Getty Images

Ole Gunnar Solskjaer przyznał w jednym z ostatnich wywiadów, że gdy dzwonił do właścicieli norweskiego Molde przekazać im nowinę o tym, że Manchester United chciałby zatrudnić go w roli tymczasowego menedżera, to usłyszał jedynie, aby nie wahał się, jechał spełniać marzenia i nie wracał już do swojej obecnej drużyny.

– Gdy zadzwoniłem do właściciela Molde i powiedziałem mu o tym, że dzwonili do mnie przedstawiciele United, to powiedział mi tylko: „Jedź, ciesz się tym i proszę cię – nie wracaj”. Zawsze wiedział, że prowadzenie tej drużyny to było moje marzenie – mówił Solskjaer.

– Dwójka właścicieli Molde życzyła mi wszystkiego najlepszego, bo wiedzieli, że to spełnienie moich marzeń. Otrzymanie od nich takiego wsparcia, to coś fantastycznego. Jeżeli wrócę do Molde, to dalej będę dawał z siebie wszystko dla tej drużyny. Jednak to zależy od tego, kiedy ten powrót miałby nastąpić.

– Póki co czuję się w Manchesterze fantastycznie. Mam jednak nadzieję, że niebawem zobaczę się z moją rodziną. Rozstanie z nią było jedynym minusem moich przenosin tutaj – dodał.

Norweg został też zapytany o realny wpływ na dalszą politykę transferową klubu z Old Trafford i czy władze klubu konsultują z nim kolejne potencjalne wzmocnienia kadry Manchesteru United.

– Myślę, że to normalne, że gdy ktoś prowadzi zespół i jest zaangażowany w sprawy związane z jego piłkarzami, to ma głos w takich sytuacjach. Poznaję swoich zawodników, ich potencjał i oceniam jak daleko znajdują się od tego, aby go osiągnąć. Patrzę na to, na kim mogę oprzeć budowanie drużyny. Oczywistym jest więc, że wydaje swoje opinie na ten temat – mówił dalej Solskjaer.

– Póki co chodziło o to, aby przyjść tutaj i popracować nad obecną kadrą. Wiedziałem jednak, że jeżeli klub będzie miał jakieś cele na minione okno transferowe, to zgłosi się do mnie, aby to ze mną przedyskutować.

– Zresztą zawszę będę mógł podpowiadać United komu powinni się przeglądać. Będę to robił dalej, nawet jeżeli po lecie mnie już tu nie będzie. Zawsze będę służył radą temu klubowi, szczególnie w sytuacji, gdy zostanę o to poproszony.

– Chodzi o styl gry tej drużyny – jak chcemy, żeby wyglądała na przestrzeni następnego roku bądź dwóch lat. Jakich zawodników potrzebujemy i jakich osobowości szukamy. Chodzi o to, aby znaleźć piłkarzy pasujących do Manchesteru United. Pasujących do DNA tego klubu – zakończył.

Tymczasem zaraz po zakończeniu niedzielnego meczu Manchesteru United z Leicester City, Ole Gunnar Solskjaer wraz z Mike’iem Phelanem udali się na spotkanie ligi francuskiej, w którym to Olympique Lyon podejmował na własnym boisku nadchodzącego rywala “Czerwonych Diabłów” w 1/8 finału Ligi Mistrzów, ekipę PSG. “Paryżanie” ulegli 1:2 i była to dopiero pierwsza ligowa porażka mistrzów Francji w obecnym sezonie.

Dyskusja