Twitter

Były długoletni, bliski współpracownik sir Aleksa Fergusona w Manchesterze United, Rene Meulensteen, w wywiadzie, którego udzielił ostatnio dla norweskiej gazety Verdens Gang przyznał m.in., że legendarny szkocki menedżer klubu z Old Trafford jest zachwycony tym, co Ole Gunnar Solskjaer zrobił z “Czerwonymi Diabłami” w ciągu dwóch pierwszych miesięcy pracy w roli szkoleniowca.

O początkach Solskjaera i zachwycie sir Aleksa Fergusona

Sir Alex Ferguson jest pod wielkim wrażeniem Ole Gunnara Solskjaera. Jest nim zachwycony. Jest niezwykle szczęśliwy, że może znów zobaczyć United grające w sposób, który kocha. Zawsze mówił do piłkarzy: „Dajcie mi coś, czemu mogę kibicować. Jeżeli dacie mi rozrywkę, to dostarczycie jej też publiczności”.

– Myślę, że Ole poprosił Fergusona o kilka rad i raz na jakiś czas spotyka się z nim na filiżance herbaty, jednak przede wszystkim, Ole jest przesiąknięty doświadczeniami sir Aleksa przez wiele lat wspólnej pracy.

– Dzięki temu doświadczeniu, zdołał odtworzyć kulturę, jaka tu panowała i do jakiej przyzwyczajeni są fani tego klubu. Widzimy to w sposobie, w jaki grają. Myślę, że sir Alex ma na to ogromny wpływ. Ole wie, że może liczyć na jego wsparcie, gdy tylko tego potrzebuje.

– Ole posiada ponadto niesamowite umiejętności rozumienia tej gry. Potrafi ją czytać jak mało kto. Jest bardzo bystry w stosunku do rozpoznawania tego, co dzieje się na boisku. Ponadto ma bardzo kojącą osobowość.

– Jako zawodnik Ole był bardzo skuteczny. Wykazuje tę cechę także w pracy w roli menedżera. Potrafi być bardzo miły, ale gdy sytuacja osiągnie punkt, w którym nie jest z czegoś zadowolony, to potrafi być także bardzo bezwzględny wobec swoich zawodników.

– Spekulacje na temat kolejnego stałego menedżera Manchesteru United będą trwały do zakończenia sezonu, chyba że władze klubu zdecydują się poinformować o swojej decyzji wcześniej. To jest obecnie największy problem Ole. Wygląda jednak na to, że bardzo dobrze radzi sobie z odseparowaniem się z tego i nie pozwala się rozpraszać. Wygląda na spokojnego i pewnego siebie.

– Pozostajemy z Ole w kontakcie głównie poprzez wiadomości tekstowe i staramy się też znaleźć trochę czasu na spotkanie przy kawie. Jednak teraz jest bardzo zajęty. Wiem jak to jest.

O zdrowiu sir Aleksa Fergusona

– Dobrze było go ostatnio widzieć. Przede wszystkim dobrze widzieć, że jest zdrowy. To bardzo przerażające, kiedy ludzi spotyka coś takiego, co spotkało jego, ale wydaje się być teraz w dobrym nastroju.

O kandydaturze Mauricio Pochettino na stałego menedżera Man Utd

– Każdy mówi o Mauricio Pochettino. Wierzcie mi, że jestem jego wielkim fanem. Jest genialnym menedżerem, który wykonuje cudowną pracę w Tottenhamie. Niemniej jednak nie wie nic na temat United. Tymczasem Ole żyje tym klubem. Doświadczył bycia jego częścią na co dzień. Tego nie da się nauczyć na kursie trenerskim. Jest już tak wielu menedżerów, którzy zawiedli tutaj, ponieważ nie zdawali sobie sprawy z tego, jak wielki jest to klub. Dla Ole to żaden problem, bo od dawna jest jego częścią.

O Davidzie Moyesie i zwolnieniu przez niego starego sztabu szkoleniowego

– To było trudne i było dla nas w zasadzie niespodzianką. Na początku powiedziano nam, że David Moyes zachowa w klubie ten sam sztab szkoleniowy. Dlatego też początkowo się nie martwiłem tą zmianą. Byłem przekonany, że jest on na tyle bystry, że skorzysta z naszego doświadczenia, aby zrozumieć bliżej ten klub. Jak się jednak okazało Moyes zdecydował, że chce to zrobić po swojemu. To była dla nas trudna sytuacja i nie chcę za dużo o niej mówić. Myślę jednak, że gdyby miał jeszcze jedną szansę, to zastanowiłby się dwa razy, zanim podjąłby tę decyzję.

– Kiedy spojrzę wstecz, to odchodziłem z klubu z większą liczbą pytań niż odpowiedzi. Każda osoba podchodząc do tego zdroworozsądkowo zadała sobie wtedy pytania: “Poczekaj, wygraliśmy tak wiele przez poprzednie lata. Mamy za sobą najlepsze sześć lat w historii klubu. Dlaczego więc wszystkich zwalniają?” To trochę tak, jakby zakupić bardzo dobrze prosperującą firmę, ale zaraz potem wyrzucić z niej cały personel. To było bardzo dziwne, ale taką strategią obrał klub i jak się okazało, to nie zadziałało.

