manutd.com

Podopieczni Ricky’ego Sbragii fatalnie rozpoczęli rok 2019. W miniony poniedziałkowy wieczór rezerwy Manchesteru United uległy drugiej drużynie Aston Villi aż 1:5 w ramach rozgrywek drugiej dywizji Premier League 2.

Na Villa Park gospodarze od pierwszych minut rzucili się z atakami na obronę “Czerwonych Diabłów”. Tylko w pierwszych 10 minutach swoje sytuacje bramkowe mieli Jacob Ramsey, Rushian Hepburn-Murphy i Keinan Davis, ale w bramce gości świetnie spisywał się Mateja Kovar.

Młody golkiper klubu z Old Trafford nie był jednak w stanie naprawiać wszystkich błędów swoich kolegów z pola i ostatecznie w 13 minucie skapitulował po raz pierwszy, gdy Keinan Davis wykończył celnym strzałem dośrodkowanie z rzutu rożnego wykonane przez Coreya Taylora.

Wraz z upływem kolejnych minut pierwszej połowy spotkania coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy rezerw Manchesteru United. Bramce gospodarzy próbowali zagrozić Zak Dearnley do spółki z Aidanem Barlowem, ale bez powodzenia.

Co jednak nie udało się wspomnianej dwójce, w 33 minucie udało się Nishanowi Burkartowi (na zdjęciu), który skutecznie wykończył akcję wypracowaną w głównej mierze przez Joshuę Bohuiego.

Przed przerwą “Czerwone Diabły” miały jeszcze szansę na wyjście na prowadzenie, ale Zak Dearnley nie miał szczęścia przy oddawaniu strzału, ponieważ piłka zatrzymała się na słupku bramki gospodarzy. Do przerwy utrzymał się remis 1:1.

Po zmianie stron napór podopiecznych Ricky’ego Sbragii nie ustawał, ale goście w 56 minucie nadziali się na kontrę, po której Rushian Hepburn-Murphy urwał się po prawym skrzydle, pobiegł na bramkę Mateji Kovara i celnym, płaskim strzałem pokonał młodego Czecha.

Zaledwie 10 minut później sytuacja gości skomplikowała się jeszcze bardziej, kiedy to George Tanner za faul na Callumie O’Harze otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. To sprawiło, że w drużynie Ricky’ego Sbragii wszystko posypało się jak domek z kart.

Zaledwie 4 minuty później gospodarze podwyższyli prowadzenie na 3:1 za sprawą Kelseya Mooneya. Na 4:1 poprawił w 84 minucie rezerwowy Jordan Cox, a tuż przed końcowym gwizdkiem po rzucie wolnym wykonywanym przez “The Villans” niefortunnie interweniował Ro-Shaun Williams, który skierował futbolówkę do własnej bramki.

Ostatecznie podopieczni Ricky’ego Sbragii nowy rok rozpoczęli od dotkliwej porażki 1:5, choć do momentu konieczności gry w osłabieniu nic nie wskazywało na tak surowy scenariusz dla młodych “Czerwonych Diabłów”.

Tym samym rezerwy Manchesteru United po bardzo ważnym wyjazdowym zwycięstwie z drugą drużyną Reading zaprzepaściły szansę na utrzymanie pozycji lidera drugiej dywizji rozgrywek Premier Leauge 2 i obecnie po 14 spotkaniach zajmują 4. miejsce z 25 punktami i stratą 2 oczek do pierwszej pozycji.

Szansę na rehabilitację podopieczni Ricky’ego Sbragii będą mieli już w najbliższy piątek, kiedy to na własnym terenie zmierzą się z zajmującą 9. miejsce w tabeli drugą drużyną Fulham.

Aston Villa U-23 – Manchester United U-23 5:1 (Davis 13′, Hepburn-Murphy 56′, Mooney 70′, Cox 84′, R. Williams R-S. 90′ samobój – Burkart 33′)

Czerwona kartka: George Tanner 66′ (Manchester United)

Skład Man Utd U-23: Kovar – O’Connor, Poole, R. Williams, Tanner – Whelan (Levitt 78′), Barlow, Hamilton – Dearnley, Burkart (Warren 74′), Bohui (Mellor 46′)
Niewykorzystane zmiany: Fojticek, Ercolani

Dyskusja