Richard Sellers / Getty Images Europe

Ole Gunnar Solskjaer przyznał, że gdy kilka dni po losowaniu 1/8 finału tegorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów dowiedział się, że przejmie drużynę z Old Trafford i sam zmierzy się z Paris Saint-Germain, to na samą myśl o tym, miał gęsią skórkę.

– Gdy Manchester United wylosował w Lidze Mistrzów PSG pomyślałem sobie: „Wow, co to będzie za wyzwanie”. Nagle dwa czy trzy dni później byłem już w klubie i stało się to moim wyzwaniem. Muszę przyznać, że na samą myśl o tym, miałem gęsią skórkę – mówił.

Solskjaer niedawno był na meczu Ligue 1, gdzie z wysokości trybun oglądał pierwszą porażkę ligową „Paryżan” w tym sezonie, w meczu przeciwko Olympique Lyon. Drużyna ze stolicy Francji  we wtorek zagra na Old Trafford bez dwóch ze swoich największych gwiazd – Neymara oraz Edisona Cavaniego. Norweg przyznaje, że żałuje takiego obrotu sprawy, bo wolałby mierzyć się z rywalem wystawiającym swój najsilniejszy skład.

– Jesteśmy gotowi na ten pojedynek. Poleciałem niedawno oglądać mecz PSG z Lyonem i trzeba przyznać, że rywal postawił im twarde warunki rywalizacji. Nie powinniśmy niedoceniać jakości ligi francuskiej. Niemniej będą gotowi na mecz z nami – mówił dalej Solskjaer.

– Szkoda, że Neymar nie będzie mógł zagrać w tym dwumeczu. Gdy grasz przeciwko najlepszym drużynom, to chcesz też mierzyć się z ich najlepszymi piłkarzami. Tłumy na stadionie chcą zobaczyć w akcji najlepszych zawodników. Szkoda, że nie będzie mógł zagrać na Old Trafford.

– Rozegrałem kilka spotkań przeciwko Realowi Madryt, kiedy tacy zawodnicy jak Brazylijczyk Ronaldo czy Luis Figo, a także pozostali, przyjeżdżali na Old Trafford. To dodaje widowisku dodatkowego smaczku.

– Niestety dla Neymara, złapał kontuzję. To oczywiście piłkarz ze wspaniałymi umiejętnościami. Niemniej uważam, że nasz prawy obrońca myśli teraz, że to wcale nie taka szkoda, że nie będzie mógł zagrać na Old Trafford – dodał żartobliwie.

Norweg został także zapytany o ostatnią dyspozycję Anthony’ego Martiala i o to czy talent Francuza może ewoluować do poziomu prezentowanego niegdyś na Old Trafford przez Cristiano Ronaldo.

– Martial ma w sobie pewne podobieństwa do Cristiano Ronaldo. Jeżeli jednak chce wejść na ten poziom, to wie, co musi zrobić. Wszystko zależy od niego. Z pewnością ma odpowiedni talent – mówił Solskjaer.

– Cieszę się, że mam go w swojej drużynie. Stwarza nam sporo okazji podbramkowych i strzela dużo bramek. To typowy piłkarz Manchesteru United, którego gra wprowadza tłumy zgromadzone na stadionie w ekscytację. Ekscytuje także menedżera oraz swoich kolegów z drużyny. Do tego ma świetny charakter.

– Anthony wie, że musi popracować nad grą w defensywie, ale ma w sobie prawdziwą jakość, jeżeli chodzi o wyjścia do akcji ofensywnych. Jest dynamiczny, a jego balans, szybkość i wszystko pozostałe sprawia, że gdy jesteś bocznym obrońcą, to nie chcesz, aby akurat on zmierzał w twoją stronę – dodał.

Solskjaer chwalił także innego Francuza, którego gra dla Manchesteru United w ostatnim czasie budzi w końcu największe zachwyty nie tylko wśród kibiców „Czerwonych Diabłów”, ale także niemal wszystkich ekspertów piłkarskich. Mowa oczywiście o Paulu Pogbie.

– Paul jest wciąż młody, a już jest mistrzem świata. Jestem przekonany, że wciąż będzie poprawiał swoją grę. Spisuje się dla mnie fantastycznie. Trenowanie go to czysta przyjemność – mówił dalej 45-latek.

– Wiem, że jest teraz w dobrej formie i znajduje się w dobrym miejscu. Jego ofensywny styl gry sprawia, że gdy wbiega w pole karne rywali, to zawsze jest dla nas szansa, że strzeli bramkę czy też zaliczy asystę – dodał.

Oprócz Anthony’ego Martiala i Paula Pogby, Ole Gunnar Solskjaer w najbliższym meczu z PSG liczy także na Marcusa Rashforda. Zdaniem Norwega młody Anglik jest na najlepszej drodze, aby stać się topowym piłkarzem.

– Marcus Rashford znajduje się na dobrej drodze do zostania piłkarzem ze światowego topu. Uwielbiam z nim pracować. Jestem przekonany, że przed nadchodzącym meczem PSG patrzy na Marcusa w taki sam sposób, w jaki my patrzymy na Mbappe – jak na jedno z największych zagrożeń ze strony rywala – dodał.

Dyskusja