Getty Images

Pozbycie się z klubu Jose Mourinho wywróciło atmosferę w zespole do góry nogami – oczywiście w pozytywnym tego określenia znaczeniu. Szatnia z pomieszczenia, w którym można było powiesić siekierę, stała się miejscem przepełnionym serdecznością i wzajemnym szacunkiem. Okazuje się, że nie tylko na tej płaszczyźnie jesteśmy świadkami diametralnego odwrócenia karty. Portugalczyk ustanawiał rekordy, delikatnie mówiąc, niechlubne, zaś Ole Gunnar Solskjaer wręcz przeciwnie – pozwalające fanom chodzić z podniesionymi głowami.

Pierwszym z rekordów, który Norweg ustanowił podczas dotychczasowego pobytu w Man Utd, jest liczba zwycięstw w pierwszych meczach jako menedżer “Czerwonych Diabłów”. Solskjaer z sześcioma premierowymi wiktoriami przeskoczył w tej klasyfikacji samego sir Matta Busby’ego (5).

Kolejne osiągnięcie sympatyczny Norweg współdzieli z dwoma innymi dżentelmenami. Chodzi tutaj o liczbę zwycięstw ligowych z rzędu, liczonych od czasu zatrudnienia na stanowisku. Solskjaer, podobnie jak Carlo Ancelotti i Pep Guardiola, może się poszczycić sześcioma wygranymi w sześciu pierwszych meczach Premier League.

Dzięki bezbramkowemu remisowi w “Derbach Anglii” przeciwko Liverpoolowi, przy nazwisku byłego napastnika Man Utd możemy dopisać największą liczbę punktów zdobytą w pierwszych 10 spotkaniach angielskiej ekstraklasy – 26. Dotychczasowy rekord (25) należał do Guusa Hiddinka, byłego trenera londyńskiej Chelsea.

Wyciągnięty z norweskiego Molde szkoleniowiec pobił również rekord drugiej z trenerskich legend “Czerwonych Diabłów”, sir Aleksa Fergusona, w liczbie kolejnych wyjazdowych ligowych zwycięstw. Spotkanie z Crystal Palace było ósmą delegacją z rzędu, z której Manchester United przywiózł komplet punktów.

Nie zabrakło też porównań z poprzednikiem. Ole Gunnar Solskjaer w 16 spotkaniach kampanii 2018/19 odniósł 13 zwycięstw. Dla uwidocznienia progresu poczynionego przez drużynę pod jego wodzą, “The Special One” w 24 meczach wygrywał tylko 10-krotnie.

Dyskusja