Getty Images

Miniony weekend na Wyspach upłynął pod znakiem kibicowskiej wolnoamerykanki. W meczu Aston Villi z Birmingham na murawę wbiegł jeden z kibiców, wymierzając cios w twarz zawodnikowi “The Villans”, Jackowi Grealishowi. Spotkanie Arsenalu z Manchesterem United zostało chwilowo przerwane z powodu psychofana, który w podobny sposób chciał potraktować środkowego obrońcę “Czerwonych Diabłów”, Chrisa Smallinga.

Zarówno Arsenal, jak i brytyjska formacja policyjna Metropolitan Police Service potwierdziły, że sprawca został zatrzymany i obecnie przebywa w areszcie na terenie Północnego Londynu. Służby porządkowe poinformowały o tym również za pośrednictwem swojego Twittera.

Oświadczenie ze strony Arsenalu brzmiało następująco:

– Całkowicie potępiamy zachowanie człowieka, który wtargnął na murawę, chcąc zaatakować Chrisa Smallinga. Chcielibyśmy bardzo przeprosić samego zawodnika oraz cały klub Manchester United. Cieszymy się, że sprawca został zatrzymany i aresztowany. Nasz personel meczowy jest stale szkolony na wypadek podobnych incydentów.

Niesamowicie “zapalony” kibic najprawdopodobniej nie obejrzy już nigdy żadnego spotkania “Kanonierów” z wysokości trybun. Stołeczny klub zamierza przyznać mu dożywotniego bana na mecze domowe oraz wyjazdowe.

Dyskusja