Getty Images

Ashley Young po przegranym niedzielnym meczu ligowym z Arsenalem udzielając wywiadu klubowej stacji telewizyjnej MUTV nie mógł odżałować niewykorzystanych przez jego kolegów sytuacji bramkowych. Zdaniem Anglika „Czerwone Diabły” zasłużyły w tym spotkaniu na zwycięstwo, ale zabrakło do tego szczęścia i skuteczności.

O występie drużyny

– Jesteśmy zawiedzeni wynikiem. Kiedy przyjeżdżasz na mecz z taką drużyną jak Arsenal i stwarzasz sobie tak wiele sytuacji bramkowych, jak my, to powinno się je wykorzystać i wygrać to spotkanie. Po tym jak nasi rywale zdobyli pierwszego gola, wykreowaliśmy sobie wystarczająco dużo szans bramkowych, aby i tak wygrać ten pojedynek. Innego dnia wpakowalibyśmy w tych sytuacjach piłkę do bramki i wracali do domu świętując zdobycie trzech punktów. Teraz jednak czujemy się rozczarowani. Uważam także, że decyzja o podyktowaniu karnego przeciwko nam była surowa. Osobiście nie dopatrzyłem się tam jedenastki. To jednak od sędziego zależy podejmowanie takich decyzji.

– Trafiliśmy w poprzeczkę i w słupek, ich bramkarz też wybronił kilka sytuacji. Jak już wspominałem innego dnia pewnie schodzilibyśmy na przerwę z dwu lub trzybramkową przewagą. To nie było nam jednak dane, dlatego też jesteśmy tak bardzo rozczarowani tym wynikiem.

O pierwszej porażce Man Utd w lidze i w meczu wyjazdowym odkąd klub objął Ole Gunnar Solskjaer

– Oczywiście jesteśmy tym rozczarowani. Nie chcieliśmy, aby ta seria się skończyła. Chcieliśmy wygrywać kolejne spotkania. Jak już wspominałem innego dnia, mając tyle klarownych okazji bramkowych, wygrywalibyśmy ten mecz do przerwy dwa lub trzy do zera, przez co druga połowa byłaby już tylko łatwiejsza. Zresztą nawet w drugiej odsłonie gry kreowaliśmy sobie dogodne szanse i przy lepszej dyspozycji wykorzystalibyśmy je i wyjechali stąd z trzema punktami.

O zaciętej walce o miejsce w TOP 4

–  Zgadzam się, to będzie zacięta rywalizacja, ale wciąż jest jeszcze wiele punktów do zdobycia i wiele spotkań do rozegrania. Jak dla mnie, jeżeli rozmawialibyśmy o tym w październiku i mówilibyśmy, że na tym etapie sezonu będziemy walczyć o miejsce w pierwszej czwórce, to przyjęlibyśmy takie rozwiązanie bez wahania ze względu na to, w jakiej sytuacji się znajdowaliśmy.

– Oczywiście zarówno ja, jak i moi koledzy z szatni, jesteśmy zdania, że klub pokroju Manchesteru United powinien być wyżej w lidze niż obecnie i tam nas widzę, ale na ten moment priorytetem jest zakończenie sezonu w pierwszej czwórce i zrobimy wszystko, aby tego dokonać.

O incydencie z kibicem wbiegającym na boisko i atakującym Chrisa Smallinga

– Szczerze mówiąc jest to problem, którego rozwiązaniem powinna się zająć FA, władze Premier League oraz FIFA. To trzeci taki incydent w ten weekend [po wybryku fanów na Easter Road w szkockim Hibernian, a także na St Andrew w Birmingham – wyj. red.]. Nie wiem, co zamierzają z tym zrobić, ale dochodzimy do momentu, w którym piłkarze nie czują się zbyt pewnie przebywając na boisku. Niezależnie od tego czy rozwiązaniem ma być wprowadzenie dodatkowych stewardów czy cokolwiek innego, to pewne jest to, że coś z tym trzeba zrobić. Nie można dopuszczać do sytuacji, w których trzech fanów wbiega na boisko i podchodzi tak blisko zawodników. Co jeżeli wniosą ze sobą coś na murawę? Zawodnicy znajdą się wówczas w niebezpieczeństwie.

Dyskusja