manutd.com

Manchester United odpadł z Pucharu Anglii po przegranym meczu ćwierćfinałowym z Wolverhampton. “Wilki” były zdecydowanie lepszym zespołem od “Czerwonych Diabłów” i wydaje się, że Solskjaer musi zmierzyć się z pierwszym kryzysem formy swoich podopiecznych. Norweg na pomeczowej konferencji zdradził, czego brakowało jego drużynie w starciu z ekipą Nuno Espirito Santo.

KONFERENCJA PRASOWA

Czego zabrakło dzisiaj twojemu zespołowi, aby wygrać to spotkanie?

– W zasadzie to wielu rzeczy. Dziś rozegraliśmy najsłabsze spotkanie odkąd jestem menedżerem drużyny. W zeszłym tygodniu byliśmy mimo wszystko zadowoleni z naszego występu [wyjazdowy mecz z Arsenalem w lidze i porażka 0:2 – przyp. red.], ale dziś nie pokazaliśmy odpowiedniej jakości i szybkości w rozgrywaniu piłki. Myślę, że jeszcze w pierwszej połowie w grze bez piłki wyglądaliśmy w porządku, ale jeżeli chodzi o grę z piłką, to tempo, które prezentowaliśmy nie było wystarczająco wysokie, przez co graliśmy w zasadzie pod przeciwnika. Uważam, że czuliśmy się zbyt komfortowo, gdy byliśmy przy piłce. Potrzebowaliśmy przyśpieszenia gry, a tak naprawdę nie postawiliśmy ani razu ich bramkarza oraz obrońców w trudnej sytuacji. Kilka razy posłaliśmy piłkę za plecy ich obrońców do Rashy’ego, ale ogólnie zabrakło nam dziś jakości.

Czerwona kartka, którą otrzymał Victor Lindelof, po konsultacji z VAR-em zamieniła się w żółtą. Jaki jest twój punkt widzenia?

– Nie widziałem tej sytuacji. Koncentrowałem się na przygotowaniu Juana do wejścia, więc nie zdążyłem tego zobaczyć. Myślę, że z tej okazji rozgorzeje wielka dyskusja. Z naszej strony, możemy rozmawiać o rzucie karnym i czerwonej kartce. Były też stykowe sytuacje w innych meczach. Nie chcę się wypowiadać.

Nie spodziewaliśmy się takiego występu, biorąc pod uwagę waszą ostatnią formę.

– Zgadzam się. Wykonaliśmy wielki krok wstecz. To najgorszy występ odkąd tutaj jestem. Zabrakło nam natarczywości, podań do przodu i odbiorów. Pora na przerwę reprezentacyjną, która czasami bywa pomocna. Mamy jednak ochotę zagrać jak najszybciej kolejne spotkanie. Mam nadzieję, że niektórzy spędzą przyjemne chwile w swoich reprezentacjach, a ci, którzy zostaną w klubie, będą ciężko trenować. Później znów będziemy mogli wywierać presję na naszych rywalach. Zajmujemy świetną pozycję w Premier League i jesteśmy w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Jesteśmy rozczarowani, że zabraknie nas w półfinale Pucharu Anglii.

Co powiedziałeś piłkarzom po meczu?

– Prawdę. Nie możemy rozpaczać zbyt długo. Oczywiście, jesteśmy rozczarowani, wszyscy są. Musimy ruszać dalej. Wiemy, że zagraliśmy dobry mecz przeciwko Arsenalowi i nie otrzymaliśmy rezultatu, na jaki zasługiwaliśmy. Dzisiaj dostaliśmy to, na co zasłużyliśmy. Nie mogliśmy wygrać tego meczu.

Menedżerowie zwykli mówić po porażkach, że należy odpowiednio zareagować. Jak będzie z tobą? Odpowiedz szczerze.

– Myślę, że to naturalne. Nie możesz utrzymywać najwyższej formy w każdej konfrontacji. To najgorszy mecz jaki rozegraliśmy. Nie zapominajmy, że przegraliśmy z dobrym zespołem. Wcześniej znakomicie radzili sobie w starciach z czołową szóstką. Nie można im niczego odbierać. Nawet biorąc pod uwagę, że nie zanotowaliśmy dobrego występu. Taki jest futbol.

Jaki jest twój przekaz do zawodników po dwóch porażkach?

– Po przerwie reprezentacyjnej będziemy gotowi. Mamy przed sobą cele. Manchester United zawsze odnajduje formę w kwietniu i maju. Nie możemy doczekać się walki o podium i wielkich wieczorów podczas rywalizacji z Barceloną. Przed nami wielkie mecze. Nie martwię się o nastawienie piłkarzy. Gdy wrócą do klubu, postaramy się poprawić.

Nie żałujesz, że nie przeprowadziłeś zmian trochę wcześniej?

– Andreas przygotowywał się przy wyniku 0:0. W piłce nożnej już tak po prostu jest. Nie zrobiliśmy wystarczająco dużo. Sergio utrzymał nas w meczu, ponownie zaliczył kapitalny występ. Nigdy jednak nie zagroziliśmy ich bramce i ich bramkarzowi.

Dyskusja