manutd.com

Mason Greenwood zadebiutował w Lidze Mistrzów w 87. minucie meczu z PSG, następnie zagrał 10 minut w przegranym starciu z Arsenalem. Kim jest najmłodszy debiutant Manchesteru United w Champions League?

Trudno sobie wyobrazić, co czuł młodziutki Mason Greenwood, gdy w końcówce meczu w Paryżu Ole Gunnar Solskjaer poinformował go, że za chwilę wejdzie na boisko. W 87. minucie meczu z mistrzem Francji, w którym Manchesterowi United brakowało zaledwie jednego gola do wywalczenia awansu, Anglik został najmłodszym debiutantem “Czerwonych Diabłów” w Lidze Mistrzów. Miał dokładnie 17 lat i 156 dni.

Mason Greenwood na Parc des Princes zagrał łącznie 10 minut i uczestniczył w jednym z największych come-backów w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Manchester United został pierwszym zespołem w historii tych rozgrywek, który awansował do dalszej rundy po porażce 0:2 u siebie. Tymczasem Greenwood stał się 231. absolwent klubowej Akademii, który zadebiutował w dorosłym zespole.

Debiut Greenwooda mógł nastąpić wcześniej. Jego absencja w V rundzie FA Cup przeciwko Chelsea z powodu kontuzji była odbierana jako wielki cios dla Ole Gunnara Solskjaera, który wysoko cenił sobie umiejętności Anglika i miał dać mu szansę już w meczu z “The Blues”. Reprezentant Anglii U-18, który profesjonalny kontakt z klubem podpisał w październiku, przed debiutem w Lidze Mistrzów zdobył 22 bramki w 22 meczach dla młodzieżowych drużyn Man Utd (U-18, U-19 i U-23).

– Kiedy Mason Greenwood pojawił się w akademii w wieku sześciu lat, był mocny w grze obiema nogami. – powiedział Mark Senior – jeden z trenerów w centrum United w Halifax, jak i głównej akademii klubu, który od samego początku kariery miał kontakt z Greenwoodem – Był bardzo szybki. Gdy tylko pokazywałeś mu jakąkolwiek sztuczkę, bądź cokolwiek innego, on od razu to powtarzał. Zaczęliśmy naprawdę stawiać na jego rozwój. Zaprezentujesz mu nowe zagranie, a on zrobi to samo 30 sekund lub minutę później.

Talent Greenwooda był tak oczywisty, że bardzo szybko został wysyłany na boisko treningowe Manchesteru United w Salford. W niedzielne poranki grał mecze przeciwko najbardziej utalentowanym młodym piłkarzom z 46 ośrodków treningowych w całym kraju. W projekt ten zaangażowany był także James Garner – 17-letni pomocnik, kolejny z wielkich młodych utalentowanych zawodników “Czerwonych Diabłów”, który w Premier League zadebiutował w meczu z Crystal Palace 27 lutego bieżącego roku. Greenwood znacznie wyróżniał się jednak spośród rówieśników. Na pierwszy plan wysuwała się u niego przede wszystkim etyka pracy oraz technika i siła strzału.

– Pojawiał się w centrum treningowym Manchesteru United w Halfiax, przychodził 20 minut przed czasem, ponieważ przybywał tu prosto po szkole. – kontynuuje Senior – Kiedyś uderzał piłkę w ten kosz za drzwiami. Używał do tego obu nóg i trafiał. Organizowaliśmy małe gry strzeleckie, podczas których trzeba było wykreować sobie trochę przestrzeni i oddać strzał. Był jednak problem, bo w centrach treningowych nie mieliśmy bramkarzy. Na bramkę szliśmy więc ja i Gabriel, inny trener. Naprawdę czuć było, gdy uderzał Mason. Większość trenerów wpuściłoby na bramkę siedmiolatka, by ten nabrał trochę pewności siebie, my też mogliśmy to zrobić. Gdyby jednak Mason go trafił, to od razu by go roztrzaskał. To było jak uderzenie piłki 13-latka.

