manutd.com

Manchester United po bezbarwnym występie zasłużenie odpadł z Pucharu Anglii, ulegając Wolverhampton 1:2. Autorem jedynego trafienia dla gości był Marcus Rashford.

Gra od początku była prowadzona przez gości, ustawionych w sprawdzonej formacji 4-3-3, którzy próbowali konstruować akcje szybkimi kombinacjami podań. Większości z nich brakowało jednak dokładnego ostatniego podania lub bardziej odważnych decyzji i do przerwy przewaga w posiadaniu piłki nie przekładała się na klarowne okazje bramkowe. Groźniejsze strzały oddali jedynie Marcus Rashford i Paul Pogba.

W 39. minucie próba Diogo Dalota została zablokowana w polu karnym przez Jonathana Castro, jednak sędzia Martin Atkinson nie dopatrzył się w tym zagrania ręką, jak miało to miejsce w meczu z PSG.

“Wilki” tymczasem dobrze realizowały swoje schematy rozegrania i potrafiły szybko przenosić akcje pod bramkę przyjezdnych. W 29. minucie ładnie po dograniu z rzutu rożnego sprzed szesnastki uderzał Ruben Neves, a chwilę później bardzo dobre dośrodkowanie otrzymał Diogo Jota, który jednak nie trafił czysto w piłkę i Sergio Romero nie miał problemu z tym strzałem.

Pełnię umiejętności musiał za to pokazać w 42. minucie, kiedy to fatalne rozegranie rzutu wolnego i późniejszą pomyłkę Chrisa Smallinga gospodarze przekuli na błyskawiczną kontrę. Sam na sam na spotkanie z Romeru ruszył Diogo Jota, ale Argentyńczyk odważnie wyszedł z bramki i zablokował jego uderzenie.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie i znów to gospodarze tworzyli sobie groźniejsze sytuacje. Doskonale w 54. minucie interweniował Romero, który po rzucie rożnym sparował strzał głową Jimeneza. Cztery minuty później dopisał na swoje konto kolejną interwencję po podkręconym uderzeniu Moutinho. “Czerwone Diabły” w dalszym ciągu nie potrafiły oddać celnego strzału na bramkę.

W 70. minucie zasłużone prowadzenie objęli gospodarze. Diogo Dalot nie zdołał zatrzymać rywala, który przedarł się w pole karne i podał do Jimeneza, który wprawdzie został wyblokowany przez Lindelofa, ale piłka wróciła z powrotem pod nogi Jimeneza, a ten niewiele myśląc uderzył piłkę z półobrotu i zdołał zaskoczyć Romero.

Manchester United był zmuszony wrzucić wyższy bieg i ten pośpiech obrócił się przeciwko nim. Po rzucie rożnym wybronionym przez “Wilki”, Luke Shaw nie zdołał wystarczająco daleko wybić piłki i ta trafiła pod nogi Joty, który prostym zwodem sprowadził Anglika do parteru, a potem strzałem w krótki róg pokonał Romero.

W 82. minucie boisko mógł opuścić Victor Lindelof, który mocnym wślizgiem powstrzymał rywala i choć Martin Atkinson pokazał mu czerwoną kartkę, cofnął decyzję po konsultacji z systemem VAR. Pozwoliło to zachować przyjezdnym resztki nadziei na awans, ale stać ich było tylko na honorowe trafienie w ostatniej minucie doliczonego czasu – ładny rajd i dośrodkowanie Shawa wykorzystał Rashford.

Wolverhampton Wanderers – Manchester United 2:1 (0:0)

Bramki: Jimenez 70′, Jota 74′ – Rashford 90+5′

Wolverhampton: Ruddy – Saiss, Coady, Boly – Doherty, Dendoncker, Moutinho, Neves, Jonny – Jimenez (Traore 87′) – Jota (Costa 90+5′).
Man Utd: Romero – Dalot, Lindelof, Smalling, Shaw – Herrera (Pereira 71′), Matić (McTominay 86′), Pogba (C) – Lingard (Mata 86′), Rashford, Martial.

Dyskusja