Getty Images

Po meczu Manchesteru United z Arsenalem pomiędzy ekspertami piłkarskimi wytoczyła się debata na temat tego czy David de Gea popełnił ewidentny błąd przy trafieniu Granita Xhaki czy też Hiszpan w  zasadzie nie mógł zrobić nic więcej w tej sytuacji, bowiem piłka po uderzeniu Szwajcara nabrała bardzo dziwnej rotacji.

Spór na ten temat toczyli między innymi Gary Neville i Jamie Carragher. O dziwo to były kapitan Manchesteru United nie miał wątpliwości co do winy Hiszpana w tej sytuacji, zaś legenda Liverpoolu stanęła w obronie golkipera „Czerwonych Diabłów”.

– Jeżeli chodzi o pierwszą bramkę dla Arsenalu to uważam, że David de Gea popełnił w tej sytuacji duży błąd. Trzeba powiedzieć to otwarcie. Ponadto Manchesteru United przegrał ten mecz, ponieważ pozwolił Arsenalowi na grę z kontrataku w drugiej połowie – mówił Gary Neville.

– Nie wiem dlaczego Jamie [Carragher] nie zgadza się ze mną w tej sprawie. Piłka po strzale Xhaki z okolic 25 metrów szła w środek bramki. Tutaj nawet nie ma nad czym debatować. David de Gea jest jednym z najlepszych bramkarzy na świecie, ale po prostu tutaj popełnił błąd.

– W takich sytuacjach zawsze to będzie oceniane jako błąd bramkarza. Piłka zakręciła przed nim wystarczająco wcześnie. Nie mam zamiaru się nad tym długo rozwodzić. Uważam to za błąd bramkarza i także istotny moment, który wpłynął na ostateczny przebieg meczu – dodał.

Jamie Carragher nie zgadzał się ze swoim kolegą ze studia i starał się z kolei usprawiedliwiać golkipera „Czerwonych Diabłów”.

– Dlaczego każdy musi mieć takie samo zdanie na dany temat jak ty? Piłka zmieniła kierunek lotu. Jak duże musi być odchylenie toru lotu piłki, aby nie uznać tego za błąd bramkarza? Mówisz, że piłka skręciła wystarczająco wcześnie, ale to nieprawda. Zmieniła kierunek lotu, gdy była w okolicach jedenastego metra – mówił Carragher.

Alan Shearer z kolei poparł opinię Gary’ego Neville’a i także przyznał, że pierwsza bramka w niedzielnym spotkaniu Arsenalu z Manchesterem United powinna obciążyć konto Davida de Gei.

– Xhaka miał zbyt dużo pozostawionego miejsca przez zawodników Manchesteru United, z czego skorzystał oddając ten strzał na bramkę. David de Gea zareagował w tej sytuacji zbyt późno i nie miał już czasu na skuteczną interwencję – mówił najlepszy strzelec w historii Premier League.

– Gdy obejrzymy powtórkę tej sytuacji zza pleców zawodników, to dostrzeżemy, że w momencie gdy Xhaka oddawał strzał, De Gea był już w powietrzu, więc tak naprawdę nie miał szans na późniejszą reakcję.

– Oczywiście piłka nagle skręciła, ale bramkarz o jego umiejętnościach, najlepszy golkiper na świecie, nie powinien dać się pokonać z takiej odległości, po takim strzale. Zareagował zbyt późno. Gdy próbował interweniować poderwał się już do obrony po oddanym strzale i nie był w stanie na czas rzucić się w drugą stronę – dodał.

Po niedzielnym meczu w obronę  Davida de Geę wziął Ole Gunnar Solskjaer, który otwarcie przyznał, że nie uznaje bramki Granita Xhaki jako konsekwencję błędu jego podopiecznego.

– Nie rozpatruję tego pod kątem błędu De Gei. Stałem za piłką w tej sytuacji i dostrzegłem, że niezbyt naciskaliśmy na Xhakę przed oddaniem przez niego strzału. Poza tym musi być Brazylijczykiem biorąc pod uwagę to jak piłka zachowała się po kopnięciu jej przez niego. Jak zakręciła się i zmieniła tor lotu. Szła w lewą stronę bramki Davida i nagle kompletnie skręciła. Czasami takie rzeczy mają miejsce – mówił Solskjaer.

A Wy jak oceniacie zachowanie Hiszpana w tej sytuacji?

Dyskusja