manutd.com

Ole Gunnar Solskjaer po bezbarwnym występie swojej drużyny i porażce 1:2 w ćwierćfinale Pucharu Anglii przeciwko Wolverhampton w pomeczowych wywiadach nie był zbyt wylewny i jedynie przyznał to, co kibice mogli oglądać na stadionie i ekranach swoich telewizorów – to był jak dotąd najsłabszy mecz w wykonaniu jego drużyny i zasłużone zwycięstwo oraz awans „Wilków”.

Wywiad dla beIN SPORTS

O występie

– Nie zagraliśmy jak przystało na nasze standardy i posiadane umiejętności. Uważam, że byliśmy za wolni zarówno w grze przy piłce, jak i bez niej. Nawet jak dominowaliśmy w posiadaniu piłki, to nigdy tak naprawdę nie czułem, że kontrolujemy ten mecz, ponieważ zbyt łatwo oddawaliśmy rywalowi piłkę. Czekaliśmy aż nas złamią i trzeba przyznać, że dobrze wykorzystali swoje szanse.

O przyczynach porażki

– Mieliśmy za sobą dobrą passę, graliśmy dobrze, prezentowaliśmy się dobrze na boisku, ale muszę przyznać, że dziś poczyniliśmy wielki krok wstecz, jeżeli chodzi o naszą postawę. Jestem rozczarowany naszym dzisiejszym występem. Musimy wznieść ręce do góry i przyznać, że drużyna Wolverhampton zasłużyła na to zwycięstwo.

O przerwie na mecze reprezentacji po dwóch porażkach z rzędu

– Muszę powiedzieć, że to raczej będzie dobry czas, ponieważ tak już jest. Musimy spojrzeć na to, jakie przynosi to korzyści. Część naszych piłkarzy wyjedzie na mecze reprezentacji, inni dostaną kilka dni wolnego. Musimy się zregenerować, ponieważ spoglądamy już na wyzwania, które są jeszcze przed nami, a tych jest wiele i są one równie dobrymi wyzwaniami.

W rozmowie dla stacji BBC Sport

O występie

– Rozpoczęliśmy ten mecz zbyt wolno i oddaliśmy go w ich ręce. Będąc w posiadaniu piłki nie byliśmy wystarczająco sprytni i szybcy w jej rozgrywaniu, więc to jest rozczarowujące. Myślę, że nie pokazaliśmy dziś wystarczających umiejętności pod ich polem karnym ani też wystarczająco dużo kombinacyjnej gry. Mieliśmy przyzwoite posiadanie piłki w pierwszej połowie, ale to nie pomaga, gdy w tak łatwy sposób oddaje się ją rywalowi i pozwala na kontrataki. Poczyniliśmy duży krok wstecz, głównie pod kątem umiejętności utrzymywania się przy piłce i dokładnego jej rozgrywania.

– Teraz niektórzy zawodnicy wyjadą na mecze swoich reprezentacji i będą czerpali przyjemność z przerwy w meczach klubowych. Musimy jednak iść do przodu. Mamy za sobą świetną passę wyników, a teraz też dwie porażki z rzędu. Przeciwko Arsenalowi po prostu nie udało nam się strzelić bramki, ale dziś zagraliśmy słabo. To był najsłabszy mecz w naszym wykonaniu. Jestem tutaj do lata, a przed nami jeszcze wiele spotkań do rozegrania w lidze, a także w Lidze Mistrzów.

Dyskusja