Getty Images

Po tym jak w piątkowy ranek bulwarową prasę sportową w Anglii i nie tylko zalały informacje o tym, że Ander Herrera negocjuje swoje letnie przenosiny do Paris Saint-Germain, bardziej rzetelne źródła postanowiły przyjrzeć się bliżej tematowi, któremu uwagę poświęcano także w mediach hiszpańskich oraz francuskich.

Zdaniem Roba Dawsona i Jonathana Johnsona z ESPN zainteresowanie mistrzów Francji pomocnikiem Manchesteru United jest prawdziwe, ale póki co do zawodnika nie wpłynęła żadna oferta z Paryża, a on sam wciąż nastawiony ma być na przedłużenie wygasającej w czerwcu br. umowy z klubem z Old Trafford.

Zainteresowanie Herrerą ze strony PSG ma wynikać z potrzeby zastąpienia w zespole mistrza Francji Adriena Rabiota, który jest pokłócony z władzami i sztabem szkoleniowym klubu, przez co został już jakiś czas temu odsunięty od pierwszej drużyny i oczekuje się, że latem odejdzie z Paryża.

29-letni pomocnik ma być łakomym kąskiem z uwagi na cenione przez menedżera PSG, Thomasa Tuchela, umiejętności Hiszpana, a także w związku z tym, że latem byłby dostępny bez sumy odstępnego, bowiem jego obecna umowa z klubem z Old Trafford na razie nie została przedłużona i mija wraz z końcem trwającego sezonu. Ponadto Paryżanie nie musieliby w tym wypadku martwić się o przestrzeganie zasad Finansowego Fair Play.

Były zawodnik Realu Saragossy i Athletic Bilbao wciąż nie doszedł jeszcze do porozumienia z władzami Manchesteru United w sprawie nowej umowy, więc władze PSG chcą przekonać go długoterminowym kontraktem oraz wysoką gażą. Jednak zdaniem ESPN Hiszpan wcale nie pali się do odejścia z Old Trafford.

Także znany angielski dziennikarz sportowy, Andy Mitten, po zrobieniu małego rekonesansu, skomentował sprawę na Twitterze, twierdząc że powiedziano mu, że już większa szansa była na zwycięstwo Manchesteru United na Parc des Princes i awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów w 94 minucie meczu niż jest na to, że Herrera przeniesie się do PSG.

Podobnego zdania jak ESPN jest także dziennik Manchester Evening News, który wprost przyznaje, że sugestie o tym, że Ander Herrera podpisze kontrakt z PSG, są fałszywe, a klub z Old Trafford  cały czas liczy na osiągnięcie porozumienia z Hiszpanem w sprawie nowej umowy.

Jak z kolei zauważa James Ducker z The Guardian to właśnie brak tego porozumienia i przedłużające się negocjacje sprawiają, że wokół 29-latka tworzy się takie medialne zamieszanie. Zdaniem dziennikarza Ander Herrera chce pozostać na Old Trafford, ale problemem póki co są wymagania finansowe, jakie stawia piłkarz przed władzami wicemistrzów Anglii.

Zarząd klubu ma bowiem dość jasną politykę i nie jest skory płacić dużych pieniędzy piłkarzom, którzy dużymi krokami zbliżają się do 30. roku życia bądź go przekroczyli. James Ducker zauważa i przypomina tutaj, że podobna sytuacja tyczy się starszego o rok od Herrery Juana Maty, który miał odrzucić propozycję przedłużenia swojej umowy o rok i także latem będzie miał swoją kartę zawodniczą w rękach. W przypadku 30-latka, oprócz kwestii finansowych kością niezgody ma być także długość umowy. Hiszpan preferuje ponoć co najmniej 2-letni kontrakt.

Zresztą The Guardian ciągnie temat dalej i zauważa, że w składzie Manchesteru United jest jeszcze jeden Hiszpan, z którym negocjacje kontraktowe trwają od dłuższego czasu, ale klub nie potrafi dojść do konsensusu z przedstawicielami piłkarza. Chodzi oczywiście o Davida de Geę. Hiszpan chciałby podwoić swoje zarobki (ponoć 240 tys. funtów tygodniowo), ale włodarze „Czerwonych Diabłów” na razie na to nie przystają, wiedząc że akurat w przypadku 28-letniego golkipera mają na negocjacje jeszcze trochę czasu (do końca czerwca przyszłego roku), choć z drugiej strony też nie za wiele, jeżeli chcieliby uniknąć braku zysku ze sprzedaży reprezentanta Hiszpanii.

Wypróbuj bonus 150% od PZBuk

Wypróbuj bonus 150% od PZBuk

Dyskusja