Getty Images

Juan Mata w swoim cotygodniowym wpisie na blogu tym razem odniósł się m.in. do porażki Manchesteru United w FA Cup i odpadnięcia z tych rozgrywek. Hiszpan przyznaje, że wszyscy żałują, że tak się to potoczyło, biorąc pod uwagę zwłaszcza to, jakich rywali „Czerwone Diabły” eliminowały w poprzednich rundach, jednak przy tym dodał, że ekipa Wolverhampton w pełni zasłużyła na awans.

Artykuł Juana Maty – treść oryginalna

Cześć wszystkim,

po raz pierwszy od tygodni jestem zmuszony coś napisać po tym, jak zostałem wyeliminowany z jakichś rozgrywek. Z bólem serca muszę powiedzieć, że nasza sobotnia porażka przeciwko Wolverhampton, była zasłużona. Odpadliśmy przez nią z rozgrywek FA Cup, a wszyscy wiecie, jakie wiązaliśmy z nimi nadzieję, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, jak trudnych rywali eliminowaliśmy w poprzednich rundach. Walczyliśmy o awans do ostatniej minuty, ale nasi przeciwnicy byli od nas lepsi i musimy to zaakceptować. To są tego typu sytuacje, w których nasza osobowość i duch drużyny są poddawane sprawdzianowi. Mówiliśmy już o tym, gdy zaliczaliśmy serię zwycięstw. Jestem jednak przekonany o tym, że zostawimy tę porażkę za sobą i po przerwie na mecze reprezentacyjne wejdziemy w najważniejszy etap sezonu z w pełni naładowanymi bateriami. Ten czas już się zbliża.

Szkoda, że na ten mecz w FA Cup wróciłem po kontuzji, którą odniosłem w spotkaniu przeciwko Liverpoolowi. Czułem się jednak dobrze pod kątem fizycznym. Pojawiłem się na boisku w końcówce meczu i wszystko było w porządku, ale czułbym się jeszcze lepiej, gdyby też udało mi się wpisać na listę strzelców i gdybyśmy wrócili w tym spotkaniu do gry.

Z drugiej strony w miniony piątek miało miejsce losowanie par ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów, które przydzieliło nam do rywalizacji drużynę Barcelony. Oczywiście czeka nas wielkie wyzwanie, ale do takich właśnie rzeczy stworzony jest ten klub. Do przezwyciężania przeciwności losu, wymagania od siebie wiele i chęci zwycięstwa w każdym meczu. Barca jest jednym z najtrudniejszych przeciwników, na jakich można trafić w piłce nożnej. Będziemy musieli dać z siebie wszystko na boisku. Dla naszego Bossa powrót na Camp Nou będzie czymś wyjątkowym, jak również dla wszystkich osób, którzy byli tam w tę wyjątkową noc w maju 1999 roku. Ta rywalizacja będzie od nas wymagała włożenia w nią ogromnego wysiłku, ale jesteśmy gotowi, aby dać z siebie wszystko i spróbować awansować do kolejnej rundy.

W La Liga Barcelona pokonała Real Betis dzięki kolejnemu mistrzowskiemu występowi Leo Messiego. Musimy mieć jednak nadzieję, że gdy będziemy się z nimi mierzyć, to nie będzie już tak bardzo natchniony.

Z kolei Real Madryt wygrał mecz po powrocie do klubu Zidane’a, który rozpoczyna tworzenie nowej ery w tej drużynie. Jestem przekonany o tym, że teraz będą chcieli wygrać każde spotkanie, jakie pozostało im do rozegrania do końca sezonu.

Chcę też przy okazji pogratulować Valencii awansu do ćwierćfinału Ligi Europy po epickim zakończeniu meczu w Krasnodarze [bramka na wagę awansu hiszpańskiej drużyny padła w 93 minucie meczu – wyj. red.]. Klub ten obchodzi właśnie stulecie swojego istnienia i chcę z tej okazji przekazać mu, a także fanom Valencii, najlepsze życzenia. Niech czeka na nich kolejne 100 lat szczęścia i zwycięskich tytułów! Ich ćwierćfinałowa rywalizacja z Villarreal, które prezentuje świetną formę w Europie, będzie bardzo interesująca.

W kwestii wydarzeń w Hiszpanii, najbardziej chciałbym jeszcze wspomnieć o rekordowej frekwencji fanów, którzy obejrzeli mecz w Liga Iberdrola [hiszpańska ekstraklasa piłki nożnej w sekcji żeńskiej – wyj. red.] w minioną niedzielę. Na Wanda Metropolitano 60 739 kibiców obejrzało mecz Atletico Madryt z Barceloną. To tylko pokazuje ogromne zainteresowanie żeńskimi rozgrywkami piłki nożnej. Dobra robota.

Ściskam was i mam nadzieję, że przed wami dobry tydzień.

Juan

PS. Gratulacje dla Rory’ego McIlroya [golfista – wyj. red.], który jest dobrze znanym fanem United, z okazji zwycięstwa w The Players Championship, po zaciętej rundzie finałowej rozgrywek, którą Hiszpan Jon Rahm zaczynał jeszcze jako lider. Dobra robota, Rory. Jestem pewny, że przed tobą jeszcze więcej takich osiągnięć!

Dyskusja