Ograniczony kadrowo Manchester United zdał trudny test na Selhurst Park i pokonał Crystal Palace 3:1. Bohaterem spotkania okazał się Romelu Lukaku, który zdobył dwa gole. Rywalizacja z “Orłami” była szansą dla zawodników, z których nie korzystano zbyt często przy okazji poprzednich spotkań. Zdaniem Solskjaera, wszyscy spisali się na medal.

KONFERENCJA PRASOWA

To było bardzo dobre spotkanie przeciwko świetnie zorganizowanej drużynie Crystal Palace.

– Tak. Osiągnęliśmy świetny wygraną ze świetnym wynikiem. Zdobyliśmy 3 punkty, co na Selhurst Park nigdy nie jest prezentem. Wiemy, jak ciężko musieliśmy pracować tutaj w poprzednim roku, gdy przegrywaliśmy 0:2. Kluczowy był początek spotkania i jego kontrola. Wydaje mi się, że zrobiliśmy to. Fantastycznie zareagowaliśmy, gdy zdobyli bramkę kontaktową – dalej potrafiliśmy kontrolować przebieg meczu.

W poprzednim spotkaniu Luke Shaw błysnął w strefie defensywnej. Z Crystal Palace wielokrotnie zapędzał się do przodu. Czy taki był pomysł na jego rolę w tym spotkaniu?

– Tak. Chcemy, by atakował. To dla niego kolejny krok do zrobienia. Musi dać wiarę swoim umiejętnościom i częściej ruszać z piłką do przodu. W meczu z Palace był do tego zmuszony poprzez kształt naszej formacji. Anthony nie jest w pełni zdrowy, a Alexis grał bliżej środka razem z Romem. Myślę, że funkcjonowało to dobrze. Pomysł z Diogo [Dalotem] na prawym skrzydle również się powiódł.

Osiem zwycięstw z rzędu na wyjeździe to imponująca statystyka. Wyjaśnij nam, jak osiągnąłeś ten sukces.

– Wyjaśniają go dobrzy zawodnicy, których mam. Wyjaśnia go także dobre przygotowywanie do meczu pod względem taktycznym. W spotkaniu z Palace nasi gracze byli wyjątkowo skoncentrowani. Nie mieliśmy kłopotów z samozadowoleniem. Powiedziałem im przed meczem, że jest to pojedynek, którego zawsze się bałem – choć może to nieodpowiednie słowo – wiedziałem zawsze, że czeka nas trudny sprawdzian po konfrontacjach z PSG, Chelsea i Liverpoolem. Obawiałem się, że nasza energia się wyczerpie i zabraknie jej w spotkaniu, w którym oczekiwano od nas wygranej. Skupienie było jednak fantastyczne. Romelu popisał się znakomitym wykończeniem akcji.

Gdy przejmowałeś zespół i patrzyłeś na kalendarz, raczej nie spodziewałeś się, że czeka na ciebie osiem wyjazdowych zwycięstw z rzędu.

– Podchodząc do każdego meczu jako trener Manchesteru United, wiesz, że masz szansę wygrać każde spotkanie. Następny wyjazd będzie do Paryża na mecz z PSG, więc miejmy nadzieję, że podtrzymamy tę passę.

Romelu Lukaku miewał problemy z wykańczaniem akcji. Dzisiaj jednak wrócił do pierwszego składu i spisał się z dobrej strony.

– Dobra diagnoza. Stwarzaliśmy mu szanse, a on je wykorzystywał. Wykonał sporo sprintów, biegał między liniami i pojawiał się na skrzydłach. Z powodu problemów ze zdrowiem Marcusa, miał nieco inne zadania. Dwa razy bardzo dobrze wykorzystał swoje szanse, a wcześniej mógł zdobyć jeszcze jednego gola. Jestem bardzo zadowolony. To świetny egzekutor.

Jak bardzo jesteś zadowolony, że twój zespół uporał się z Wilfredem Zahą i Androsem Townsendem?

– To dobrzy piłkarze. Często mają piłkę w swoim posiadaniu i schodzą z nią do środka. Pojedynkują się z przeciwnikami jeden na jednego, co pozwoliło im wywalczyć w tym roku wiele rzutów karnych. Koncentracja w defensywie była świetna. Przeciwko takim graczom trzeba twardo stać na nogach i unikać wślizgów. Ich gol padł po naszym błędzie, ale potrafiliśmy odpowiedzieć na niego w fantastyczny sposób.

Czy wystawienie Dalota na skrzydle miało też pomóc w powstrzymywaniu Wilfreda Zahy?

– Głównie było to spowodowane kontuzjami w zespole. Diogo grywał wcześniej na tej pozycji w FC Porto. Można dostrzec u niego atuty w ataku. Ale tak, pomagał nam w zatrzymywaniu Zahy i Patricka van Aanholta. Ich lewa strona jest bardzo groźna.

Podoba ci się nastawienie Romelu Lukaku? Gra na różnych pozycjach może być trudna.

– To profesjonalista, dobry chłopak. Wykonuje świetną pracę, zawsze jest szczęśliwy, stara się poprawić swoje wykończenie. Myślę, że grał więcej, niż ci się wydaje. Rzucaliśmy jednak go po różnych pozycjach – raz na prawej, raz na lewej. Jego problemem jest forma Rashforda. Gdy Rashford jest kontuzjowany, wykorzystał swoją szansę.

Co mógłbyś powiedzieć o Ashleyu Young’u, który przypieczętował wasze zwycięstwo?

– Ashley jest wielkim profesjonalistą, dobrym kapitanem. Może grać wszędzie. Wydaje mi się, że nie był próbowany tylko na środku obrony. Może wkrótce skorzystam z jego usług na tej pozycji. Odnajduje się w każdej roli. Dobry, naprawdę dobry profesjonalista i świetny piłkarz.

James Garner zadebiutował dzisiaj w pierwszym zespole. Jaka przyszłość czeka go w Manchesterze United?

– Uważam, że ma szansę na wielką przyszłość. Oczywiście wciąż musi pracować, wiemy i on wie, że w niego wierzymy. Pokładamy w nim duże nadzieje. Liczymy, że będzie to kolejny Michael Carrick. Wiem, że jest młody i takie mówienie nie wpływa zbyt dobrze na młodych dzieciaków. Ma jednak podobną charakterystykę. Ma dobry przegląd pola, gra prostymi podaniami, potrafi zagrać między dwie linie. Świetnie spisywał się pod tym względem Scott McTominay. Kilka prostopadłych podań do Paula było doskonałych.

To spora presja zastąpić Michaela Carricka.

– Wiem, ale gramy dla Manchesteru United. Na Michaelu również spoczywała ogromna presja, ponieważ wchodził w buty Roya Keane’a. Tak już jest.

Dyskusja