manutd.com

W minioną sobotę kadra Manchesteru United do lat 18 udała się na mecz z rówieśnikami z Blackburn. Podopieczni Neila Ryana, występując w mocno “odmłodzonym” składzie, mimo prowadzenia do przerwy 2:0, ostatecznie dali sobie wyrwać z rąk zwycięstwo i mecz zakończył się remisem 2:2.

Neil Ryan nie zdecydował się na wystawienie w tym spotkaniu najsilniejszego składu, dokonując aż 8 zmian w porównaniu do meczu półfinałowego z Manchesterem City w ramach rozgrywek Under-18 Premier League Cup, który rozgrywany był w ubiegły weekend i w którym młode “Czerwone Diabły” musiały uznać wyższość rywala. W podstawowej jedenastce na pojedynek z Blackburn pojawiło się miejsce dla młodziutkich Jacoba Carneya, Olivera Denhama, Reece’ego Devine’a, Marka Helma oraz debiutującego w kadrze U-18 napastnika, Mipo Odubeko.

Młodym “Czerwonym Diabłom” nigdy nie grało się łatwo na terenie Blackburn, dlatego też tak ważnym była szybko strzelona bramka przez Ethana Lairda. W 11 minucie obrońca Manchesteru United włączył się do akcji ofensywnej, otrzymał piłkę w pole karne gospodarzy, opanował ją i próbował dośrodkować, jednak futbolówka wróciła do niego. Laird, widząc dość pasywną postawę obrońców rywali, przytrzymał jeszcze piłkę przy nodze i przymierzył z ostrego kąta, dając prowadzenie swojej drużynie. Warto tutaj wspomnieć, że dla młodego Anglika był to pierwszy występ od listopada ubiegłego roku, bowiem leczył od tego czasu kontuzję.

Zaledwie 10 minut później było już 2:0. Piłkę na własnej połowie odzyskali goście i ruszyli z błyskawiczną kontrą, po której futbolówkę za plecy obrońców otrzymał Mipo Odubeko, który ze spokojem minął wychodzącego bramkarza rywali, a następnie wyczekał na odpowiedni moment i z zimną krwią wykończył akcję, strzelając gola w swoim debiucie w kadrze U-18. Młodzieżowy reprezentant Irlandii jest topowym strzelcem drużyny U-16 w tym sezonie i pod nieobecność m.in. kontuzjowanego Masona Greenwooda, otrzymał możliwość zaprezentowania się w starszym roczniku, z której skrzętnie skorzystał.

Po zmianie stron na boisku pojawił się syn Phila Neville’a, Harvey Neville, który zastąpił strzelca pierwszego gola, mocno poobijanego w pierwszej połowie, Ethana Lairda. Gospodarze wyszli na drugą odsłonę gry z wyraźnie zwiększoną energią, ale przez długi czas defensywna United, a także świetnie spisujący się w bramce 17-letni Jacob Carney, odpierali ataki Rovers.

Jednak w 63 minucie przyszło przełamanie, kiedy to po jednej z akcji gospodarzy Chanka Zimba z bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki gości i tym samym dał sygnał do dalszych ataków swoim kolegom.

Ci nie pozostali głusi na to wołanie i za sprawą skrzydłowego Sama Durranta wrócili do gry w 80 minucie meczu. Obie drużyny w samej końcówce miały jeszcze okazje przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale próby m.in. Tedena Mengiego i Ethana Galbriatha chybiały celu i ostatecznie doszło do podziału punktów. Cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział Łukasz Bejger.

Po 15. seriach gry podopieczni Neila Ryana z 31 punktami na koncie zajmują 4. miejsce w tabeli północnej rozgrywek Under-18 Premier League. Do liderów – Liverpoolu i Derby County – tracą jedno oczko, ale mają też o jeden mecz rozegrany więcej.

W kolejnym pojedynku młode “Czerwone Diabły” podejmą na własnym terenie rówieśników z West Bromwich Albion. Mecz rozegrają na własnym terenie w następną sobotę, 2 marca bieżącego roku.

Blackburn U-18 – Manchester United U-18 2:2 (Zimba 63′, Durrant 80′- Laird 11′, Odubeko 21′)

Skład Man Utd U-18:  Carney – Laird (Neville 46′), Mengi, Denham, Devine – McGhee, Galbraith, Helm (Hockenhull 69′) – Stanley (Haygarth 90′), Odubeko, Ramazani

Niewykorzystane zmiany: Thompson, Bejger

Dyskusja