manutd.com

Już w środę kadra Manchesteru United do lat 19 powróci do udziału w rozgrywkach UEFA Youth League. Po wygraniu swojej grupy, los skojarzył młode „Czerwone Diabły” w 1/8 finału tego turnieju z rówieśnikami z Midtjylland. Przy tej okazji Angel Gomes wspomina swoją niedawną przygodę z pierwszym zespołem w Lidze Mistrzów i wyjazd do Paryża na mecz z PSG.

– To było wspaniałe doświadczenie. Miałem okazję podróżować na ten mecz razem z resztą pierwszej drużyny i nawet usiadłem na ławce rezerwowych, co było dla mnie i dla mojej rodziny jeszcze większym wydarzeniem – mówił Gomes w rozmowie z MUTV.

– To było naprawdę wspaniałe przeżycie, nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich młodych chłopaków, którzy zostali włączeni do kadry na ten mecz. Myślę, że w składzie znalazło się 8 zawodników, którzy przebijali się do pierwszej drużyny z klubowej Akademii. To tylko pokazuje jak wspaniały jest ten klub i jak bardzo interesuje się kwestią swojej młodzieży.

– Im więcej tych zawodników pojawia się w pierwszym składzie, tym bardziej to podkreśla charakter Manchesteru United. Myślę, że zaangażowanie w spotkanie z PSG było dla Tahitha Chonga i Masona Greenwooda czymś wspaniałym. To doświadczenie, którego nigdy nie zapomną. Dorastam razem z nimi. Od gry w kadrze do lat 9 aż do teraz. Dlatego też niesamowity był widok naszej trójki wspólnie podróżującej z pierwszą drużyną i zbierającej doświadczenie gry w jej barwach.

– Oczywiście w moim wypadku oglądałem to spotkanie z boku , ale byłem też jednym z naszych kibiców, dlatego możliwość świętowania z fanami awansu po zakończeniu meczu, była dla mnie niezwykłym doświadczeniem. Nigdy tego nie zapomnę.

– Wielkim wydarzeniem było dla mnie także zajście do szatni po meczu sir Aleksa Fergusona i Erika Cantony, którzy uścisnęli nam dłonie i powiedzieli parę słów. To ogromnie ważni ludzie dla tego klubu, dlatego też dobrze było mieć ich w szatni. Myślę, że spotkanie z nimi wszystkich wprawiło nieco w ekscytację – dodał.

Środowy rywal młodych „Czerwonych Diabłów” w UEFA Youth League, ekipa Midtjylland, raczej dobrze kojarzy się kibicom Manchesteru United. Klub z Old Trafford mierzył się z duńską drużyną na poziomie seniorskim w Lidze Europy w 2016 roku. To właśnie w rewanżowym meczu w „Teatrze Marzeń” w barwach obecnych wicemistrzów Anglii zadebiutował i strzelił dwie bramki Marcus Rashford. Gomes wspomina tamto spotkanie.

– Pamiętam, że byłem wtedy na trybunach wśród kibiców i usłyszałem, że coś przydarzyło się na rozgrzewce Anthony’emu Martialowi i Marcus Rashford otrzyma swoją szansę. Od tamtego momentu reszta stała się już historią! – mówił dalej Gomes.

– To było szalone. Dopiero co oglądaliśmy go, jak grał razem z nami w drużynie młodzieżowej, a chwilę później strzelał już dwie bramki Midtjylland. To było coś niewiarygodnego.

– Z kolei co do rzutu karnego w meczu z PSG, to Marcus robił coś podobnego od lat. Dorastałem razem z nim w naszej Akademii i wciąż pozostajemy w dobrych relacjach. Wiem jakiego typu jest osobą i jaki posiada charakter, dlatego też nie byłem zaskoczony, że zdecydował się podejść do  tego rzutu karnego. Nie miałem też wątpliwości, że strzeli bramkę – dodał 18-latek.

Teraz Gomes przygotowuje się już na starcie całkiem innego kalibru, bo wraz z kolegami zmierzy się z duńskim Midtjylland w młodzieżowych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Jak sam przyznaje, udział w tego typu turniejach pomaga młodym zawodnikom przygotować się na wyzwania, jakie czekają na najwyższym seniorskim poziomie piłki nożnej.

– Zawsze wspaniale jest móc grać przeciwko innym europejskim klubom. To niesamowite doświadczenie, a im więcej spotkań rozegra się w takich rozgrywkach, tym więcej doświadczy się podobnych elementów jak na poziomie seniorskim. Mam tu na myśli podróżowanie do różnych krajów, przebywanie w hotelach przed meczem etc. – kontynuował Anglik.

– Ogólnie uważam, że to świetne doświadczenie dla wszystkich młodych chłopaków, ponieważ kiedy nadejdzie dzień, w którym będą musieli wskoczyć do pierwszej drużyny, to będą na to gotowi – dodał.

Młode „Czerwone Diabły” stawią czoła rówieśnikom z Midtjylland na MCH Arena w Danii już w środę o godzinie 14:00 czasu polskiego. Z uwagi na to, że w fazie pucharowej rozgrywek UEFA Youth League nie ma rewanżów, stawką tego spotkania będzie awans do ćwierćfinału młodzieżowej Ligi Mistrzów, gdzie podopieczni Nicky’ego Butta mogą zmierzyć się ze zwycięzcą meczu Porto z Tottenhamem.

Dyskusja