Getty Images

Manchester United już na początku spotkania strzelił gola i nie oddał już prowadzenia do końca rywalizacji z Leicester City, skromnie pokonując zespół “Lisów” 1:0.

Marcus Rashford spartaczył doskonałą okazję w pierwszych minutach meczu z Burnley, gdy nie wykorzystał szansy sam na sam z bramkarzem źle trafiając w piłkę i teraz w starciu z Leicester Anglik znów dostał na sam start 100% okazkę. Piłka po jego uderzeniu głową z bliskiej odległości przeszła nad poprzeczką.

Młody napastnik nie zawiódł jednak w 9. minucie. Znakomitą piłkę zza obrońców zagrał mu Paul Pogba, a Rashford jeszcze lepiej ją sobie przyjął, a później popatrzył jak ustawiony jest Kasper Schmeichel i zmylił go uderzeniem w przeciwny róg.

“Czerwone Diabły” tak dobrze zaczęły spotkanie, że wydawało się zaraz strzelą kolejnego lub kolejne gole. Potyczka z “Lisami” jednak nie okazała się tak łatwo, jak mogło na to wyglądać w pierwszych dwudziestu, trzydziestu minutach.

Leicester co jakiś czas stanowił zagrożenie, w 60. minucie bliski szczęścia sytuacyjnym uderzeniem z przewrotki był Jamie Vardy. David de Gea poradził sobie z tym zaskakującym uderzeniem na raty, zatrzymując futbolówkę już niemal na linii bramkowej.

W 77. minucie znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się wprowadzony na boisko kwadrans wcześniej Rachid Ghezzal. Na jego nieszczęście w bramce stał David de Gea, który popisał się wyśmienitą interwencją. Cała sytuacja mogła przywołać na myśl słynny strzał Juana Maty, gdy ten jeszcze występował w Chelsea. Wówczas de Gea, podobnie jak teraz, wyciągnął futbolówkę zmierzającą w samo okienko bramki.

Leicester City – Manchester United 0:1 (0:1)
Bramka: Rashford 9′

Leicester: Schmeichel – Pereira, Evans, Maguire, Chilwell – Mendy, Ndidi, Barnes, Maddison, Gray – Vardy.
Rezerwa: Ward, Morgan, Fuchs, Choudhury, Ghezzal, Okazaki, Iheanacho.

Man Utd: De Gea – Young, Lindelof, Bailly, Shaw – Herrera, Matić – Lingard, Pogba, Sanchez – Rashford.
Rezerwa: Romero, Dalot, Jones, Fred, Mata, Martial, Lukaku.

Dyskusja