Legendarny pomocnik Manchesteru United Roy Keane w rozmowie z BBC Radio 5 nie szczędził krytyki pod adresem piłkarzy “Czerwonych Diabłów”, których ocenił jako typowych przedstawicieli swojego pokolenia.

– To dla mnie oczywiste, że piłkarzom uszło to na sucho – komentował Irlandczyk po zwolnieniu Jose Mourinho. – Wystarczy spojrzeć jak chowają się za menedżerem. Rzucili go na pożarcie, a ludzie twierdzą, że to Mourinho wszczynał konflikty z piłkarzami. Każdy by się z nimi skłócił.

– Tak to już jest, niektórzy piłkarze przybierają na wadze, inni obijają się na treningach i nic od siebie nie dają. Jeszcze inni wszczynają protesty, wstyd mi za nich. Nie zrozumcie mnie źle, nie jestem fanem Mourinho, ale nie mogę znieść piłkarzy, którzy chowają się za swoimi agentami i kolegami z mediów. To śmieszne.

Rola mediów społecznościowych dość dobrze oddaje problem, z jakim muszą zmagać się menedżerowie. Zanim z ust Gary’ego Neville’a spłynęła fala krytyki pod adresem Paula Pogby, którego post na Twitterze niejednoznacznie zbiegł się w czasie ze zwolnieniem Jose Mourinho, w mediach brylował Jesse Lingard, który krótko przed druzgocącą porażką na Anfield otwierał nową linię odzieżową.

Roy Keane jest zdania, że gdyby w szatni Manchesteru United znaleźli się piłkarze z jego pokolenia, podobne zachowania nie byłyby tolerowane.

– Tak naprawdę nigdy nie pokłóciłem się z sir Aleksem Fergusonem, kiedy grałem. Dopiero pod koniec, gdy wracałem po kontuzji i czułem, że rzucono mnie lwom. Ludzie uważają, że jestem przedstawicielem starej szkoły. Ja nazywam to dobrą szkołą. Nieważne co dzieje się w klubie, jeśli wychodzisz na boisko, szczególnie dla tak wielkiego klubu jak United, musisz dać z siebie wszystko, bez wymówek. Nie znaczy to, że tylko mówisz, że dobrze zagrasz.

– Nie kupuję tego, że piłkarze mogą być podenerwowani. Uwierzcie mi, że to nie tylko problem w United. Współczesny piłkarz to nie tylko słaby piłkarz, ale słaby człowiek. Nie można mu nic powiedzieć.

– Miałem wielkie szczęście, że przebywałem w takiej szatni. Byli tam dobrzy ludzie, dobrzy liderzy, silne charaktery, których zdecydowanie dzisiaj brakuje. Sport się trochę zmienił, ale piłkarzom wszystko uchodzi na sucho. Nie przeszłoby to w naszej szatni, a to dlatego, że byli tam silni liderzy, którzy nie tolerowali lenistwa.

Dyskusja