Getty Images

W poniedziałkowy wieczór Manchester United pewnie zameldował się w kolejnej rundzie rozgrywek Pucharu Anglii. „Czerwone Diabły” pokonały Chelsea na Stamford Bridge 2:0 (0:0), odnosząc tym samym pierwsze zwycięstwo na stadionie przy Fulham Road od ponad 6 lat. Zapraszamy do zapoznania się z naszymi ocenami pomeczowymi poszczególnych zawodników. Jak w przypadku każdego spotkania klubu z Old Trafford, przyjmujemy skalę dziesięciopunktową, a oceną wyjściową jest 5 punktów.

Sergio Romero – po raz kolejny pokazał, że w razie kontuzji Davida de Gei, kibice MU mogą spać spokojnie. Zaimponował podwójną interwencją przy strzale Davida Luiza z rzutu wolnego, nie pozwalając również strzelić gola Pedro, próbującemu dobijać odbitą przez Argentyńczyka piłkę. Bardzo pewny przy wszystkich dośrodkowaniach. Ocena: 6

Ashley Young – Anglik może dzisiejszego wieczoru odetchnąć z ulgą. Eden Hazard jest zawodnikiem dość ciężkim do upilnowania, co potwierdziła szybko złapana przez Younga żółta kartka. Kilka razy dał się ograć Belgowi, będąc zdanym na asekurację kolegów z drużyny. Ander Herrera zasłużył dzisiaj na duże piwo ze strony kapitana „Czerwonych Diabłów”. Ocena: 5

Victor Lindelof – jeden z nieco słabszych występów Szweda. Starał się podejmować ryzyko, próbując rozpoczynać akcje ofensywne. Zapomniał przez to niestety o swoich podstawowych obowiązkach. Przegrał pojedynek z Higuainem, który mógł się zakończyć dużo gorzej, a także dał się ograć Hazardowi, dopuszczając go do sytuacji w polu karnym. Ocena: 5

Chris Smalling – o dziwo, dziś z dwójki defensorów to on prezentował się lepiej. Podczas, gdy Lindelof zajmował się wyprowadzeniem piłki, ten zabezpieczał tyły i wychodziło mu to naprawdę dobrze. Był bohaterem nieco kontrowersyjnej sytuacji z Rudigerem, jednak interwencja VARu szybko wyjaśniła wątpliwości. Dobry występ. Ocena: 6

Luke Shaw – były zawodnik Southampton miał dziś szczęście, że Hazard występował na lewej stronie. Kilka razy gubił krycie, bywał spóźniony przy niektórych akcjach ofensywnych Chelsea. Po wejściu Williana prawa flanka „The Blues” nieco się uspokoiła, więc nie musiał wypruwać sobie flaków w obronie. Podobnie jak Young, dziś mało aktywny w ataku. Ocena: 5

Nemanja Matić – zaliczył sporo odbiorów, jednak złapanie rytmu gry zajęło mu zdecydowanie za dużo czasu. Momentami wydawał się ospały, jego podania balansowały na granicy straty. Mimo kartki dalej grał ostro, dbając chwilami o przyspieszone tętno kibiców przyjezdnych. Ocena: 5,5

Ander Herrera – w przeciwieństwie do Maticia, nie potrzebował zbyt wiele czasu, by wdrożyć się w mecz. Z początku precyzja jego podań pozostawiała wiele do życzenia, lecz z każdą kolejną minutą zyskiwał pewność siebie. Dobrze asekurował Younga i co najważniejsze – otworzył wynik. Ocena: 7,5

Paul Pogba – po krytyce jaka spadła na niego po spotkaniu z PSG, za wszelką cenę chciał pokazać, że słabszy występ „okraszony” czerwoną kartką był jedynie wypadkiem przy pracy. Zadanie wykonał z nawiązką. Popisał się piękną asystą przy golu Herrery, po czym przed przerwą podwyższył wynik. Po zmianie stron mocno pracował w obronie, aktywnie uczestnicząc w kontratakach. Man Of The Match. Ocena: 8

Juan Mata – w końcu ściągnięty ze skrzydła, gdzie nie było widać jego mankamentów szybkościowych. Jednak na niewiele się to zdało. Kilka podań na boki, z których nic konkretnego nie wynikało to zdecydowanie za mało na piłkarza takiego formatu. Zmieniony w drugiej połowie. Ocena: 4

Marcus Rashford – od początku starał się stwarzać zagrożenie. Próbował zdobyć gola z rzutu wolnego, lecz dystans był zbyt duży, więc Kepa pewnie wyłapał jego strzał. W kluczowym momencie urwał się prawą stroną, posyłając świetne dośrodkowanie na głowę Pogby, notując tym samym asystę. Starał się rozciągać grę, uciekając w boczne sektory. Solidny występ. Ocena: 7

Romelu Lukaku – pogobnie jak Rashford, rozciągał grę na boki, wyciągając Rudigera, robiąc miejsce w polu karnym. Naciskał bocznych obrońców, zmuszając ich do błędów. Brakowało go jednak tam, gdzie potrzeba – w szesnastce. Ocena: 5

Alexis Sanchez – ciężko ocenić występ Chilijczyka. Wszedł w drugiej połowie, gdy tempo spotkania mocno siadło, a drużyna była nastawiona bardziej defensywnie. Mógł zachować się lepiej przy jednym z kontrataków, niestety posłał zbyt mocne podanie do Pana poniżej. Ocena: 5

Andreas Pereira – mógłbym w zasadzie skopiować ocenę Alexisa. Brazylijczyk nie wniósł do gry zbyt wiele, jednak nie takie było dziś jego zadanie. Miał utrzymać piłkę jak najdalej od bramki i walczyć w środku pola. Ocena: 5

Scott McTominay – epizodyczny występ młodego Szkota. Wszedł w doliczonym czasie, w zasadzie tylko po to, by zyskać na czasie. Ocena: Bez oceny

Dyskusja