Eni Aluko: Gary Neville idealnym kandydatem na dyrektora sportowego MU

The Guardian Michał Szweda
Zmień rozmiar tekstu:

Profesjonalna zawodniczka Juventusu, Eni Aluko, która współpracuje także m.in. z brytyjskim dziennikiem The Guardian, w swoim najnowszym artykule wysnuła tezę, że Gary Neville byłby idealny kandydatem na stanowisko pierwszego dyrektora sportowego w Manchesterze United.

Artykuł Eni Aluko – treść oryginalna

W tygodniu, w którym Ole Gunnar Solskjaer został ogłoszony stałym menedżerem Manchesteru United, byłam w Nowym Jorku. Celem mojej wizyty było ukończenie studiów na temat zarządzania prowadzonego przez UEFĘ dla międzynarodowych piłkarzy. Od 2 lat jest to dla mnie ważne zobowiązanie i bardzo lubię się uczyć o biznesowej stronie organizacji sportowych i widzieć, co robią inaczej niż w piłce nożnej.

Jednym z najważniejszych aspektów, które zauważyłam, było znaczenie dyrektorów sportowych w sportach amerykańskich. Wszystkie drużyny NFL i NBA używają tego modelu od kilku lat i staje się on także kluczowym modelem w piłce nożnej. Ważne jest, aby mieć kogoś, kto jest stale obecny i będzie wyznaczał kulturę klubu, niezależnie od tego kim jest menedżer. Chciałabym zobaczyć więcej angielskich drużyn angażujących do tej roli swoich byłych piłkarzy. Między innymi dlatego, że wiele osób na stanowiskach kierowniczych, nie ma doświadczenia w grze i nie rozumie jej z perspektywy zawodnika. Ilu dyrektorów sportowych w Premier League grało w swoich klubach? Niewiele ich jest, podczas gdy w Europie i Stanach Zjednoczonych istnieje wiele takich przykładów. W drużynach tych dyrektorzy sportowi grali w swoich klubach w trakcie kariery i dlatego rozumieją wewnętrznego ducha drużyny, kulturę klubu oraz angażowanie kibiców.

To naprawdę ważne dla Solskjaera, by mieć dobre relacje z wiceprezesem wykonawczym, Edem Woodwardem. O ile łatwiej byłoby gdyby miał do współpracy innego, byłego zawodnika w zarządzie lub jako dyrektora sportowego? Myślę, że Gary Neville byłby idealnym wyborem na to stanowisko. Jest sprawdzonym biznesmenem i ma doświadczenie w piłce nożnej, trenował na najwyższym poziomie. Neville rozumie kulturę i ducha klubu, co jest niezbędne do osiągnięcia sukcesu, otaczając się dobrymi ludźmi, można podejmować dobre decyzje.

Widzieliśmy, jak Chelsea zmieniła się po odejściu Michaela Emenalo. Na Stamford Bridge wydawało się, że mają jasną politykę transferową. Wprowadzanie takich graczy, jak Romelu Lukaku czy Kevin de Bruyne, którzy poszli dalej, aby stać się wielkimi piłkarzami. Emenalo był odpowiedzialny za wiele z tych podpisów, jednak kiedy odszedł, klub zaczął sprawiać wrażenie, jakby nie wiedział, w którą stronę chce iść.

W piłce kobiet model, który funkcjonuje jest częścią większej marki uznanego klubu męskiego, tak jak w Juventusie, Manchesterze City, czy Olympique Lyon. Aby na tym coś budować musimy mieć kobiety w zarządzie, aby mogły one pomóc w budowaniu marek w klubach. Wiele osób uważa, że piłka nożna kobiet musi mieć swój własny brand, ale ja się z tym nie zgadzam. Dlaczego miałybyśmy nie wykorzystać stuletniej marki, aby pomóc w szybkim rozwoju gry? Widzieliśmy wpływ istnienia drużyny Juventusu, kiedy na nasz mecz przyszło 39 tysięcy osób, a my istniejemy od zaledwie dwóch lat! Jeśli masz w klubie ludzi decydujących, którzy popierają tę myśl, to wszystko będzie szło coraz lepiej.

Ogólnie rzecz biorąc, chciałabym, aby więcej piłkarzy, którzy są legendami w swoich klubach otrzymywało szansę jako menedżerowie lub jako członkowie zarządu. Myślę, że to naprawdę fascynujące, ponieważ w czasie gdy trzyletni kontrakt otrzymał Ole Gunnar Solskjaer, Zinedine Zidane wrócił do Realu Madryt, swoją karierę menedżerską rozpoczęli Frank Lampard i Steven Gerrard, którzy zapewne w odpowiednim momencie wrócą do Chelsea i Liverpoolu. Jestem zaskoczona, że w klubach nie widzimy więcej menedżerów jak Solskjaer, którzy chcą przywrócić klubowi chwałę. Jednak jeżeli uda mu się odnieść sukces, to może to zapoczątkować nowy trend w angielskiej piłce.

Trzeba jednak pamiętać, że dzisiaj lojalność nie odgrywa już takiej roli, jak kiedyś. Na przykład dlaczego Patrick Vieira nigdy nie pracował dla Arsenalu? Jeśli jesteś byłym zawodnikiem, twoje szanse na zostanie menedżerem są w dużym stopniu uzależnione od tego, w jaki sposób żegnałeś się ze swoim klubem. Czasami frustrujące jest, gdy widzimy jak traktowani są zawodnicy zbliżający się do końca kariery lub odejścia z klubu. Mogą odejść z gorzkim smakiem i nie być w stanie wrócić ze względu na wstyd. Oczywiście Solskjaer jest inny, ponieważ w Manchesterze United jest przez wszystkich kochany, a także przywiózł Mike’a Phelana, który przez wiele lat był w personelu Sir Alexa Fergusona. Jest wielu bardziej doświadczonych menedżerów, ale czy oni byliby w stanie osiągnąć to, co Solskjaer? Najprawdopodobniej nie. Jednak gdyby był źle traktowany, gdy odchodził z klubu, to prawdopodobnie nie chciałby tutaj wrócić. Porażka z Wolverhampton sprawiła, że muszą stoczyć zaciętą walkę o TOP4, dodatkowo czeka ich jeszcze dwumecz ćwierćfinałowy z Barceloną w Lidze Mistrzów. Czy Norweg może sprawić, że “Czerwone Diabły” staną się prawdziwymi pretendentami do tytułu?

Wszyscy myślą, że rozwiązanie uda się znaleźć na rynku transferowym, ale w rzeczywistości chodzi bardziej o to, co zrobi z zawodnikami, których już ma. Wydobył to, co najlepsze z Paula Pogby oraz Marcusa Rashforda. Oni są tymi zawodnikami, na których powinien budować zespół, aby zakończyć ten sezon jak najlepiej. W lecie zdecydowanie trzeba postawić na sprowadzenie środkowego obrońcy, ponieważ widzieliśmy jaką różnicę w Liverpoolu zrobiło pozyskanie Virgila van Dijka. Chciałabym zobaczyć ich w wyścigu o Kalidou Koulibaly’ego. Jest to wielki, silny piłkarz, wokół którego można budować zespół. Nie sądzę jednak, żeby Solskjaer musiał wydawać mnóstwo pieniędzy na nowych graczy.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze