Thomas Tuchel: musimy zapomnieć o wyniku z pierwszego meczu

manutd.com, The Telegraph Sebastian Słabosz
Zmień rozmiar tekstu:

Menedżer Paris Saint-Germain, Thomas Tuchel, także zabrał głos przed nadchodzącym meczem Ligi Mistrzów jego drużyny z Manchesterem United. Niemiecki szkoleniowiec przyznał m.in. że pomimo wygranej 2:0 na Old Trafford w pierwszym spotkaniu, jego podopieczni nie mogą zlekceważyć swojego przeciwnika w środowym rewanżu w Paryżu.

– Lepiej zawsze zdawać sobie sprawę z kwalifikacji, jakie posiada Ole Gunnar Solskjaer. Pokazał nam wiele razy, nie tylko w tym pamiętnym meczu z Bayernem Monachium, że był superrezerwowym i jednym z kluczowym zawodników w największej erze tego klubu – mówił Tuchel.

– Nawet jako napastnik był całkowicie oddany temu klubowi i zawsze gotowy do tego, aby mu pomóc. Niezależnie od tego, czy chodziło o pół godziny gry, 10 minut czy tylko 5 minut. To nastawienie, którym się charakteryzował uczyniło go tak wielką postacią w tym klubie. Dla mnie jest uosobieniem Manchesteru United.

– Lepiej więc dla nas, abyśmy zaakceptowali rzeczywistość i mieli świadomość, że nasi przeciwnicy będą gotowi na wszystko i wciąż będą wierzyć w awans, ponieważ to silny klub z wielką historią, a do tego osiąga bardzo dobre wyniki pod wodzą Ole – zarówno przed naszym pierwszym meczem, jak i po nim. Niemal cały czas wygrywają.

– Dla nas więc całkowicie normalnym jest docenienie jego umiejętności i uszanowanie tego. Przygotowujemy się na wszystko. Przygotowujemy się na najlepsze ze strony Manchesteru United, więc czeka nas wielkie wyzwanie. Mam jednak nadzieję, że potwierdzimy to, na co zapracowaliśmy w pierwszym meczu. Wyzwaniem jest więc postawienie kropki nad i, ale to wciąż jest wielkie wyzwanie.

– Musimy zapomnieć o rezultacie z pierwszego meczu. Szczęście też ma zawsze znaczenie, ale musimy się upewnić, że w tym wypadku nie będzie miało nic wspólnego z tą rywalizacją. Ważne jest, abyśmy odtworzyli to, co zaprezentowaliśmy w pierwszym pojedynku. Musimy znaleźć na boisku przestrzeń do gry, zapomnieć o wcześniejszym wyniku i skupić się na aktualnym występie.

– Zamierzamy rozegrać takie samo spotkanie, niezależnie od tego czy wygralibyśmy ten pierwszy mecz czy też go zremisowali. Nie mogę dopuścić do tego, aby wynik z pierwszego spotkania wpływał na moich zawodników. Zawsze musimy być przygotowani na 200%. Wynik będzie, jaki będzie, ale musimy dać z siebie wszystko, co najlepsze – dodał.

Niemiecki szkoleniowiec przyznał też, że kluczowym dla losów spotkania może być strzelenie pierwszej bramki przez którąkolwiek z drużyn.

– Pierwsza strzelona bramka w nadchodzącym spotkaniu będzie naprawdę ważna. Dla nas, aby pokazać, jaką posiadamy jakość i jaką jesteśmy drużyną, a w ostatnim czasie mój zespół prezentuje naprawdę bardzo dobry poziom gry – mówił dalej Tuchel.

– W nadchodzącym meczu kluczem będzie pewność siebie, ale nie przesadna. Nie możemy jednak wyjść na boisko przestraszeni. Musimy zaufać naszym umiejętnościom i jakości, jaką posiada ta drużyna. Musimy też być przygotowani na wypadek, gdyby to Manchester United strzelił bramkę jako pierwszy.

– Mecz zapowiada się na bardzo zacięty i nie zamierzamy tracić czasu na rozważanie każdego możliwego scenariusza. Musimy po prostu być gotowi zareagować na każdy z nich. Wyzwaniem jest dla nas zaprezentowanie się na najwyższym poziomie – dodał.

Tuchel przyznał przy okazji, że ma już plan na środowe spotkanie. Do treningów wrócił m.in. nieobecny w pierwszym meczu Edison Cavani, ale w przypadku Urugwajczyka może być jeszcze za wcześnie, aby pojawił się na boisku w Paryżu.

– Wiem kogo wystawię do gry. Nie mogę tego jeszcze zdradzić, bo przed nami jeszcze jeden trening. Bramkarze już wiedzą, który z nich wystąpi, ale wy musicie jeszcze poczekać na tę informację – mówił dalej Tuchel.

– Cavani jest z nami i odbył już dwie sesje treningowe, jednak o tym czy ostatecznie zagra będziemy jeszcze musieli zdecydować. Zobaczymy, czy będzie w stanie wystąpić. Trenuje z resztą drużyny, ale z ostateczną decyzją musimy się jeszcze wstrzymać.

– Zazwyczaj Manchester United lubi grać skrzydłami, ustawieniem 4-4-2 w diamencie, gdzie dwójka napastników jest szeroko rozstawiona. Musimy znaleźć na to rozwiązanie. To jest nasz cel. Nie zawsze jest łatwo kontrolować rytm meczu, więc to jest dla nas wyzwanie.

– Z pewnością chcemy już we wczesnej fazie meczu przejąć kontrolę nad jego tempem i kontratakami. Romelu Lukaku i Marcus Rashford są bardzo szybcy i silni, dlatego też musimy być bardzo dobrze zorganizowani w swoich formacjach. Jednak w tej chwili nie mogę zdradzić wyjściowego składu – dodał.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze