Getty Images

David De Gea w rozmowie z Telefoot opowiedział o swoich odczuciach przed meczem z Paris Saint-Germain w ramach 1/8 fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Nie zabrakło również pytań o bycie numerem jeden w bramce na świecie. “Czerwone Diabły” zmierzą się z mistrzem Francji we wtorek o godzinie 21:00. Z powodu kontuzji, dla przyjezdnych nie zagrają Neymar, Edinson Cavani oraz Thomas Meunier.

O swoim kunszcie bramkarskim:
– Staram się wykonywać to, co najlepsze dla drużyny. Pragnę pomagać zespołowi swoimi interwencjami oraz zarażać moich kolegów spokojem. To fundamentalna rzecz do wygrywania meczów.

O wpływie Solskjaera:
– Czujemy się z nim dobrze. Wymaga od nas cieszenia się grą. Lubimy to, znajdujemy się w procesie zmian, a ich efektem są ostatnie zwycięstwa. To dla nas cudowne.

O starciu z PSG:
– To będzie intensywna rywalizacja w 1/8 fazy pucharowej. Świetny mecz do gry, bardzo wyjątkowy, przeciwko bardzo dobrej drużynie, która posiada w swoich szeregach wyjątkowe indywidualności – jedne z najlepszych w tej chwili. Bez wątpienia są faworytami, lecz będziemy niezwykle zmotywowani. Chcemy zagrać to spotkanie jak najszybciej i je wygrać.

O absencji Neymara:
– Przede wszystkim, boli mnie to, że gracz tego kalibru nie zagra w tym meczu. To wielka strata dla naszych rywali i całego spektaklu. Wielka szkoda, choć uważam, że posiadają w swojej grupie niebezpiecznych piłkarzy, którzy mogą go zastąpić. W tak wielkich konfrontacjach o zwycięstwie decydują detale. Rywalizacja będzie zacięta i mam nadzieję, że to nasze detale przechylą szalę na naszą korzyść.

O ambicjach Manchesteru United:
– Szczerze mówiąc, mamy zespół, który może coś wygrać. Dysponujemy młodymi graczami, którzy są bardzo ambitni. Przykładem jest Paul Pogba. To młody zawodnik, który zdobył już wiele doświadczenia. To kluczowa postać dla naszego zespołu. Kolejnym takim piłkarzem jest Martial, którego w pojedynkach jeden na jeden nie da się zatrzymać – to również fundament. Będziemy walczyć, aby trafić do finału, ale najpierw trzeba wyeliminować PSG. Później przekonamy się co dalej.

Dyskusja