Michael Regan / Getty Images Europe

Już jutro Manchester United zagra na Wembley z Tottenhamem w hicie 22. kolejki Premier League. Wynik w dużej mierze zależeć będzie od postawy najważniejszych piłkarzy w składach obydwu drużyn.

Ole Gunnar Solskjaer lepszego debiutu jako trener Manchesteru United nie mógł sobie wymarzyć. Pod jego wodzą “Czerwone Diabły” wygrały pięć spotkań z rzędu, zdobywając szesnaście bramek i tracąc zaledwie trzy. Największy sprawdzian dla norweskiego trenera nadejdzie jednak dopiero jutro. Manchester United zmierzy się na Wembley z Tottenhamem.

Ostatnie pojedynki z Tottenhamem nie kojarzą się dobrze kibicom “Czerwonych Diabłów”. W 25. kolejce poprzedniego sezonu Manchester United przegrał na Wembley 0:2 tracąc bramkę już w 11. sekundzie, z kolei w 2. serii gier tego “Koguty” wygrały na Old Trafford 3:0. Drużyna pod wodzą Solskjaera jest jednak o wiele stabilniejsza i do starcia w Londynie podchodzi z dużą dawką optymizmu.

Jutrzejszy mecz na Wembley mogą rozstrzygnąć indywidualności. Po obu stronach barykady staną bardzo dobrzy piłkarze, a zwycięsko z indywidualnych pojedynków wyjdą ci, którzy lepiej rozszyfrują rywala. Na co w jutrzejszym meczu szczególnie należy zwrócić uwagę?

Anthony Martial vs. Kierran Trippier

Od momentu przyjścia Ole Gunnara Solskjaera, obowiązki środkowego napastnika przejął Marcus Rashford. Pozwoliło to wywalczyć sobie miejsce na lewej stronie boiska Anthony’emu Martialowi. Ofensywne trio dopełni zapewne Jesse Lingard, który w trzech pierwszych spotkaniach Solskjaera grał od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty.

Cała ta trójka będzie starała się rozerwać defensywę “Kogutów”, jednak oczy wszystkich będą zwrócone na Martiala. Francuz nie tylko ma zmusić Trippiera do błędów w obronie, ale i sprawić, że ten będzie skupiony bardziej na defensywie i nie będzie tak często podłączać się do akcji ofensywnych.

Paul Pogba vs. Moussa Sissoko

Może się zdarzyć, że ci dwaj piłkarze nie będą występować jutro w tych samych rejonach boiska, jednak sam fakt ich spotkania każe zwrócić uwagę na ten pojedynek. Paul Pogba zdecydowanie odżył po objęciu Manchesteru United przez Solskjaera. W ostatnich czterech spotkaniach Premier League pomocnik zdobył cztery bramki i zanotował trzy asysty, został ponadto wybrany przez kibiców piłkarzem grudnia.

Głównie od jego postawy zależeć będzie wynik jutrzejszego spotkania. Walka o zwycięstwo może rozstrzygnąć się właśnie w środku pola, w którym Paul jest najmocniejszym ogniwem Man Utd. Nikt z kolei nie wie czego dokładnie spodziewać się Sissoko. Może on zagrać zarówno wyśmienity, jak i chaotyczny mecz. Jego ofensywne rajdy mogą zranić obronę Manchesteru United, jednak jego słabe strony także nie są obce sztabowi “Czerwonych Diabłów”.

Victor Lindelöf vs. Harry Kane

Tak trudnego sprawdzianu obrona Manchesteru United Solskjaera jeszcze nie miała. Tylko Victor Lindelöf ze stoperów rozegrał komplet minut w lidze u nowego trenera, więc z pełną odpowiedzialnością można powiedzieć, że jutro na Wembley wyjdzie w pierwszym składzie.

Zadanie przed Szwedem będzie jednak bardzo trudne. Naprzeciw niego stanie Harry Kane – lider klasyfikacji strzelców (wraz z Pierrem Emerickiem Aubameyangiem), który zdobył w tym sezonie ligowym już 14 bramek. Największym zagrożeniem ze strony Tottenhamu najpewniej będzie Son, jednak unieszkodliwienie Harry’ego Kane’a i pozostawianie mu jak najmniej przestrzeni będzie kluczowe.

Dyskusja