– Byłem częścią tego klubu przez 12 lat i pełniłem w nim wszelkie możliwe role. Znam jego wartość i wiem, czego potrzeba, aby wszystko w nim “zaskoczyło”. Jednak w ostatnich latach klub zatracił swoją tożsamość.

O Manchesterze United Jose Mourinho

– Drużyna United za Jose Mourinho wyglądała jak zgraja dzieciaków zamknięta w domu. Spoglądali przez okno, widzieli boisko i ładną pogodę, ale nie mogli wyjść na zewnątrz, dopóki ktoś nie przyszedł i nie otworzył im drzwi. Tym kimś jest teraz Ole. Sprawił, że do piłkarzy wróciła pewność siebie. Przypomniał im, jakie obowiązki na nich ciążą, w związku z reprezentowaniem Manchesteru United. Ponadto przywrócił tej drużynie ofensywny styl gry.

– Mourinho to bardzo pragmatyczny menedżer. Mocno przywiązywał role piłkarzy zarówno do zadań ofensywnych, jak i defensywnych. Z kolei Ole przywrócił do gry United elementy kojarzone z ery Fergusona w tym klubie. Z taktycznego punktu widzenia: szybciej przemieszczają się z piłką, myślą o grze do przodu, poruszają się do przodu, grają do przodu, wybiegają do ofensywy. O to w tym wszystkim chodzi. Kiedy jesteś przy piłce, powinieneś z szybkością przechodzić do ataku na przeciwnika.

O możliwości powrotu na Old Trafford, do sztabu Solskjaera

– Nie kontaktowano się ze mną formalnie w tej sprawie. Myślę, że to dlatego, że dopiero co podpisałem kontrakt z Australijskim Związkiem Piłki Nożnej na pełnienie roli asystenta selekcjonera tej reprezentacji. W zamian za to zdecydowali się ściągnąć z powrotem Mike’a Phelana i to była bardzo mądra decyzja. Dla mnie najważniejsze jest to, że klub powrócił do korzeni.

– Dlatego też o to musicie pytać Solskjaera [czy Norweg planuje zaproponować Holendrowi powrót do sztabu szkoleniowego, gdyby został ogłoszony menedżerem United na stałe – wyj. red.]. Nie mogę za niego odpowiedzieć na to pytanie. Mogę jednak sprawę postawić tak: poprosili Mike’a, aby dołączył do niego, ale gdyby poprosili o to mnie, to bardzo ciężko byłoby mi powiedzieć “nie”, nawet pomimo tego, że mam obecnie inną pracę. A to z uwagi na historię tego klubu i moje dobre relacje z Ole, który bardzo dobrze mnie zna. Wie, czego się po mnie może spodziewać. Zobaczymy co się wydarzy za kilka miesięcy.

– Ole wie, co to znaczy być menedżerem United. Na to jest tylko jedna odpowiedź: musimy walczyć o trofea. Jeżeli nie zajmujemy pierwszego miejsca, to po prostu nie jest to wystarczająco dobry wynik. Z tym nastawieniem dorastał. Dlatego też jestem pewien, że zadba o to, aby otrzymać odpowiednie wsparcie, żeby zbudować drużynę, która znów będzie mogła tego dokonać.

O pomysłach na wzmocnienia Manchesteru United

Ashley Young i Antonio Valencia starzeją się. Z kolei wobec Luke’a Shawa panują mieszane opinie. Jego forma jest niestabilna. Myślę, że Aaron Wan-Bissaka [prawy obrońca Crystal Palace – przyp. red.] znajdowałby się na liście życzeń. Jeżeli chodzi o lewą flankę defensywy to ciekawym wyborem mógłby być zawodnik Leicester City, Ben Chilwell.

– Ponadto United potrzebuje dużego, silnego środkowego obrońcy. Wcześniej mieliśmy Rio Ferdinanda i Nemanję Vidicia. Drużyna mistrzowska potrzebuje dwóch silnych środkowych obrońców oraz liderów. Przyjrzałbym się bliżej Matthijsowi de Ligtowi z Ajaksu Amsterdam. Ma co prawda dopiero 19 lat, ale ma ogromny potencjał. Jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie, a do tego zarówno szybki, jak i silny. To piłkarz na przyszłość, który także mógłby wejść od razu do drużyny i ją wzmocnić.

– Z kolei Nemanja Matić to dobry piłkarz, ale jest zbyt wolny. Drużyna w tej strefie boiska potrzebuje kogoś, kto szybko przebiera nogami i potrafi szybko rozegrać piłkę. Kogoś, kto będzie dyktował tempo gry, a jednocześnie utrzymywał odpowiednią równowagę  w tej strefie boiska tak, aby Paul Pogba mógł swobodnie atakować bramkę rywali.

Dyskusja