manutd.com

Jeśli ktoś po ligowych sukcesach Manchesteru United pod wodzą Ole Gunnara Solskjaera za wysoko odleciał, to dziś został sprowadzony na ziemię. Jego podopieczni zakończyli starcie z Paris Saint-Germain w najgorszy sposób – przegrywając 0:2 i tracąc Paula Pogbę po czerwonej kartce.

“Czerwone Diabły” podchodziły do tego spotkania z dużymi nadziejami. W końcu pod wodzą norweskiego menedżera nie przegrały choćby spotkania, a Paryżanie na Old Trafford przyjechali w najgorszym momencie sezonu – bez czołowych gwiazd klubu, Neymara i Edinsona Cavaniego i z wracającym po urazie Marco Verrattim.

Pierwsza połowa to uczta dla tzw. koneserów futbolu. Obie drużyny badały się wzajemnie, obie nie chciały popełnić błędu, bo wiedziały jakich egzekutorów mają rywale – z jednej strony Paul Pogba, Anthony Martial i Marcus Rashford, po drugiej Angel di Maria oraz Kylian Mbappe. Sytuacji jak na lekarstwo, chociaż z przewagą po stronie gości, którzy nie wyglądali zupełnie na taki zespół, na jaki ich rysowano, bez swoich dwóch siekaczy.

Manchesterowi United z minuty na minutę zaczął się sypać pomysł na to spotkanie. Fatalne zawody rozgrywał Martial, z żółtymi kartkami na koncie po pierwszej połowie był Pogba i Ashley Young, a z kontuzją boisko opuścił jeszcze przed przerwą Jesse Lingard.

Wszystko legło w gruzach w 53. minucie, bo może to tylko jeden gol w plecy, ale od tego momentu zostały obnażone wszystkie bolączki gospodarzy. Wybuczany niemiłosiernie Angel di Maria dorzucił z rogu piłkę, którą do siatki wpakował Presnel Kimpembe.

Okazało się, że nagle “Czerwone Diabły” z zespołu, który nie przegrał od 12 spotkań stał się zbiorem piłkarzy, którzy zapomnieli jak się gra w piłkę. Już 7 minut później było 0:2 i praktycznie po zawodach. Di Maria dograł wzdłuż bramki, Kylian Mbappe włączył piąty bieg, wygrał pojedynek biegowy z Ericiem Baillym i zdobył bramkę.

Później było gorzej lub jeszcze gorzej, bowiem Manchester United nie zdołał nawiązać jakiejkolwiek walki z rywalem, a na domiar złego z boiska wyleciał Paul Pogba po faulu na Danim Alvesie. Na ich szczęście goście nie upokorzyli ich kolejnym golem, chociaż rewanż zapowiada się co najmniej boleśnie. Trzeba powiedzieć sobie jasno: na podbój Europy jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, wracamy na ziemię.

Manchester United – Paris Saint-Germain 0:2 (0:0)
Bramki: Kimpembe 53′, Mbappe 60′

Man Utd: De Gea – Young, Lindelof, Bailly, Shaw – Matic, Herrera, Pogba – Lingard, Martial, Rashford.
Rezerwa: Romero, Jones, Dalot, Fred, Mata, Sanchez, Lukaku.

PSG:  Buffon – Kehrer, Silva, Kimpembe, Bernat, Marquinhos, Verratti, Alves, Draxler, Di Maria, Mbappe.
Rezerwa: Areola, Kurzawa, Dagba, Paredes, Nkunku, Diaby, Choupo-Moting.

Dyskusja