manutd.com

Ole Gunnar Solskjaer stawił się na pomeczowej konferencji prasowej po zwycięstwie nad Newcastle. Norweg w dobrym nastroju odpowiadał na wszystkie pytania dziennikarzy. Oczywiście jak w przypadku wywiadów w mig zonie, poruszył kwestię zachowania czystego konta i dobrej gry swoich napastników.

KONFERENCJA PRASOWA

Twoje życzenia się spełniły. Zachowaliście nareszcie czyste konto.

– Czyste konto podczas stałych fragmentów gry. W poprzednich meczach graliśmy na zero z tyłu w otwartej grze. Traciliśmy bramki po stałych fragmentach. Oczywiście, wyjechanie z tego trudnego terenu bez utraty choćby jednego gola, to świetna wiadomość.

Mógłbyś wyrazić swoją opinię na temat zmian, które przeprowadziłeś? Wpłynęły one na przebieg meczu.

– Tak, wiem. Uważałem, że to odpowiedni czas, aby wpuścić na boisko Roma i Alexisa. Marcus popisał się świetnym uderzeniem, a Romelu wykonał swoją pracę niczym typowy napastnik, który tylko czyha na to, aby dobić piłkę. Jeśli postępujesz w taki sposób jak on, to możesz zdobyć pięć czy sześć darmowych goli w sezonie.

Przechodzisz przez całkiem niezły moment w swojej menedżerskiej karierze. Odniosłeś cztery zwycięstwa z rzędu w trudnym okresie. Ale nie uważasz, że najtrudniejsze wyzwania dopiero przed tobą?

– Oczywiście, że tak. Mierzyliśmy się z zespołami z dolnej części tabeli. Ich trudność polega jednak na tym, że musiały zostać pokonane. Nie możesz pokonać nikogo innego niż zespół, z którym grasz. Dzisiejszy występ był naprawdę profesjonalny, solidny. Poradzić sobie tutaj z tym klubem, który ma znakomitych fanów to wielka rzecz. Chłopaki znakomicie poradziły sobie zwłaszcza w drugiej połowie. W pierwszej połowie trzymaliśmy ich na dystans. Po 15 minutach gry dopuściliśmy ich do dwóch, trzech okazji strzeleckich. Popełniliśmy błędy, nad którymi rozlała się euforia kibiców gospodarzy. Ten stadion to ciężkie zadanie.

Marcus Rashford również przeżywa swoje piękne chwile. Wydaje się, że jest talizmanem dla zespołu.

– Tak. Wiesz, mogę mówić o wielu indywidualnościach, ale gdy jesteś napastnikiem takim jak on, to strzelając takiego gola jak dzisiaj, spokojnego, kompletnego, właściwie podając piłkę obok bramkarza, możesz być zadowolony. Ale jego rzuty wolne… Posiada świetne uderzenie. Musiał podglądać Cristiano Ronaldo i ćwiczyć jego sposób wykonywania.

Odniosłeś czwarte zwycięstwo z rzędu. Tylko sir Matt Busby może pochwalić się takim wynikiem. Jak się z tym czujesz?

– To tylko liczba do dziennika ze statystykami. Ja skupiam się na kolejnym meczu. Wygrywając cztery mecze, możesz wygrać kolejne cztery, zwłaszcza w tym klubie. To jest wyzwanie. To są określone standardy klubu, które są nam znane. Myślmy o kolejnych czterech meczach, które możemy wygrać.

Twoja celebracja na koniec meczu przywróciła wspomnienia z twoich występów jako piłkarz. Kibice oddają tobie cześć, śpiewając piosenki.

– Tak. To coś, co jest ze mną od pierwszych sekund pobytu w tym klubie. Zdobyłem gola po sześciu minutach i słyszałem, jak widownia wykrzykuje moje imię. To jedna z tych rzeczy, których nigdy nie zapomnisz. To zaszczyt, wspaniałe doświadczenie słyszeć ich przyśpiewki. Ważne jest, aby celebrować wygrane. Za każdym razem gdy zwyciężasz, musisz znaleźć czas na radość i poklepanie po plecach. Jutro rano zabieramy się do pracy i wyczekujemy kolejnego spotkania.

Nie będziesz chciał odejść w maju, prawda?

– Oczywiście, że nie będę chciał. Mam tu świetną grupę piłkarzy, fantastyczną atmosferę. Skupmy się na następnym meczu. Tylko o to tutaj chodzi, o następny mecz. Będę wykonywał swoją pracę tak długo, jak tylko mogę.

Jaką rolę odegrali w dzisiejszym meczu kibice? Mówiłeś o tym, że Newcastle posiada wspaniałą atmosferę.

– Przed meczem rozmawialiśmy głównie o odpowiednim zarządzaniu meczem. Częścią tego jest uciszanie kibiców drużyny przeciwnej. Przez 10-12 minut robiliśmy to naprawdę dobrze. Trzymaliśmy ich na dystans, ale potem popełniliśmy jeden lub dwa błędy, które pobudziły publiczność, a ta z kolei nałożyła na nas presję. Atsu popędził lewą stroną kilka razy, Phil popisał się świetnym blokiem i wślizgiem. Są to momenty, których nie chcesz podarować kibicom drużyny przeciwnej. Jednak nasi chłopcy sobie poradzili i tak jak mówiłem to wiele razy… Nasi kibice są najlepsi na świecie.

Co sądzisz o fizycznej grze Marcusa Rashforda? Nie miał łatwego zadania.

– Tak. To był trudny sprawdzian. Był kopany, wycinany, ale walczył i wygrywał pojedynki główkowe. Biegał niezmordowanie. On stanie się czołową, czołową dziewiątką. Bez dwóch zdań. Mamy też Romelu, więc Marcus będzie grał czasem na lewej lub prawej stronie. Dostanie też wystarczającą ilość meczów na środku ataku.

Dyskusja