U-18 Premier League: Stoke City – Manchester United 1:4

manutd.com Sebastian Słabosz
Zmień rozmiar tekstu:

W miniony wtorek po niemal miesięcznej przerwie do gry powrócili podopieczni Neila Ryana. Na początek nowego roku kadra Manchesteru United do lat 18 pewnie pokonała na wyjeździe 4:1 rówieśników ze Stoke City w ramach rozgrywek Under-18 Premier League.

Mecz jednak nie rozpoczął się najlepiej dla przyjezdnych bowiem już w 5 minucie gry z powodu kontuzji pleców boisko musiał opuścić Arnau Puigmal. Jego miejsce zajął Anthony Elanga, co spowodowało m.in. zmianą ustawienia taktycznego gości.

To jednak nie wybiło z rytmu młodych zawodników “Czerwonych Diabłów”, którzy już w 13 minucie przeprowadzili pierwsza akcję bramkową w tym spotkaniu. W obronie dobrze popracował ten, który wszedł chwilę wcześniej na boisko – Anthony Elanga, który po udanym odbiorze zagrał do Dylana Levitta. Ten przyjął piłkę, obrócił się z nią i w mgnieniu oka posłał wspaniałe prostopadłe podanie z własnej połowy w kierunku Masona Greenwooda, który wyprzedził obrońców gospodarzy, ze spokojem minął bramkarza przeciwników i wpakował piłkę do pustej bramki.

W pierwszej połowie wyśmienite szanse na podwyższenie prowadzenia gości mieli m.in. D’Mani Mellor, Mason Greenwood i Anthony Elanga, ale świetnie w bramce gospodarzy spisywał się Keeper Broome. Do przerwy utrzymało się więc jednobramkowe prowadzenie “Czerwonych Diabłów”.

Po zmianie stron napór ekipy przyjezdnej nie ustawał, co opłaciło się już w 53 minucie. Tym razem Broome źle wybijał piłkę z pola karnego, tę przejął na połowie Stoke City Dylan Levitt, który po raz kolejny obsłużył świetnym podaniem, tym razem górą, Masona Greenwooda, a młody Anglik przyjął piłkę ze spokojem na klatkę piersiową, a następnie uderzeniem z woleja wpakował do bramki gospodarzy.

Niedługo potem bliski strzelenia kontaktowego gola był Abdoulaye Toure, ale jego pierwszy strzał otarł się o poprzeczkę bramki strzeżonej przez Jamesa Thompsona, zaś drugi przeleciał nieznacznie nad celem.

W 67 minucie podopieczni Neila Ryana wybili jednak z głowy ekipie gospodarzy myśli o korzystnym wyniku w tym spotkaniu po tym jak szybką składną akcję lewym skrzydłem w wykonaniu Brandona Williamsa do spółki z Aliou Traore, strzałem z bliskiej odległości wykończył D’Mani Mellor.

5 minut później nastąpił nokaut ekipy Stoke City. Tym razem akcja “Czerwonych Diabłów” przetoczyła się prawą stroną. Piłkę zagraną w pole karne przejął Ethan Galbraith, który nieatakowany przez obrońców gospodarzy, podniósł głowę i wyczekał na odpowiedni moment do zagrania. Ten nastąpił, gdy wypatrzył włączającego się do akcji i wbiegającego na drugi słupek Brandona Williamsa, który wpakował piłkę do siatki z najbliższej odległości i podwyższył na 4:0.

Gospodarzy stać było jedynie na bramkę honorową, którą w 81 minucie strzelił napastnik “The Potters”, Ethon Varian. Ostatecznie podopieczni Neila Ryana, w porównaniu do kadry U-23, w dobrym stylu weszli w rok 2019, wysoko pokonując Stoke City.

Po 11. kolejkach młode “Czerwone Diabły” zajmują w rozgrywkach Under-18 Premier League North 3. miejsce w tabeli z 26 punktami na koncie (bilans: 8 zwycięstw, 2 remisy i jedna porażka). Do prowadzących w tabeli rówieśników z Liverpoolu tracą 4 punkty, ale ekipa “The Reds” ma też o jedno spotkanie rozegrane więcej.

Do gry w lidze podopieczni Neila Ryana powrócą dopiero za nieco ponad 2 tygodnie, a w międzyczasie w najbliższym spotkaniu zmierzą się z rówieśnikami z Brighton Hove & Albion w ramach rozgrywek English FA Youth Cup, w których wcześniej po wspaniałym meczu pokonały 4:3 obrońców tytułu, młodą ekipę Chelsea. Mecz ten zostanie rozegrany 21 stycznia br. (poniedziałek).

Stoke City U-18 – Manchester United U-18 1:4 (Varian 81′ – Greenwood 13′ i 53′, Mellor 67′, B. Williams 72′)

Skład Man Utd U-18: Thompson – Puigmal (Elanga 5′ (McGhee 76′)), Mengi, Bernard, B. Williams -Traore, Garner, Levitt – Galbraith, Mellor (Ramazani 76′), Greenwood

Niewykorzystane zmiany: Carney, McCann

https://twitter.com/MxZvGx_/status/1085842106155843584

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze