Nuno Espirito Santo po wygranej z Man Utd: zaliczyliśmy bardzo dobry występ

wolves.co.uk Sebastian Słabosz
Zmień rozmiar tekstu:

Menedżer Wolverhampton, Nuno Espirito Santo, przyznał po sobotnim zwycięstwie 2:1 nad Manchesterem United w ćwierćfinale Pucharu Anglii, że jest bardzo zadowolony ze swoich podopiecznych, którzy bardzo dobrze zaprezentowali się w tym meczu.

O występie

– Uważam, że w pierwszej połowie dobrze się broniliśmy. Byliśmy bardzo dobrze zorganizowani, a formacje grały bardzo blisko siebie. Pozwalaliśmy im na utrzymywanie się przy piłce, ale odbieraliśmy ją dobrze w odpowiednich strefach boiska. Nasze ustawienie działało bardzo dobrze. Wiedzieliśmy, że będziemy mieli swoją szansę. Diogo Jota miał ją już w drugiej połowie. Myślę, że w drugiej części meczu lepiej operowaliśmy piłką, byliśmy częściej w jej posiadaniu i dzięki naszej ruchliwości oraz talentowi przysparzaliśmy im problemów. Ważnym było, aby cały czas pozostawać w grze i być dobrze zorganizowanym przez pełne 90 minut. To nam się udało i z tego jestem najbardziej zadowolony. Zaliczyliśmy naprawdę bardzo dobry występ, poza bramką którą straciliśmy w końcówce. Jednak w tamtej chwili za bardzo spoglądaliśmy w stronę naszej ofensywy. Mieliśmy już niemal pewną sytuację, ale to nie był koniec. Jednak jedna chwila utraty koncentracji, może sprawić, że w kolejnej pozostajesz już skupiony.

O incydencie z cofniętą czerwoną kartką dla Victora Lindelofa

– Nie jestem tym zaskoczony, ponieważ nie widziałem powtórek z tego zdarzenia, co jest dobre, bo nie muszę na ten temat dyskutować. Jeżeli jednak zweryfikowano to na podstawie systemu VAR i w oparciu o to, co zobaczono po jego użyciu, podjęto taką decyzję, to wszystko jest w porządku. Dużo będziemy mówić na temat VAR-u w przyszłości. Chcę, aby ta gra była czysta dla wszystkich, więc nie mamy zamiaru poświęcać dużo czasu nad rozważaniami na temat systemu VAR. Sam mecz jest znacznie ważniejszy.

O wprowadzeniu „Wilków” do meczu półfinałowego na Wembley

– FA Cup to najstarsze rozgrywki na świecie. Do tej pory prezentowaliśmy się w nich dobrze i osiągnęliśmy to, gdzie jesteśmy teraz, dzięki wspaniałym wsparciu ze strony naszych fanów, którzy popychali nas do przodu, wierzyli w nas i robili fantastyczny hałas na stadionie. To, co mnie ucieszyło najbardziej, to głosy, które słyszałem, gdy opuszczałem już murawę po meczu od ludzi, którzy mówili, że oglądali spotkania „Wilków” w latach 50. i 60. ubiegłego wieku i wciąż przychodzą na nie na stadion. Chcieliśmy oddać im coś za to wsparcie, więc dobrze było zobaczyć ich opuszczających stadion z uśmiechami na twarzy i oczywiście wieloma butelkami piwa. To miłe uczucie. Fani odegrali swoją rolę w tym sukcesie. Ich doping był niesamowity, atmosfera na stadionie była fantastyczna, więc mogę powiedzieć, że osiągnęliśmy to wszystko wspólnie. Dokonaliśmy tego w meczu z Liverpoolem, a także z Shrewsbury. Nie było łatwo, ale zrobiliśmy to razem. Teraz jednak musimy przygotować się już na kolejne starcie.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze