Maurizio Lagana / Getty Images Europe

Monchi, jeden z najwyżej cenionych dyrektorów sportowych w świecie piłki nożnej, właśnie stracił pracę. Mający 50 lat Hiszpan rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt z włoską Romą, po tym jak “Giallorossi” w środku tygodnia przegrali z FC Porto i pożegnali się z tegoroczną edycją Ligi Mistrzów.

Monchi w ostatnich tygodniach był często wymieniany przez prasę w gronie potencjalnych kandydatów na dotąd nieobsadzone stanowisko dyrektora sportowego w Manchesterze United. Były bramkarz i jeden z twórców sukcesu Sevilli jak na razie nie zdradza dalszych planów, choć jest wielce prawdopodobne, że faktycznie przeniesie się do Anglii.

Jego usługami bardzo zainteresowany jest podobno Unai Emery, szkoleniowiec Arsenalu, z którym Monchi współpracował przez trzy lata właśnie w Sevilli. Owocem współpracy tego duetu było sięgnięcie przez klub po trofeum Ligi Europy.

Ramón Rodríguez Verdejo, bo tak naprawdę się nazywa, został dyrektorem ds. futbolu w Sevilli w 2000 roku, po tym jak zespół spadł z najwyższej klasy rozgrywkowej.

Wprowadzone przez niego zmiany w szkoleniu młodzieży oraz stworzenie siatki ponad 700 skautów przyniosły efekt w postaci odkrycia i wypromowania takich piłkarzy jak Sergio Ramos, Jose Antonio Reyes czy Jesus Navas, a na Ramón Sánchez Pizjuán z czasem trafili także m.in. Dani Alves, Julio Baptista, Seydou Keita czy Ivan Rakitić.

Za czasów pobytu Monchiego w Andaluzji Sevilla zdobyła łącznie 11 trofeów i do dziś zalicza się do krajowej czołówki, a sumę zysków wypracowanych przez klub na rynku transferowym szacuje się na ok. 200 milionów euro.

Dyskusja