manutd.com

W najnowszym wpisie na swoim blogu Juan Mata podsumował wygrany mecz z Brighton. Odniósł się także do Marcusa Rashforda, Petra Cecha oraz piątkowego meczu z Arsenalem w FA Cup.

Cześć wszystkim!

Kontynuujemy naszą serię zwycięstw. Wygranie siedem kolejnych meczów nigdy nie jest łatwe, więc jesteśmy dumni i szczęśliwi z tego, jak rzeczy się mają w ostatnich tygodniach. Ale chcemy więcej. Wiemy, że jesteśmy na dobrej drodze, ale najważniejsza część sezonu wciąż jest przed nami. Musimy kontynuować naszą pracę, jeśli chcemy osiągnąć wyznaczone cele. Jesteśmy zmotywowani, aby najbliższe miesiące uczynić pozytywnymi.

Jak napisałem wcześniej, nasze zwycięstwo z Brighton było siódmym z rzędu. Walczyliśmy o nie do końca, ale moim zdaniem było zasłużone. Kiedy masz dobrą serię, zdarzają się mecze, które wygrywasz, a które w innych okolicznościach mogłyby zakończyć się remisem. Zagraliśmy z odpowiednią energią i pragnieniem bycia lepszymi. Do przerwy było 2:0 po rzucie karnym Pogby i świetnej bramce Rashforda. Marcus jest naprawdę wyjątkowym piłkarzem. Już jest, i zapewne długo będzie, bardzo ważnym piłkarzem zarówno dla klubu, jak i reprezentacji. To wyjątkowa przyjemność oglądać z bliska jego postęp. Jest także świetnym chłopakiem, który skupia się na ważnych dla niego rzeczach i rozwijaniu atrybutów fizycznych. Ma wszystko, aby wciąż się rozwijać bez żadnych przestojów, zasługuje na to.

Teraz patrzymy przed siebie, na piątkowy mecz z Arsenalem na Emirates w ramach FA Cup. To spektakularny stadion, zawsze ciężko się tam gra. Teraz dochodzi jeszcze kwestia awansu do kolejnej rundy w rozgrywkach, które są dla nas bardzo ważne. Nasz przeciwnik dopiero pokonał Chelsea, więc do meczu z nami podejdą z wielką wiarą. Chcemy jednak awansować do 1/8 finału.

Na koniec chciałbym złożyć hołd jednej z najlepszych osób, jakie spotkałem w piłce nożnej, a która ostatnio ogłosiła przejście na emeryturę z końcem sezonu: Petrowi Cechowi. To wielki profesjonalista, świetny kolega z zespołu, naturalny lider oraz wyjątkowy bramkarz. Nie ma wystarczających słów, by go opisać. Chciałbym wyrazić wdzięczność za wszystkie momenty, które razem przeżyliśmy (zwłaszcza serię rzutów karnych w Monachium) oraz życzyć powodzenia w przyszłości (może na ławce, Petr?). To był honor grać z tobą, bez wątpienia jesteś legendą! Zasłużyłeś na wszystkie dobre rzeczy, które cię spotkały.

To wszystko, co mam dzisiaj dla was. Życzę wszystkim miłego tygodnia,
Juan

Dyskusja