polsatsport.pl

Po wtorkowej porażce 0:2 Manchesteru United z Paris Saint-Germain w rozgrywkach 1/8 finału Ligi Mistrzów Nemanja Matić udzielił wywiadu dziennikarzowi Polsatu Sport, Tomaszowi Smokowskiemu. Serb w rozmowie z polskim żurnalistą m.in. wziął na siebie winę za utratę pierwszego gola przez „Czerwonych Diabłów”.

Tomasz Smokowski: To dla Was naprawdę bardzo zły wynik. W którym momencie ten mecz zaczął wymykać się z Waszych rąk?

Nemanja Matic: – Trudno konkretnie powiedzieć, kiedy to się stało. Myślę jednak, że po drugim golu dla PSG to spotkanie definitywnie się skończyło. Po pierwszej bramce goście mieli dużo więcej miejsca do rozgrywania swoich akcji, my musieliśmy zaryzykować, ruszyć do przodu. A oni mogli grać z kontrataku. Jestem jednak dumny z mojego zespołu, uważam, że zagraliśmy naprawdę dobry futbol. Szczególnie w pierwszej połowie, gdy mieliśmy kilka okazji do zdobycie bramki. Ale tak jak powiedziałem, sami daliśmy PSG duży kredyt przed rewanżem. To wspaniały zespół, ma wielu doskonałych piłkarzy. W tego typu meczach decydują detale.

Ja jestem zaskoczony tym, co pokazało PSG, ich formą. W lidze nie prezentują ostatnio takiej dyspozycji.

– Trudno powiedzieć, bo oni mają wielu wspaniałych piłkarzy, z których korzystają w swojej lidze. Mają też bardzo wielu doświadczonych piłkarzy, którzy grali we wszystkich najważniejszych imprezach w poprzednich latach. Bardzo ich szanujemy, wiemy, że teraz będzie bardzo trudno. Ale cóż, przed nami drugi mecz, spróbujemy w nim dać z siebie wszystko, co mamy najlepsze. I spróbujemy jeszcze coś zrobić.

Winisz się za stratę pierwszej bramki?

– Tak, to było nieporozumienie pomiędzy mną a bramkarzem. Słyszałem, że David coś tam do mnie krzyknął, ale… tak, to był mój błąd.

Dyskusja