Getty Images

Eric Bailly po pierwszym pojedynku Manchesteru United z Paris Saint-Germain, który mistrzowie Anglii przegrali 0:2, przyznał że dzięki nowemu menedżerowi, Ole Gunnarowi Solskjaerowi, wciąż wierzy, że losy tego dwumeczu nie są jeszcze rozstrzygnięte i istnieje szansa na awans klubu z Old Trafford.

– Nasz trener sprawia, że wciąż mamy nadzieję na awans. Stara się nas na nowo odbudować. Dużo wysiłku włożyliśmy w ten mecz. Graliśmy naszą mocną stroną, którą jest kontratak – mówił Bailly.

– W pierwszej połowie spisaliśmy się dobrze, a do tego dobrze się broniliśmy. Straciliśmy pierwszego gola po błędzie. Jednak potem nasz zespół starał się ze wszystkich sił, aby poprawić jeszcze sytuację.

– Póki co teraz zamierzamy zapomnieć o tym meczu. Przed nami kolejne spotkania, więc musimy myśleć o tym, co będzie – dodał Iworyjczyk.

Dyskusja