Getty Images

Były pomocnik Manchesteru United, Darren Fletcher, komentując dla stacji Sky Sports wtorkowy pojedynek „Czerwonych Diabłów” z Wolverhampton przyznał, że klub z Old Trafford w zasadzie podarował swojemu przeciwnikowi zwycięstwo. Zdaniem Szkota to podopieczni Ole Gunnara Solskjaera byli lepszą drużyną w tym spotkaniu.

– United tak naprawdę podarował ten mecz ekipie Wolves – czerwona kartka, pierwszy gol, a nawet to zwycięskie trafienie. To w zasadzie wszystko, co tak naprawdę Wolves zrobiło tego wieczoru – mówił Fletcher.

– Zawodnicy United stworzyli sobie lepsze okazje bramkowe, ale zostali ukarani za popełnione indywidualne błędy. Wolverhampton był lepszą drużyną w meczu w Pucharze Anglii, ale United był lepszy w tym spotkaniu, a mimo to w jakiś sposób je przegrał – dodał.

Szkot przyznał także, że czerwona kartka dla Ashley Younga choć była uzasadniona, to była dość ostrą decyzją ze strony arbitra.

– Podchodzę do takich sytuacji nieco w „oldschoolowym” stylu, ale taka jest już współczesna piłka nożna. Przy tym drugim wślizgu nie za bardzo pomógł mu Scott McTominay. Litera prawa mówi, że za takie zagranie należała się w tej sytuacji czerwona kartka, ale też trzeba uznać, że jego kolega nie pomógł mu w tej sytuacji [niedokładne podanie McTominaya do Younga sprokurowało wślizg Anglika, za który otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę – wyj. red.] – kontynuował Fletcher.

– W sytuacji, w której jesteś zmuszony powstrzymać kontratak, to coś takiego mogło go poirytować. Oczywiście można łatwo powiedzieć, że przecież mógł dać się minąć, ale z drugiej strony rozczarowujące jest to, że został wyrzucony z boiska po tych jedynych dwóch faulach – dodał.

Fletcher dodał także, że druga bramka dla Wolves była przejawem chaosu w poczynaniach obronnych „Czerwonych Diabłów”. Zdaniem Szkota, po porażce z „Wilkami”, Manchester United nie może sobie już pozwolić na utratę punktów, jeżeli chce znaleźć się w czołowej czwórce ligi na koniec sezonu.

– Drugi gol dla Wolves podsumował ten mecz w wykonaniu United – bałagan. United nie może sobie już pozwolić na kolejne błędy w wyścigu o miejsce w czołowej czwórce ligi – zakończył.

Dyskusja