie Howe:

Najmłodszy z trenerów Premier League. Eddie Howe zachwyca swoją pracą w Bournemouth. Młody Anglik wielokrotnie radził sobie z mniejszymi kryzysami w zespole “Wisienek”. W tym sezonie jego drużyna spisuje się bardzo dobrze, radując swoich kibiców ofensywną grą bez kompleksów. Wiele się o nim mówi w kontekście przyszłej posady selekcjonera reprezentacji Anglii. Swoim wysiłkiem i zaangażowaniem a nawet wynikami, zasłużył na pracę w większym klubie z lepszymi piłkarzami. Manchester United może być jednak negatywnie nastawiony do zatrudnienia brytyjskiego szkoleniowca po nieudanej przygodzie Davida Moyesa.

Arsene Wenger:

Wenger czeka na wymarzoną pracę odkąd opuścił Arsenal po poprzednim kampanii Premier League. W jego przypadku bardziej spekuluje się o Bayernie Monachium. Czemu jednak nie miałoby to być Old Trafford? Kibice “Czerwonych Diabłów” mogliby sobie przypomnieć piękną epokę romantyzmu i miłego starszego pana na ławce trenerskiej. Francuz to jeden z trenerów, którzy zrewolucjonizowali Premier League. Mimo tego, wydaje się jednak, że jego czas na angielskich boiskach dobiegł końca i przy świeżych umysłach takich jak Pep Guardiola czy Jurgen Klopp, Wenger nie ma szans na sukces w Premier League. Nigdy jednak nie wiadomo, co by się stało, gdyby udostępniono mu znacznie większy budżet od tego, do którego miał dostęp w Arsenalu.

Massimiliano Allegri:

Włoch osiągnął olbrzymi sukces w Serie A, wygrywając ligę z AC Mlianem i tworząc z Juventusu absolutnego dominatora we Włoszech. Allegri tego lata był głównie łączony z Chelsea, zanim władze “The Blues” podpisały kontakt z Maurizio Sarrim. Allegri dwukrotnie dochodził do finału Ligi Mistrzów i dwukrotnie w nim przegrywał. Jego głównym wyzwaniem w obecnym sezonie jest właśnie wygranie Champions League, zwłaszcza że do składu “Starej Damy” dołączył Cristiano Ronaldo. Jeśli mu się uda, to może Włoch chętnie poszukałby nowych wyzwań i trafił na Old Trafford?

Ryan Giggs:

Stracił wielką szansę na pracę w Manchesterze United jako menedżer po tym, jak zakontraktowano Louisa van Gaala, u którego był asystentem. Giggs pełnił już funkcję tymczasowego menedżera, gdy zwolniony ze swojego stanowiska został David Moyes. Nikt inny nie zna DNA tego klubu jak Walijczyk, który spędził na Old Trafford 27 lat. Walijczyk ma jednak ważny kontrakt z reprezentacją Walii. Brak doświadczenia w samodzielnym prowadzeniu klubu również jest istotnym zastrzeżeniem, jakie można żywić wobec Giggsa.

Didier Deschamps:

Francuz wygrał latem mistrzostwo świata z reprezentacją Francji i wątpliwe, że będzie chciał rozwiązać swój kontrakt przed EURO 2020. Deschamps ma doświadczenie w pracy z wielkim klubem – pracował w Juventusie, jednak nie odniósł tam sukcesu i pożegnał się ze stanowiskiem po niespełna roku pracy. Z Monaco doszedł do finału Ligi Mistrzów, w którym klub z księstwa uległ Porto Mourinho. Na plus wypada jego dotychczasowa współpraca z Paulem Pogbą w reprezentacji.

Diego Simeone:

Argentyńczyk święcił duże sukcesy w ostatnich latach z Atletico Madryt, jednak jego defensywny styl i przykuwanie uwagi do defensywy nie powstrzymałoby apeli o bardziej ofensywną grę Manchesteru United. Ponadto kontrakt Argentyńczyka obowiązuje do końca przyszłego sezonu i wątpliwe, czy Atletico zgodziłoby się rozstać przedwcześnie ze swoim szkoleniowcem.

Dyskusja