manutd.com

Według informacji Evening Standard, Manchester United nie zamierza zrezygnować z usług Chilijczyka, który swój czas w klubie może zaliczyć do nieudanych. Takie nastawienie może mieć negatywny wpływ na przedłużenie kontraktu z Davidem de Geą ze względu na wysokie zarobki byłego zawodnika Arsenalu.

Władze klubu z Old Trafford nie zamierzają pozbyć się Alexisa Sancheza, który jest najlepiej zarabiającym piłkarzem “Czerwonych Diabłów”. Jego tygodniowe zarobki oscylują w granicach czterystu tysięcy funtów. Do tej pory żadne kluby z Chin nie przejawiały zainteresowania skrzydłowym a potencjalne wymiany zawodników zostały z miejsca odrzucone.

Ole Gunnar Solsjkaer, który został ogłoszony stałym menedżerem Manchesteru United, ma wątpliwości czy były gracz Arsenalu odnajdzie swoją dawną formę. Jednak zarząd klubu z Manchesteru ma nadzieję, że po zwalczeniu serii kontuzji Alexis Sanchez zaprezentuje się na Old Trafford ze swojej najlepszej strony. Ważnym czynnikiem jest dla nich również komercyjna wartość zawodnika.

Kwestia tego, co zrobić z Sanchezem była również poruszana przez innych potencjalnych sukcesorów Jose Mourinho na stanowisko menedżera Manchesteru United. Klub postanowił udowodnić, że pieniądze zainwestowane w Chilijczyka to dobry ruch, jednak do tej pory Solskjaer mimo dużej poprawy gry wielu zawodników, nie zdołał wpłynąć na formę skrzydłowego. Zawodnicy tacy jak Paul Pogba, Marcus Rashford czy Victor Lindelof to najwięksi beneficjenci  okresu pod wodzą Norwega. Alexis Sanchez , który został odsunięty od zespołu przez Jose Mourinho, zmaga się z serią kontuzji i nie potrafi odnaleźć swojej optymalnej formy.

Pozytywne nastawienie nowego szkoleniowca United to jeden z głównych czynników odrodzenia się drużyny, jednak w kwestii Alexisa Sancheza Norweg jest obecnie bezradny. Zapytany o to jak przywrócić Chilijczyka do optymalnej formy odpowiedział:

– W tej kwestii nie jestem w stanie nic zrobić. Jeśli Alexis gra to musi odnaleźć siebie i wiemy, że jest klasowym zawodnikiem z dużą piłkarską jakością.

Sanchez w obecnym sezonie tylko cztery razy wpisał się na listę strzelców. To spowodowało, że Solskjaer stawia na Anthonyego Martiala na pozycji lewo skrzydłowego.  Wysokie zarobki Chilijczyka powodują problem w negocjacjach przedłużeń z innymi zawodnikami, głównie z Davidem de Geą. Kontrakt Hiszpańskiego bramkarza wygasa w przyszłym sezonie i chciałby on dostawać wynagrodzenie zbliżone do tego jakie otrzymuje Sanchez. Klub z Old Trafford jest w stanie zaoferować trzysta pięćdziesiąt tysięcy funtów tygodniowo dla golkipera, co uczyniłoby z niego najlepiej zarabiającego bramkarza na świecie. Włodarze Manchesteru United nie chcą jednak dać Hiszpanowi najwyższej tygodniówki w drużynie, co znacznie przybliża scenariusz jego odejścia z klubu. Innym zawodnikiem oczekującym podwyżki opiewającej na dwieście tysięcy funtów tygodniowo jest Ander Herrera. Paul Pogba, z którym rozmowy na temat nowego kontraktu rozpoczną się wkrótce, również oczekuje wynagrodzenia podobnego do tygodniówki Alexisa Sancheza.

Manchester United kilkakrotnie pokazał, że jest gotowy rozstać się z zawodnikami, którzy nie spełniają oczekiwań. Tak było w przypadku Bastiana Schweinsteigera czy Waynea Rooneya, którzy obecnie swoje kariery kontynuują w Major League Soccer. Podobna sytuacja miała miejsce z Marouanem Fellainim, który opuścił Manchester na rzecz Chinese Super League a konkretnie klubu Shandong Luneng, który zaoferował mu tygodniówkę opiewającą na dwieście tysięcy funtów tygodniowo. Chińska liga wydaje się być jedynym realnym miejscem, gdzie Sanchez mógłby otrzymywać wynagrodzenie adekwatne do obecnego w Manchesterze United, jednak na obecną chwilę, żadna oferta nie wpłynęła do klubu z Old Trafford.

Potencjalne zamiany zawodników były proponowane przez inne czołowe, europejskie kluby, jednak Manchester United nie chce zamieniać swojego zawodnika na innego, który zbliża się do trzydziestki.

 

Dyskusja