totalfootballanalysis

Do naszych odbiorników wraca Liga Mistrzów! „Czerwone Diabły” ponownie wyjdą na europejską arenę, aby zmierzyć się z Paris Saint-Germain w ramach 1/8 finału. To jeden z najciekawszych dwumeczów tej rundy, w którym o rozstrzygnięcie być może będziemy drżeć do ostatnich sekund.

17 grudnia, gdy odbyło się losowanie par 1/8 finału Champions League, kibice „Czerwonych Diabłów” zamarli. Wyjście z 2 miejsca w grupie oznaczało wysokie prawdopodobieństwo trafienia na jednego z faworytów do końcowej wygranej, ale losowanie przeszło najśmielsze oczekiwania. Biednie wyglądająca obrona Manchesteru United, która do grudnia zachowała tylko 2 czyste konta, miała stanąć naprzeciwko najbardziej bramkostrzelnego trio w Europie – Neymar Jr., Edinson Cavani, Kylian Mbappe. Podobno na wieść o tym z kim zagra ekipa Jose Mourinho, większość kibiców wywiesiła w domach białe flagi oznaczające poddanie i czarne wstążeczki w znak żałoby po klubie w europejskich rozgrywkach. Nikt nie miał wątpliwości, że dwudziestokrotni mistrzowie Anglii będą potrzebowali cudu, aby w jakikolwiek zagrozić ekipie Thomasa Tuchela, którego aspiracje sięgają aż do finału na Wanda Metropolitano w Madrycie. Miesiące oczekiwania na wymiar kary przyniosły jednak huragan zmian na Old Trafford…

Po blamażu w meczu z Liverpoolem, choroba wyniszczająca szatnię Manchesteru United i jedyny wirus w tym klubie Jose Mourinho został przepędzony. Zarząd za pomocą komunikatu poinformował wszystkich kibiców, że w ciągu 24h zatrudniony zostanie jego tymczasowy następca… Laurent Blanc? Mauricio Pochettino? Gareth Southgate? Decyzja okazała się szokująca. Stery objął Norweg, Ole Gunnar Solskjaer, który trenował FK Molde w Norwegii – Baby Face Killer, który w 1999 roku zapewnił „Diabłom” zwycięstwo w finale Ligi Mistrzów. Reszta historii jest wam doskonale znana…

Zabójca o twarzy dziecka od pierwszego meczu na ławce szkoleniowej pokazał swoje drugie oblicze, po kolei rozstrzeliwując następnych rywali. Norweg tylko raz musiał przeładować swoją broń, w meczu z Burnley, chociaż w końcówce i tak zdołał wydrzeć rywalom jeden punkt. Magiczna aura Ole Gunnara Solskjaera i skandynawskie czary sprawiły, że z ujemnego bilansu bramkowego i jedenastopunktowej straty do top 4 pozostała tylko legenda, ponieważ w zeszły weekend „Czerwone Diabły” zameldowały się na czwartej pozycji wyprzedzając Arsenal oraz Chelsea. Wszyscy przestali się również bać wielkiego Paris Saint-Germain.

Nie tylko poczynania Ole wlały w kibiców hektolitry nadziei na awans do ćwierćfinału, ale również kiepska sytuacja kadrowa klubu z Parc des Princes. Na Old Trafford nie przyjadą Neymar, Edinson Cavani i Thomas Meunier, a dodatkowo w kiepskiej sytuacji kondycyjnej znajduje się Marco Verratti, którego rehabilitanci z Paryża postawili na nogi tak szybko, jak tylko się dało. Właściwie, to Paryżanom w ataku został tylko Kylian Mbappe i Angel Di Maria. Do tej dwójki dołączy prawdopodobnie Eric Maxim Choupo-Moting, który trafił do PSG ze spadającego z ligi Stoke City. Jak do tego doszło? Nie wiem – mówi Zenon Martyniuk. Dyspozycja podopiecznych Tuchela w ostatnich meczach nie napawa ich kibiców optymizmem. Ponadto, piłkarze z Parku Książąt także stali się ofiarami magii odprawianej przez norweskiego szkoleniowca, który po rywalizacji z Leicester City udał się do Lyonu, aby obserwować ich grę w rywalizacji z kolegami Memphisa Depaya. Efekt? Pierwsza przegrana w sezonie! Jeżeli po tym nikt mi nie uwierzy, że Solskjaer siedzi wieczorami przy kominku i pali herb Paris Saint-Germain, odprawiając jakieś rytuały, to zdziwi się jutro!

Oba kluby zmierzą się po raz pierwszy w bezpośrednim starciu w europejskich pucharach. Dla Solskjaera będzie to debiut marzeń na międzynarodowej arenie ze swoim najukochańszym klubem w Teatrze Marzeń. Jako główny reżyser i scenarzysta, mam nadzieję, że przygotował dla widzów, którzy wypełnią stadion do ostatniego miejsca, fantastyczny spektakl, którego bohaterami i głównymi postaciami będą jego piłkarze, nasi piłkarze, piłkarze wszystkich fanów! Norweski szkoleniowiec polubił zapisywanie się na kartach historii klubu z Old Trafford i nie inaczej będzie jutro – informacja z pierwszej ręki! Włączajcie telewizory, streamy, wszystko, aby tylko obejrzeć ten mecz, bowiem nadchodzi wielki Manchester United, „Czerwone Diabły”, które nie lękają się nikogo. Paris Saint-Germain zgotujemy prawdziwe piekło!

