Getty Images

Porażka przeciwko Arsenalowi nieco skomplikowała sytuację Manchesteru United w walce o miejsce w czołowej czwórce ligi angielskiej, gwarantujące udział w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Natomiast przegrana z Wolverhampton w minioną sobotę pozbawiła “Czerwone Diabły” na zgarnięcie Pucharu Anglii.

Pomimo niepowodzeń w ostatnich dniach, pewność siebie zachowuje serbski pomocnik Manchesteru United, Nemanja Matić. Były zawodnik londyńskiej Chelsea zdecydował się na dłuższą wypowiedź odnośnie sytuacji drużyny, a także ogółu pracy Ole Gunnara Solskjaera.

– Przeanalizujemy tę grę, by zobaczyć, gdzie popełnialiśmy błędy, a także pomyśleć, co możemy zrobić lepiej – powiedział Matić po spotkaniu na Molineux.

– Jestem pewien, że menedżer opanuje tę sytuację. Bardzo chcę, by Ole z nami został. Jest świetnym menedżerem, a także bardzo pozytywnym człowiekiem.

– Rozmawialiśmy ze sobą po meczu z Wilkami i jako drużyna stwierdziliśmy, że musimy skupić, a także trzymać razem, aby wejść do czołowej czwórki, co jest na ten moment naszym głównym celem. Musimy dać z siebie wszystko.

– Zobaczymy, jak będziemy wyglądać po przerwie reprezentacyjnej. Pierwsze mecze po zgrupowaniach kadry są trudne, zwłaszcza dla drużyn, które posiadają w swoich szeregach sporo reprezentantów krajów. W United prawie każdy gra w barwach narodowych.

– Nie jesteśmy zadowoleni z naszej postawy przeciwko Wolves. Przeanalizujemy to, ponieważ mamy jeszcze dużo do ugrania. Pozostało nam osiem spotkań w lidze, walczymy o pierwszą czwórkę. No i jesteśmy w Lidze Mistrzów.

– Arsenal, Chelsea i Tottenham na pewno dadzą z siebie wszystko, by także się tam znaleźć. Wszyscy o tym wiemy – dodaje Nemanja w przeddzień niespodziewanej porażki Chelsea z Evertonem.

– Jeśli spojrzymy dwa miesiące wstecz, byliśmy 11 punktów za Chelsea. Lecz teraz to my jesteśmy w lepszej sytuacji. Każdy z tych osiem ligowych meczów będzie dla nas niczym finał, dlatego musimy jak najwięcej nauczyć się z porażki przeciwko “Wilkom” – dodał.

Ole Gunnar Solskjaer po sobotniej porażce z Wolverhampton określił ten mecz mianem najgorszego, jaki do tej pory drużyna Manchesteru United rozegrała pod jego wodzą. Serb widział jednak ten mecz w nieco bardziej jaskrawym świetle.

– Nie uważam, że zagraliśmy źle w tym spotkaniu, ale powinniśmy być skuteczniejsi pod bramką rywali. W pierwszej połowie Wolves pozwoliło nam na utrzymywanie się przy piłce, ale przy tym pokazali, że są bardzo groźni w kontratakach. Właśnie w taki sposób strzelili nam drugą bramkę – mówił dalej Matić.

– Jesteśmy smutni z powodu odpadnięcia z FA Cup. Daliśmy z siebie wszystko, ale nasi rywale byli w tym meczu lepsi i zasłużenie go wygrali. Przegraliśmy ostatnie dwa mecze wyjazdowe – przeciwko Wolves i Arsenalowi. Nie chcę tutaj szukać wymówek, ale należy zaznaczyć, że ulegliśmy dwóm dobrym drużynom – zakończył Serb.

Dyskusja