Getty Images

Były napastnik m.in. Tottenhamu i Manchesteru United, Dymitar Berbatow, w swoim najnowszym artykule wrócił do ubiegłotygodniowego meczu „Czerwonych Diabłów” z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów. Bułgar przyznał, że po takim sukcesie klubu z Old Trafford, nikt nie powinien przekreślać szans wicemistrzów Anglii nawet na końcowy tryumf w Champions League. Ponadto dodał, że brak zatrudnienia Ole Gunnara Solskjaera na stałe w Manchesterze United byłby „zbrodniczym” działaniem ze strony zarządu klubu.

Nigdy nie skreślajcie Manchesteru United

– Co to była za noc w Paryżu. Niewiarygodna! Właśnie dlatego kochamy piłkę nożną. Wiadomo, wszyscy mieliśmy obawy – porażka 0:2 w pierwszym meczu, rewanż na wyjeździe przeciwko topowej drużynie, zespół United zdziesiątkowany kontuzjami i zawieszeniami. Kiedy jednak jest mowa o Manchesterze United, to zawsze trzeba im dawać szanse, przed każdym pojedynkiem – pisał Berbatow.

– Wiele razy już o tym pisałem i mówiłem. Jeżeli chodzi o tak wielkie spotkania, to wszystko sprowadza się do tego, która drużyna popełni błędy, a która z nich skorzysta i dokładnie to zrobił Manchester United w meczu z PSG.

– Drużyna PSG kontrolowała mecz, utrzymywała się przy piłce, ale popełniła dwa błędy – a w zasadzie trzy, biorąc pod uwagę rękę w polu karnym – i United ich za to ukarał. Oczywiście cała sytuacja z wykorzystaniem systemu VAR wywołała wiele kontrowersji i można zrozumieć złość zawodników PSG, ale gdy jest się obrońcą i wyskakuje się w polu karnym do lecącej piłki z uniesionymi rękoma, to po prostu zawodnik prosi się wtedy o kłopoty – dodał.

Marcus Rashford – nerwy ze stali

– Oczywiście karnego wciąż trzeba jeszcze strzelić. Jednak co to było za uderzenie ze strony Marcusa Rashforda. Trzeba mieć naprawdę jaja, żeby podejść do rzutu karnego w takiej sytuacji. Opanowanie emocji dla 21-latka w sposób, w jaki on to uczynił w tamtym momencie, było niewiarygodne. Sam oddany przez niego strzał odzwierciedlił przy tym, jaką wiarę ten chłopak pokłada w siebie. Z pewnością był zdenerwowany, w końcu to zwykły człowiek. Mimo to wykonał doskonale ten rzut karny mając naprzeciwko siebie jednego z najlepszych bramkarzy, jakich kiedykolwiek widziałem – pisał dalej Bułgar.

– To była także dobra noc dla Romelu Lukaku, który tym występem pokazał dlaczego powinien wychodzić na boisko każdego tygodnia. Ludzie, którzy regularnie czytają moje artykułu wiedzą, że zawsze go bardzo wysoko oceniałem. Pokazał – i to w ważnym meczu – co potrafi. Dla mnie był najlepszym zawodnikiem tego spotkania.

– Strzelił 6 goli w 3 meczach w tydzień. Według mnie powinien być pierwszym wyborem trenera przy ustalaniu formacji ataku, obok Marcusa Rashforda i Anthony’ego Martiala. To bardzo elastyczne zestawienie ofensywny, ponieważ cała wspomniana trójka może grać zarówno na środku ataku, jak i po jego bokach – dodał.

Brak stałego zatrudnienia dla Solskjaera będzie „zbrodnią”

– Wygląda na to, że w zasadzie po każdym meczu zadajemy sobie pytanie czy Ole Gunnar Solskjaer zrobił już wystarczająco dużo, aby otrzymać na stałe posadę w Manchesterze United. Myślę, że przekroczyliśmy już tę linię jakiś czas temu. Spisuje się znakomicie w tej roli – przekonuje Berbatow.

– To będzie „zbrodnia”, jeżeli zarząd klubu latem nie przeprowadzi z Ole przynajmniej rozmowy kwalifikacyjnej na to stanowisko. Część tej rozmowy odbywa już w pewien sposób w obecnym sezonie – dodaje 38-latek.

Zarówno Man Utd, jak i Tottenham mogą sięgnąć po tryumf w Lidze Mistrzów

– Teraz nikt już nie odważy się spisywać na straty United, prawda? Jak mawia powiedzenie: „Szanuj olbrzyma, w innym wypadku będziesz cierpiał”. Po meczu z PSG zawodnicy United zapewne mówili sobie, że są gotowi zmierzyć się z każdym przeciwnikiem w kolejnej rundzie. Ponadto udowadniają każdego tygodnia, że są w stanie rywalizować z każdym.

– Zarówno United jak i Spurs mają szansę na zwycięstwo w Lidze Mistrzów – są już w ostatniej ósemce zespołów liczących się o to trofeum, więc dlaczego nie? Jak już wcześniej wspominałem, Spurs z każdym kolejnym sezonem zdobywa coraz większe doświadczenie w tych rozgrywkach, a przy tym może pochwalić się świetną formacją ofensywną. Ponadto do gry niebawem powróci Dele Alli, który uzupełni poczynania Kane’a, Sona i Eriksena. Wystarczy odrobina szczęścia podczas losowania par ćwierćfinałowych i nigdy nie wiadomo, co się zdarzy.

Dyskusja