SYTUACJA KADROWA:

Manchester United: w przygotowaniach do meczu z Paryżanami, udziału nie wzięło tylko dwóch zawodników z podstawowej kadry. Byli nimi Antonio Valencia oraz Matteo Darmian, który wciąż wracają do pełnej dyspozycji. Po krótkim urlopie, do składu wróci Victor Lindelof. Szwed podczas jutrzejszego wieczora ma stanowić o sile bloku defensywnego gospodarzy. W wyjściowej jedenastce prawdopodobnie zamelduje się również Marcus Rashford, który konfrontację z Fulham przesiedział na ławce rezerwowych.

Nie wystąpią: Antonio Valencia, Matteo Darmian
Niepewni występu:

PSG: O wiele, wiele większy ból głowy od Ole Gunnara Solskjaera będzie miał Thomas Tuchel i nawet dawka Apapu jak dla konia nie pomoże w tym przypadku. Niemiecki trener nie będzie mógł wystawić do gry Neymara, Edinsona Cavaniego i Thomasa Meuniera. Bardzo możliwe, że szkoleniowiec PSG nie skorzysta również z Adriena Rabiota, który pozostaje w konflikcie z władzami klubu i ma zakaz gry. Takie braki zdecydowanie osłabią mocarstwowość drużyny z Parc des Princes.

Nie wystąpią: Neymar, Edinson Cavani, Thomas Meunier
Niepewni występu: Adrien Rabiot

PRZEWIDYWANY SKŁAD:

FAKTY MECZOWE:

– Dla Manchesteru United będzie to 16 występ w fazie pucharowej Ligi Mistrzów.

– Rok temu na tym etapie „Czerwone Diabły” trafiły na Sevillę, która w dwumeczu okazała się lepsza. Porażka na Old Trafford z Andaluzyjczykami oznaczała zakończenie serii 21 spotkań bez porażki na własnym stadionie w Lidze Mistrzów. Nie licząc Sevilli, ostatnią porażką był mecz z Realem Madryt w sezonie 2012/13.

– Manchester United w tej edycji Champions League nie najlepiej spisywał się na własnym stadionie. Zawiedli oni podczas dwóch pierwszych starć na Old Trafford, remisując z Valencią 0:0 i przegrywając z Juventusem 0:1.

– United przegrali 5 z ostatnich 26 meczów w Lidze Mistrzów. (16 wygranych, 5 remisów)

– „Czerwone Diabły” w dwumeczowych starciach z francuskimi zespołami wygrywały 6 razy na 7 potyczek. Jedyny brak awansu doskonale pamięta Ole Gunnar Solskjaer. Miało to miejsce w sezonie 1997/98 w rywalizacji z AS Monaco (0-0 na wyjeździe i 1-1 u siebie). Norweg strzelił wtedy gola.

– Warto dodać, że w starciach z francuskimi klubami, Manchester United nigdy nie przegrał na własnym stadionie.

– Dla Ole Gunnara Solskjaera będzie debiut w roli szkoleniowca w Lidze Mistrzów. Norwegowi udało się prowadzić inny zespół w innych europejskich rozgrywkach – Lidze Europy. Molde FK zaprowadził do 1/32 finału.

– Dla Paris Saint-Germain jest to 7 występ w Lidze Mistrzów i za każdym razem udało im się docierać do fazy pucharowej.

– Po trzech ćwierćfinałach z rzędu, paryżanie przegrywali w ostatnich dwóch latach dwumecz w 1/8 finału. W sezonie 2017/18 musieli uznać wyższość Realu Madryt, a dwanaście miesięcy wcześniej po fenomenalnym dwumeczu odpadli z FC Barceloną.

– PSG wygrało 3 z 6 starć przeciwko angielskim klubom w Lidze Mistrzów. Ostatni ich pojedynek zakończył się porażką. Pokonał ich Manchester City (2:2 u siebie, 0:1 na wyjeździe).

– Mecz z Manchesterem Citym był również dla nich ostatnim, w którym nie zdobyli gola w Champions League. Przez następne 22 spotkania, paryżanie strzelali przynajmniej jedną bramkę.

– Klub z Parku Książąt dwukrotnie eliminował angielski klub z fazy pucharowej Ligi Mistrzów i dwukrotnie była to Chelsea w sezonach 2014/15 i 2015/16.

– Wygrana na Stamford Bridge w sezonie 2015/16 to dla nich jedyne zwycięstwo na angielskich boiskach. Od tamtego czasu zanotowali 4 remisy i 5 porażek.

– Na Old Trafford powróci były piłkarz Manchesteru United, Angel Di Maria, który w czerwonej koszulce zaliczył 27 występów, strzelając w nich 3 gole. Argentyńczyk po konflikcie z Louisem van Gaalem opuścił klub po jednym sezonie.

– Rewanżowe spotkanie odbędzie się 6 marca na Parc des Princes.

– Od 1/8 finału Ligi Mistrzów sędziowie będą mogli korzystać z systemu VAR. Spotkanie Manchesteru United i PSG poprowadzi Daniele Orsato.

Mecz: Manchester United – Paris Saint-Germain
Rozgrywki: Liga Mistrzów, 1/8 finału (pierwszy mecz)
Data: 12.02.2019 (wtorek),  godz. 21:00
Miejsce: Old Trafford, Manchester
Sędzia: Daniele Orsato
Transmisja: Polsat Sport Premium 1

Dyskusja