Odkąd Mason Greenwood pokazał się w Manchesterze United podczas touru w ostatnie lato, da się zauważyć porównywania go do wielu starszych napastników. Mark Senior wierzy jednak, że Greenwood, który może grać praktycznie na każdej pozycji w ataku, zostanie zapamiętany właśnie jako Mason Greenwood, a nie zawodnik podobny do kogoś innego. Jeśli jego postęp będzie szedł w tym samym kierunku, co obecnie, to ma duże szanse na zachowanie swojego indywidualnego stylu.

– Ludzie mówią, że jest nowym van Persiem, ale nie wiem. Myślę, że jest po prostu Masonem Greenwoodem. Nie widziałem innego piłkarza, który byłby jak on. Jego tempo jest zwodnicze, jest niesamowicie szybki.

Mason Greenwood w tym sezonie, jak wspomnieliśmy, trafiał w każdej drużynie młodzieżowej. Zdobył 16 bramek dla drużyny U-18, 5 dla U-19 w Młodzieżowej Lidze Mistrzów oraz 1 w U-23. Zaufanie, jakim darzy go Solskjaer, niech obrazuje sam fakt wpuszczenia go na boisko w sytuacji, gdy Manchester United pilnie potrzebował zdobycia bramki, by nie odpaść z Ligi Mistrzów już na etapie 1/8 finału. Ostatecznie ta bramka padła, choć zdobył ją Marcus Rashford z rzutu karnego.

– Kiedy młodzi tutaj przychodzili, chodziło o to, aby pozwolić im grać, łącząc to ze sztuczkami i dryblingiem. Większość klubów zmierza w przeciwnym kierunku. Myśląc, że piłka nożna jest sportem zespołowym, wymaga się, aby gracze byli wyszkoleni w wymianie pozycji i umiejętnym poruszaniu się na boisku. W United mieliśmy inny punkt ciężkości i to zadziałało. Uczysz dzieci, aby były “chciwe”, ale w miły sposób. Chodziło o to, aby nie przestraszyli się przegranego pojedynku czy straty piłki. Od samego początku – jeśli ktoś popełnił błąd, nikt ich nie poprawiał.

Biorąc pod uwagę pracę, jaką codziennie wykonuje, nie byłoby nic dziwnego w tym, gdyby Ole Gunnar Solskjaer jeszcze bardziej zwiększył jego rolę w zespole na finiszu obecnego sezonu. Pozostaje jednak pytanie, czy presja, związana z obwoływaniem Greenwooda mianem najbardziej obiecującego talentu, ma jakiś wpływ na Anglika. Senior twierdzi, że nie.

– Mason zawsze bardzo dobrze się zachowywał, nie był w żaden sposób arogancki. On tego potrzebuje. Zawsze możesz mu powiedzieć, że dotrze tam, gdzie chce i zawsze chciał dotrzeć. Nigdy nie stosowaliśmy nagród dla najlepszego piłkarza meczu, bo one całkiem zatracają motywację u zawodników. Czy Mason ma odpowiednią postawę? Będzie miał, bo nigdy nie dostawał takiego wyróżnienia za samo granie w niedzielny poranek. Nie potrzebowali tego, potrzebowali tylko gry.

– Jesteśmy zachwyceni, że robi to co robi i to w taki sposób. Nie sądzę jednak, że z konieczności musi to zależeć od treningu. On miał zostać piłkarzem. Jeśli pomogliśmy mu choć w 0,5% – to dobrze. Z facetami, którzy pracowali tam osiem czy dziewięć lat temu byliśmy stale w kontakcie i wysyłaliśmy sobie smsy o treści: “on będzie pierwszym, którzy przejdzie”. Powiedzieliśmy, że jeśli tego nie zrobi, to będziemy musieli to wszystko spakować. Zawsze był oczywistym kandydatem.

Przed Masonem Greenwoodem bardzo intensywny okres. Miano najbardziej utalentowanego piłkarza, jaki w ostatnich latach wyszedł z klubowej akademii, najmłodszego debiutanta Manchesteru United w Lidze Mistrzów i drugiego najmłodszego w Premier League (po Angelu Gomesie) zobowiązuje. Jeśli jego forma będzie co najmniej tak duża, jak młodzieńcza fantazja – z pewnością zajdzie daleko. A jeśli o fantazji mowa – w meczu z PSG Mason Greenwood na koszulce występował z numerkiem… z oficjalnego sklepu PSG.

 

 

Dyskusja