Getty Images

Ole Gunnar Solskjaer przed nadchodzącym meczem z Wolverhampton w ćwierćfinale Pucharu Anglii udzielił wywiadu klubowej stacji MUTV. Norweg mówił m.in. o tym, jak wyjątkowe są rozgrywki FA Cup, a także chwalił ekipę Wolverhampton.

Po pierwsze, dobrze było mieć wolny środek tygodnia? Nie wydaje mi się, aby czekało was więcej takich przerw do końca sezonu.

– Zgadza się. Nie mamy ich zbyt wiele. Z drugiej jednak strony miło jest rozgrywać też wtedy kolejne mecze. W tym tygodniu mieliśmy jednak nieco więcej czasu na regenerację. Dobrze się złożyło, bo ostatnio przechodziliśmy przez miły, ale dość gorączkowy okres.

W ostatnim meczu przeciwko Arsenalowi mimo porażki można było być zadowolonym z wielu aspektów gry Man Utd. Czy wśród zawodników panuje teraz determinacja do szybkiego powrotu na zwycięską ścieżkę?

– Zdecydowanie. Wszystko zawsze opiera się jednak na wynikach, niezależnie od tego jak wyglądają występy drużyny w danych meczach. Byliśmy zadowoleni z okazji, jakie sobie wykreowaliśmy w tamtym spotkaniu. Myślę, że zaczęliśmy ten mecz zbyt wolno i wiemy o tym, ale pokazaliśmy się także w pewnych momentach z bardzo dobrej strony. Były świetne kontrataki, a także inne dobre elementy gry w naszym wykonaniu. Stworzyliśmy sobie kilka fantastycznych okazji bramkowych, ale mieliśmy pecha, że nie udało nam się ich wykorzystać. Czasami tak już bywa. Innego dnia w takich sytuacjach można byłoby skończyć taki mecz z dorobkiem trzech, czterech czy pięciu bramek.

Biorąc jednak pod uwagę sytuację kadrową i problem z kontuzjami, to wyniki drużyny wyglądają naprawdę dobrze w ostatnich tygodniach.

– To dobra okazja dla innych zawodników, aby wejść do składu i pokazać do czego są zdolni. To daje nam okazję wystawiania ich do gry, bez naciskania i ryzykowania występami piłkarzy, co do których kondycji zdrowotnej nie jesteśmy jeszcze do końca pewni. To był dobry okres w naszym wykonaniu i jesteśmy już gotowi na to, co przyniesie nam kwiecień i maj. Jednak najpierw skupiamy się na najbliższym pojedynku w FA Cup, ponieważ nie możemy wybiegać myślami zbyt daleko. Wiem, że niektórych moich zawodników czekają zaraz mecze w reprezentacji, ale teraz cała uwaga skupia się na tym ćwierćfinale w Pucharze Anglii.

Sergio Romero jest naszym bramkarzem na mecze w FA Cup. Musi być ci niezwykle wygodnie posiadać jako wsparcie dla  Davida De Gei tak uzdolnionego bramkarza jak on?

Sergio Romero spisuje się absolutnie fantastycznie. Musi mieć chyba jakiś światowy rekord czystych kont biorąc pod uwagę procent meczów, w których występuje. Zachował chyba z 9 czystych kont w 11 swoich ostatnich występach w rozgrywkach FA Cup, więc to fantastyczny wynik.

Jeżeli zamierzacie wygrać FA Cup, to najwyraźniej musicie zrobić to przechodząc trudną drogę. Mierzyliście się już z Arsenalem i Chelsea na wyjeździe, a teraz przyszedł czas na wyjazdowy mecz z Wolves – w zasadzie to trzy z siedmiu najwyżej sklasyfikowanych obecnie drużyn Premier League!

– Wówczas takie zwycięstwo smakuje nawet lepiej. Wiemy, że to nie jest dla nas prosta ścieżka i że czeka nas kolejny bardzo trudny mecz, ale to wciąż spotkanie, które możemy wygrać, jeżeli zaprezentujemy się z dobrej strony.

Wolves wygląda na najlepszą ekipę z „pozostałych drużyn” w lidze, wyłączając z tego zespoły z tzw. TOP 6.  Co o nich sądzisz?

– Robią naprawdę bardzo dobre wrażenie, już od poprzedniego sezonu. Sposób, w jaki przeszli przez rozgrywki Championship, które są przecież tak wymagające i nieprzewidywalne – zdobyli 99 punktów, to fantastyczne osiągnięcie. Z łatwością strzelali  bramki rywalom. Grają odmiennym systemem, z trójką środkowych obrońców, gdzie Conor Coady odgrywa rolę kogoś w rodzaju libero, w stylu prezentowanym niegdyś przez Franza Beckenbauera. Gra tego chłopaka robi wrażenie.

Kiedy w takim razie przygotowujesz się do takiego meczu, to poświęcasz więcej uwagi ich stylowi gry z trójką obrońców czy też bardziej skupiasz się na planie meczowym swojej drużyny i na tym, co ma wykonać na boisku?

– Oczywiście, że planujemy wszystko pod siebie. Jednak przy tym należy brać pod uwagę to, w jaki sposób gra rywal, gdy nie jesteśmy przy piłce i przechodzimy do obrony. Trzeba myśleć zarówno o mocnych stronach rywala, jak i o jego słabościach. Jednak 80 czy nawet 90% naszej pracy poświęcamy samym sobie.

Wolves odebrał punkty w lidze takim drużynom jak my, Manchester City, Chelsea czy Arsenal. Ponadto wyeliminował z FA Cup Liverpool. Przy tym jednak drużyna ta potrafiła też przegrać z Huddersfield. Zakładam, że po prostu nie jesteś w stanie być w 100% pewnym, czego możesz się po nich spodziewać?

– Taka jest piłka nożna. Pierwszy gol zawsze decyduje o tym, w którym kierunku będzie szło dane spotkanie. Powinniśmy go zdobyć w meczu z Arsenalem. Jednak to oni go strzelili, ale gdyby padło na nas, to mogłoby to być całkiem inne spotkanie. Premier League jest bardzo nieprzewidywalna. Na podstawie ćwierćfinałów Ligi Mistrzów możemy dostrzec jak silna to liga – w końcu aż cztery drużyny z naszej ligi tam dotarły. Ponadto Arsenal i Chelsea awansowały do ćwierćfinałów Ligi Europy. Mamy więc silną ligę. Dlatego też przydarzają się w niej, jak byś to nazwał, „dziwne rezultaty”. Wiemy jednak, że w ich przypadku to nie jest kwestia „dziwnych rezultatów”, ponieważ to wykwalifikowana drużyna.

Na koniec – fani Manchesteru United złożyli 14 533 aplikacje o bilet na to spotkanie, podczas gdy na Molineux dostępnych dla nas było 4 685 biletów. To chyba tylko pokazuje, jak wielkie jest zainteresowanie grą naszej drużyny w FA Cup pod twoją wodzą, nie uważasz? Jakiej atmosfery się spodziewasz?

– FA Cup to wyjątkowe rozgrywki. Doszliśmy już do ćwierćfinałów. To będzie sobotni wieczór, po meczu rugby, więc może nas czekać wspaniała atmosfera.

Dyskusja