manutd.com

Dzięki doskonale rozplanowanej pierwszej połowie zwieńczonej bramką Marcusa Rashforda i nieziemskiej dyspozycji Davida de Gei po przerwie, Manchester United zdołał pokonać Tottenham na Wembley 1:0. Zapraszamy do zapoznania się z oceną występu podopiecznych Ole Gunnara Solskjaera, jakiej dokonał jeden z redaktorów serwisu ManUtd.pl.

David de Gea – Natchniony. Pierwsza połowa była niepozorna i upłynęła Hiszpanowi głównie na irytowaniu gospodarzy długim celebrowaniem wybić (niestety zbyt często niedokładnych). W drugiej został jednak zmuszony do zaprezentowania pełni umiejętności. Zobaczyliśmy obrony nogami na refleks, doskonale rozpracowane sytuacje jeden na jeden, robinsonadę przy kontrującym uderzeniu głową Alliego, nie zapominając o uderzeniach, które pewnie łapał w rękawice, piąstkowanie zostawiając już na doliczony czas gry. Ocena: 10

Ashley Young – Dał się przeskoczyć w akcji zakończonej anulowaną bramką Kane’a i parokrotnie do przerwy pozwolił rywalom przedrzeć się swoim skrzydłem. W drugiej połowie Tottenham prowadził jednak większość stroną Shawa i dopiero w 89. minucie zobaczyliśmy poważniejszy błąd Anglika, który pośliznął się pozwalając na strzał Llorente. W pierwszej połowie starał się uruchamiać Rashforda długimi podaniami. Niezłe dośrodkowania z rzutów rożnych i bardzo dobra wrzutka na Pogbę w 54. minucie. Ocena: 6

Victor Lindelof – Trzymał w ryzach formację defensywną w pierwszej połowie i agresywną grą uzupełniał wysoki pressing, choć i jemu zdarzyło się pomylić, chociażby pozwalając Kane’owi na dośrodkowanie w 34. minucie. Druga odsłona spotkania to huraganowe ataki Spurs, które musiały przynieść im okazje bramkowe. W aż trzech akcjach rywali to Szwed ponosił część winy – do niego należało krycie Alderweirelda, jego też zdołali minąć Alli i Kane. Wątpliwości budziła współpraca z Jonesem w sytuacji Alliego z 66. minuty. Ocena: 7

Phil Jones – Ofiarna gra w pierwszej połowie pomogła ograniczyć do minimum szanse Tottenhamu, a sam Jones popisał się dobrymi interwencjami w 12. i 29. minucie. Powtarzała się jednak sytuacja, w której gubił Kane’a przy stałych fragmentach, a pogoń za napastnikiem Spurs skończyła się rzutem wolnym w 71. minucie. Ocena: 6

Luke Shaw – Rzadko kiedy przydawał się w ofensywie i zdarzyło mu się zepsuć akcję złym przyjęciem. Z tyłu broni się liczbami, bo wybijał piłkę aż osiem razy, ale zbyt często pozwalał na skuteczne podania do Trippiera, który przez całe spotkanie wykonał 14 (!) dośrodkowań. Ocena: 5

Nemanja Matić – Niezbyt dokładny, ale zaangażowany w destrukcję w pierwszej połowie spotkania. Zablokował strzał Kane’a, przerwał akcję chwilę później. Przechwyt i ładne wyprowadzenie w 12. minucie zapoczątkowało kontrę, podobnie jak po godzinie gry. Druga odsłona spotkania zdecydowanie jednak nie należała do Serba, który bezskutecznie (1 przechwyt to cały jego dorobek w tym okresie) szukał sposobu na utrudnienie rozegrania zwłaszcza Eriksenowi, który dość swobodnie poczynał sobie w środku pola. Ocena: 6

Ander Herrera – Płuca zespołu. 2 odbiory, 3 przechwyty, 3 wybicia, 3 zablokowane podania, z czego większość w najtrudniejszym dla zespołu czasie. Przez cały mecz nie zaliczył żadnej straty, choć to on nie upilnował Alliego w 50. minucie. Ocena: 8

Paul Pogba – Podobać się mogło jego zaangażowanie i odwaga, ale można mieć do niego pretensje o kilka sytuacji, w których brakowało mu koncentracji. 10 strat to dość poważny wynik, zwłaszcza że co drugą notował na własnej połowie, a ta z 66. minuty skończyła się akcją sam na sam Alliego. To jednak Francuz dawał największe szanse na wyjście spod własnej bramki. Przepięknym podaniem asystował przy bramce Rashforda i pracował na własną. Oddał w sumie pięć strzałów, autentycznie zmuszając Llorisa do wysiłku. Ocena: 7,5

Marcus Rashford – Świetna pierwsza połowa, w której testował szybkość defensywy Spurs i z ogromną dyscypliną naciskał rywali. Idealne wykończenie z niełatwej pozycji dało bramkę na wagę trzech punktów. W drugiej połowie rzadziej dostawał piłkę i – co zrozumiałe – sprawiał wrażenie zmęczonego, przez co w samej końcówce nie podejmował najlepszych decyzji. Ocena: 7,5

Jesse Lingard – Sprawiał trochę problemów w roli fałszywej dziewiątki i dobrze wymieniał się pozycjami z dwójką skrzydłowych, nawet jeśli sam nie dochodził do sytuacji strzeleckich. W paru akcjach ładnie przetrzymywał piłkę. Lepiej mógł zachować się w 10. minucie, gdy miał do wyboru jeszcze dwóch partnerów. Kilka razy przeszkodził w wyprowadzeniu piłki z defensywy po przerwie. Ocena: 6

Anthony Martial – Przekładał swoją kreatywność na szanse bramkowe dla partnerów i podjął dwie dobre próby pokonania Llorisa. W takim meczu zdecydowanie brakowało jednak większego wysiłku włożonego w defensywę. Ocena: 6

Rezerwowi:

Romelu Lukaku – Przez większość czasu daleko od centrum wydarzeń i trudno się dziwić, że podejmowane na szybko, albo wręcz improwizowane wybicia z defensywy nie spadały pod jego nogi. Zwłaszcza, że Belg był porażająco statyczny i raczej nie stanowił właściwej odpowiedzi na braki w grze Martiala. Z pozytywów można wymienić udaną klepkę z Herrerą. Ocena: 4

Diogo Dalot – Nieco wspomógł Younga i uszczelnił prawe skrzydło. Słabiutki strzał w 89. minucie. Ocena: 5

Scott McTominay – Bez oceny.

Dyskusja