Getty Images

Romelu Lukaku przed środową potyczką z FC Barceloną w ramach ćwierćfinału Ligi Mistrzów przyznał, że aby „Czerwone Diabły” osiągnęły dobry wynik w tej rundzie rozgrywek, to wraz z kolegami muszą być skoncentrowani przez pełne 180 minut nadchodzącego dwumeczu.

– W pojedynku przeciwko Barcelonie musimy pozostać skupieni od pierwszej minuty meczu na Old Trafford do ostatnich sekund spotkania rewanżowego. Musimy popełnić tak mało błędów, jak to tylko możliwe, ale także zaprezentować dobrą grę w piłkę, ponieważ Barcelona czasami pozostawia rywalom przestrzeń do gry – mówił Lukaku w wywiadzie dla UEFY.

– Wszystko będzie zależeć od tego, jakiego typu to będzie spotkanie i od planu meczowego naszego trenera, a także od tego, w jaki sposób grać będą nasi rywale. Barcelona stosuje swój system gry, który w zasadzie się nie zmienia i nie jest dostosowywany do przeciwników. Musimy więc bardzo mądrze wykorzystać momenty, w których będziemy mogli ruszyć do ataku, a także te, w których będziemy musieli się bronić – dodał Belg.

25-latek odegrał kluczową rolę w awansie Manchesteru United do ćwierćfinału Ligi Mistrzów strzelając dwie bramki w Paryżu w meczu przeciwko PSG w poprzedniej rundzie rozgrywek. Jak sam przyznaje, ten wynik dodał piłkarzom „Czerwonych Diabłów” wiary we własne możliwości.

– Oczywiście ten wynik dodał nam pewności siebie. Stadion w Paryżu jest naprawdę ładny, ale przy tym panuje tam nieprzyjazne nastawienie w stosunku do drużyn przyjezdnych. Byliśmy jednak na to przygotowani i wiedzieliśmy, że stworzymy sobie własne sytuacje bramkowe. Tak też się stało i strzeliliśmy bramki – wspomina dalej Lukaku.

– Włożyliśmy ogromny wysiłek pod kątem gry defensywnej w tamtym spotkaniu, ale taka jest już piłka nożna, która nie polega tylko na atakowaniu, ale także na dobrym bronieniu dostępu do własnej bramki. My tego dokonaliśmy przeciwko drużynie pełnej wielkich nazwisk i osobowości. Jesteśmy jednak Manchesterem United i wiemy to. Jeżeli była jakaś drużyna, która tamtej nocy mogła zrobić różnicę, to byliśmy nią właśnie my – dodał.

Dla Lukaku będzie to pierwszy ćwierćfinałowy mecz Ligi Mistrzów w jego karierze. Dotąd Belg pojawiał się jedynie w eliminacjach do tych rozgrywek, aż do momentu, w którym dołączył do Manchesteru United. W dotychczasowych 15 spotkaniach rozegranych w Champions League w barwach klubu z Old Trafford, 25-latek zaliczył 7 trafień.

Lukaku strzelił bramkę już w swoim debiucie w rozgrywkach Ligi Mistrzów, w meczu przeciwko FC Basel we wrześniu 2017 roku. Tak dziś wspomina tamten dzień:

– Chodziło o czas, w którym tego dokonałem. Powiedziałem do siebie wtedy: „W końcu! W końcu!”. Po tym wszystkich strzelonych bramkach, a myślę, że miałem ich wtedy na koncie około 150, ale żadna z nich nie dotyczyła meczu w Lidze Mistrzów. Powiedziałem więc do siebie: „W końcu strzeliłem gola w Champions League! W samą porę!”

– Strzelenie bramki w debiucie w Lidze Mistrzów jest czymś, czego nigdy się nie zapomni, a to dlatego, że są to rozgrywki, w których wielu piłkarzy chciałoby wziąć udział. Moja mama była wtedy na stadionie, co sprawiło, że ta chwila była dla mnie jeszcze bardziej wyjątkowa.

– Gdy usłyszałem hymn Ligi Mistrzów, nawet nie wiedziałem jak na to zareagować. Nie wiedziałem czy powinienem zachować powagę czy też nie. W końcu zacząłem się śmiać pod nosem, bo powiedziałem do siebie: „W końcu! W końcu gram w Lidze Mistrzów!” Byłem bardzo szczęśliwy, że mogłem wziąć udział w tych rozgrywkach. Dobrze jest w nich występować, ale zdobycie tego trofeum byłoby już czymś zupełnie innym – zakończył.

Dyskusja