Gary Neville, były kapitan Manchesteru United, zaczyna wierzyć, że Ole Gunnar Solskjaer jest wprost stworzony do bycia menedżerem „Czerwonych Diabłów” na dłużej niż tylko do końca tego sezonu.

Norweg jest faworytem bukmacherów w wyścigu o dowodzenie Manchesterem United w nowym sezonie, a przypomnijmy, że niecałe dwa miesiące temu trafiał tutaj po to, aby „posprzątać” w pół roku bałagan jaki zostawił po sobie Jose Mourinho. Pod wodzą byłego snajpera, Manchester United zanotował 10 zwycięstw i zaledwie jeden remis.

Z początku dużo osób umniejszało sukces Solskjaera zaznaczając, że jest to pewnie tzw. „efekt nowej miotły” i nie będzie on trwał wiecznie, tym bardziej, że terminarz pozwalał na spokojny początek. Tymczasem Solskjaer poprowadził swoją drużynę do wyjazdowych zwycięstw z Tottenhamem i Arsenalem, a przed dwumeczem z Paris Saint-Germain nikt nie jest w stanie z taką łatwością jak jeszcze w grudniu stwierdzić kto przejdzie do następnej rundy rozgrywek, ponieważ gra „Czerwonych Diabłów” naprawdę może się podobać.

Neville przyznaje, że spodziewał się, że Solskjaer będzie zaledwie tymczasowym rozwiązaniem, ale biorąc pod uwagę wsparcie jakie Norweg otrzymuje od fanów, zastanawia się czy czasem nie stanie się on w najbliższym czasie rozwiązaniem długoterminowym.

– Jeśli chodzi o występy… zrobić to, co zrobili przeciwko Fulham, to wyglądało tak komfortowo, nie zawsze tak było w ostatnich pięciu czy sześciu sezonach. Ma niesamowity wpływ na tych zawodników – powiedział Gary Neville. – Widzimy zupełnie inny styl gry. Przeciwko Fulham strzelili szybko dwie bramki, a później kontrolowali i ustawiali grę. To było przyjemne spotkanie wyjazdowe. Mecz przeciwko Leicester był już trudny i dość wymagający.

– W pierwszych tygodniach chodziło o przywrócenie dobrego nastroju, zachęcenie zawodników do gry do przodu i pokazania, że gra może im sprawiać przyjemność. Teraz mamy do czynienia z rotacją i drobnostkami taktycznymi – dodał.

– Dwa miesiące temu mówiłem, że Manchester United powinien sprowadzić najlepszego menedżera na świecie i najlepszy sztab szkoleniowy na świecie. Naprawdę myślałem, że to będzie typowe tymczasowe zadanie dla Ole, który przyjdzie i poskłada wszystkie porozrzucane elementy, ponieważ tutaj każdy go kocha. Zawodnicy mu odpowiedzieli, kibice kochają go ogromnie i przez cały mecz z Fulham o nim śpiewali. Kibice w jakiś sposób wpływają na wynik zarządu, ponieważ nie możesz podjąć decyzji przeciwko takiemu wsparciu. Ono jest ogromne, a oni kochają Solskjaera.

Mimo wszystko, Gary Neville uważa, że jest jeszcze za wcześnie, aby ogłosić taką wiadomość światu, szczególnie, że w najbliższym czasie Manchester United rozegra wiele ważnych spotkań. Idealnym terminem na podjęcie decyzji wydaje się być koniec marca.

– Wydaje mi się, że teraz jest jeszcze za wcześnie, aby dać mu oficjalnie tę robotę. Myślę, że koniec marca będzie idealnym momentem, aby zdecydować, a później mając już kwiecień i około sześciu tygodni do końca sezonu, podjąć decyzję opartą na trzech, czterech miesiącach w klubie, na tym jak wygląda klub, jak się czują zawodnicy i jakie odnoszą wyniki. Nie dlatego, że mają przed sobą siedem czy osiem ciężkich spotkań. Po prostu uważam, że lepiej opierać się na kilku miesiącach pracy, ale faktem jest, że Ole Gunnar Solskjaer ustawił się w pierwszym szeregu kandydatów na to stanowisko.

– Jeśli Manchester United będzie kontynuować taką grę do końca sezonu i skończy go w czołowej czwórce, ryzyko nie zatrudnienia Solskjaera będzie ogromne. Jeśli, powiedzmy, będzie październik i po wydaniu 30-40 milionów funtów na nowy sztab szkoleniowy okaże się, że drużyna zajmuje piątą pozycję, wszystko runie. Ludzie będą pytać czemu nie dano szansy Solskjaerowi, skoro szło mu bardzo dobrze… – zauważył Neville.

– Myślę, że nie potrzeba tego ogłaszać już dziś, ponieważ jak tylko to zrobisz, zaczną się pytania o transfery, kogo kupisz, kogo sprzedasz. Na tę chwilę panuje w klubie bardzo dobra atmosfera, ale jak podejmie się jedną decyzję, to zaczną się pytania dotyczące czego innego. Miał swojego rodzaju wolną rękę, kiedy tutaj trafił, ale nie można stwierdzić, że przywrócił tylko uśmiech na twarzach, ponieważ przede wszystkim przywrócił drużynie również świetną formę – skończył były kapitan.

Dyskusja